
Wybaczcie mi, proszę dłuższe milczenie. Wczoraj wekowałam pomidory na zimową sałatkę oraz przecier jabłkowy zamówiony przez jednego członka rodziny, a dzisiaj miało miejsce grzybobranie i z grzybami walczyłam całe popołudnie. Jeszcze mi tylko zostało marynowanie, tylko muszę poczekać, aż grzybki wystygną. Na działce nie byłam tylko dzisiaj, a wczoraj usuwałam kolejne badyle po przekwitniętych astrach tudzież wszelkich innych kwiatkach.
Maryniu - większość chryzantem mam od Halszki, spośród moich tylko jeden kwitnie.
Aż się zarumieniłam po przeczytaniu Twojej pochwały dla zdjęcia lilii. Kochana jesteś.


Mnie też czeka dołowanie doniczek z roślinkami, które muszę przechować przez zimę oraz tych, które szczepiłam, ukorzeniłam i do wiosny zostaną w doniczkach. Wszystkie zadołuję w tunelu, gdzie będzie im dosyć ciepło, a mnie czy eMowi wygodnie będzie od czasu do czasu podlać.

Ty jutro pauzujesz, a ja pojadę na działkę, gdzie właśnie zajmę się wkopywaniem doniczek.
Buziaki.



Halszko - wróciłaś?

Powiem Ci w sekrecie, że z tym ukwieceniem, to nieco przesadziłaś,


Ten ciemiernik zawsze zaczyna kwitnąć jesienią i trzyma kwiatki do wiosny.


U mnie więcej słońca niż chmur, ale temperatury bardzo niskie. Dzisiaj też od południa świeciło słoneczko,dzięki czemu w lesie nie zabłądziłam.

Pozdrawiam wzajemnie i więcej słonka życzę na weekendowe dni.



Budleja miniaturowa 'Blue Chip' jeszcze chwali się kwiatuszkami.

Wszystkim Przyjaciołom i Gościom życzę wspaniałego weekendu.



