Znalazłam informację , że cebula Wolska i inne w typie Wolskiej są odporne na tę chorobę .
Wstawić linka do tego artykułu ?
Autor dodatkowo poleca stosowanie Amistar na początku uprawy cebuli .
Oj tak, wstaw linka. Podeśle ten artykuł siostrze bo to ona siedzi w „branży warzywniczej”, ja zajmuje się drzewkami. Boje się ze się mi jeszcze rozchoruje z żalu za cebula
Dzięki Anula .
Jutro ma dotrzeć trichoderma i bacillus.
gienia1230 pisze: ↑26 cze 2023, o 13:51
No to zaczynamy wojnę, na dwa fronty; walka ze zgnilizną cebuli i walka z nicieniami.
Sprawdziłam , w lokalnych ogrodniczych trichodermy nie ma (zdziwienie, co to?), w necie ofert od groma. Bladego pojęcia nie mam którą z ofert wybrać. Nie potrzebuję tego przecież na hektary. Anula, podpowiedz proszę! I ten bacillus?
Na nicienie VYDATE, minimum 10 kg- cena w okolicy 1100 zł. , można go kupić tylko do 1 listopada, wycofują. Nie da rady , warunki zaporowe.
Znalazłam jeden preparat P-Drakol , na nicienie biologiczny , 50 gram - 49 zł- idzie wytrzymać, ale do trawników , podobno nieszkodliwy dla ludzi.
Gienia, ja ten drakol stosowałam na grządki dwa lata temu. Chyba pomógł , bo czosnek był ok ,ale mogłam powtórzyć oprysk , bo w tym roku czosnek też mam chory.
Asia
Ponieważ trichoderma jest w dużych jak na potrzeby działkowca opakowaniach, zwróciłam się z pytaniem do producenta (Gospodarstwo Badawczo Rozwojowe ) o przechowywanie w otwartym opakowaniu. W informacji o tym produkcie jest zastrzeżenie, by zużyć preparat w ciągu 12 - tu godzin. Otrzymałam dziś odpowiedź !! Trichodermę, po otwarciu pojemnika można przechowywać w lodówce nawet kilka miesięcy.
Ludwiku, też tak myślałam, że to dotyczy rozcieńczonej cieczy. W instrukcji jednak pisze jak byk "po otwarciu pojemnika". Dlatego właśnie zapytałam producenta tego preparatu. Sklep, który to sprzedaje raczej o tym by bladego pojęcia nie miał, z nimi się nawet nie kontaktowałam.
Pytałam też o mniejsze opakowania, dla działkowca 0,5 litra to sporo. Chociaż tyle dobrze, że można to przechowywać. Do mniejszych opakowań podobno się przymierzają, może w następnym roku.
Pelasia pisze: ↑30 cze 2023, o 08:02
Gienia, ja ten drakol stosowałam na grządki dwa lata temu. Chyba pomógł , bo czosnek był ok ,ale mogłam powtórzyć oprysk , bo w tym roku czosnek też mam chory.
Asia
To może i ja to mam - bo czosnek prawie juz urośnięty zaczął mi gnić - wywaliłam chyba z połowę główek ale cebulę w tym roku mam bardzo udaną . To co mam zapobiegawczo użyć bo sie juz pogubiłam
Z moich obserwacji ta trichoderma , o której pisze Gienia jest dobra .
Co do innych miałam wątpliwości .
Do oprysku mikrobiologicznego dodaję pożywkę .
Po rozlaniu trichodermy po wszystkich grządkach , cebula która nie została wyrwana ma się dobrze. Właśnie na jednej grzadce rośnie Wolska ale ona jest odporna, na dwóch innych wysadzona w czerwcu siewka Globo a na trzeciej Exhib. I o dziwo jest Ok. Czyli jednak coś zadziałała . Na wiosnę pójdzie p- drakol. I teraz nie wiem, czy w następnym roku znów trzeba rozlać trichoderme, czy jednak to co już rozlałam starczy na dłużej niż jeden sezon? Chyba coś nie doczytałam .