Łacina - jak posługiwać się nazwami roślin
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3394
- Od: 5 wrz 2007, o 17:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Łacina - jak posługiwać się nazwami roślin
W książce Stefana Buczackiego Krzewy ozdobne
znalazłem listę nazw i ich znaczenie pomocne w wyborze odpowiedniej odmiany( w większości karłowych odmian iglaków), szczególnie z katalogów. Równie często tymi nazwami posługują się niektórzy sprzedawcy w szkółkach drzew ozdobnych.
Nazwa łacińska lub grecka. ........................ Polska nazwa.
ALBA ........................................... - Biała
ANGUSTIFOLIA ....................................... - Wąskolistna
ARGENTEA ...................................... - Srebrzysta
AUREA ............................ ............... - Złota
BREVIFOLIA ....................................... - Krótkolistna
COLUMNARIS ....................... ................ - Kolumnowa
COMPACTA ......................... ............... - Zwarta
DENSA ................................ ............... - Gęsta
GLAUCA ............................... ................ - Niebieskozielona
GRACILIS ........................... ................ - Pełna gracji
FASTIGIATA ......................................... - Z pionowymi gałęziami
FILIFERA ............................. ............... - Nitkowata
LUTEA ................................. ............... . - Żółta
MINIMA ............................... ................ - Miniaturowa
NANA ................................................... - Karłowa
PENDULA ............................ ................. - Ze zwieszającymi się gałęziami
PROSTRATA ........................ ................. - Płożąca się po ziemi
PYGMAEA ............................ ................. - Mała
VARIEGATA ......................... ................. - Nakrapiana
(Dorzucam kolejne z postu LaViol- K)
VERNUS.................wiosenny
AESTIVUM..............letni
AUTUMnALE................jesienny
HIEMALE................zimowy
MAJALIS/MAJUS.......majowa
LATIFOLIA.............szerokolistna
ROTUNDIFOLIA........okrągłolistna
CORDIFOLIA...........sercolistna
CERULEA...............modra
ANNUS .................roczna
PERENNIS..............trwała
ODORTATA............wonny
OFFICINALE...........lekarski
VULGARIS..............zwyczajny
COMMUNIS............pospolity
CULTORUM............ogrodowy
HYBRIDUM.............mieszańcowy
CARNEA................krwisty?
ERECTA................wzniesiona
INVERSA...............odwrócona
REPENS...............rozesłany/płożący
MAJOR..................większy
MEDIUM................średni
MINOR.................. mniejszy
MARITIMA............. nadmorski
AROBORESCENS...... drzewiasty
SEMPERVIRENS.......wiecznie żywy
SEMPERFLORENS.....stale/wiecznie kwitnący
BARBATUS..............bródkowy
SAXATILE...............skalny
PALUSTRIS..............błotny
MACROPHYLLA........wielkolistna
RUBRA...................czerwona
GRANDIFLORA.........wielkokwiatowa
PARVIFLORA...........drobnokwiatowa
Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2009 roku życzy Tadeusz.
znalazłem listę nazw i ich znaczenie pomocne w wyborze odpowiedniej odmiany( w większości karłowych odmian iglaków), szczególnie z katalogów. Równie często tymi nazwami posługują się niektórzy sprzedawcy w szkółkach drzew ozdobnych.
Nazwa łacińska lub grecka. ........................ Polska nazwa.
ALBA ........................................... - Biała
ANGUSTIFOLIA ....................................... - Wąskolistna
ARGENTEA ...................................... - Srebrzysta
AUREA ............................ ............... - Złota
BREVIFOLIA ....................................... - Krótkolistna
COLUMNARIS ....................... ................ - Kolumnowa
COMPACTA ......................... ............... - Zwarta
DENSA ................................ ............... - Gęsta
GLAUCA ............................... ................ - Niebieskozielona
GRACILIS ........................... ................ - Pełna gracji
FASTIGIATA ......................................... - Z pionowymi gałęziami
FILIFERA ............................. ............... - Nitkowata
LUTEA ................................. ............... . - Żółta
MINIMA ............................... ................ - Miniaturowa
NANA ................................................... - Karłowa
PENDULA ............................ ................. - Ze zwieszającymi się gałęziami
PROSTRATA ........................ ................. - Płożąca się po ziemi
PYGMAEA ............................ ................. - Mała
VARIEGATA ......................... ................. - Nakrapiana
(Dorzucam kolejne z postu LaViol- K)
VERNUS.................wiosenny
AESTIVUM..............letni
AUTUMnALE................jesienny
HIEMALE................zimowy
MAJALIS/MAJUS.......majowa
LATIFOLIA.............szerokolistna
ROTUNDIFOLIA........okrągłolistna
CORDIFOLIA...........sercolistna
CERULEA...............modra
ANNUS .................roczna
PERENNIS..............trwała
ODORTATA............wonny
OFFICINALE...........lekarski
VULGARIS..............zwyczajny
COMMUNIS............pospolity
CULTORUM............ogrodowy
HYBRIDUM.............mieszańcowy
CARNEA................krwisty?
ERECTA................wzniesiona
INVERSA...............odwrócona
REPENS...............rozesłany/płożący
MAJOR..................większy
MEDIUM................średni
MINOR.................. mniejszy
MARITIMA............. nadmorski
AROBORESCENS...... drzewiasty
SEMPERVIRENS.......wiecznie żywy
SEMPERFLORENS.....stale/wiecznie kwitnący
BARBATUS..............bródkowy
SAXATILE...............skalny
PALUSTRIS..............błotny
MACROPHYLLA........wielkolistna
RUBRA...................czerwona
GRANDIFLORA.........wielkokwiatowa
PARVIFLORA...........drobnokwiatowa
Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2009 roku życzy Tadeusz.
-
- 100p
- Posty: 178
- Od: 10 sie 2008, o 17:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kępno
- Kontakt:
Niestety TAD nie zgodzę się z Tobą - powinno się używać nazw odmian a nie polskich zamienników - przyczyna jest prosta używając określenia tuja złocista można mieć na myśli wiele różnych odmian
Poza tym nazwy odmian nie zawsze są po łacinie - to zależy od jej odkrywcy - nazwa często jest angielska, niemiecka, czasami polska - jeśli się użyje np. słowa złoty to w oryginale równie często jak aurea może być gold itp.
Ale ogólnie dobry pomysł z tym, żeby podać taką informację na forum - dobrze jest wiedzieć jakie tłumaczenie mają nazwy - jest to bardzo pomocne w wyobrażeniu sobie rośliny (chociaż czasami nazwa może wprowadzać w błąd) np. można na chłopski rozum wywnioskować po nazwie (nie widząc rośliny i nie znając jej opisu), że Thuja occ. 'Smaragd Variegata' to wyselekcjonowana z odmiany 'Smaragd' nakrapiana tuja
Poza tym nazwy odmian nie zawsze są po łacinie - to zależy od jej odkrywcy - nazwa często jest angielska, niemiecka, czasami polska - jeśli się użyje np. słowa złoty to w oryginale równie często jak aurea może być gold itp.
Ale ogólnie dobry pomysł z tym, żeby podać taką informację na forum - dobrze jest wiedzieć jakie tłumaczenie mają nazwy - jest to bardzo pomocne w wyobrażeniu sobie rośliny (chociaż czasami nazwa może wprowadzać w błąd) np. można na chłopski rozum wywnioskować po nazwie (nie widząc rośliny i nie znając jej opisu), że Thuja occ. 'Smaragd Variegata' to wyselekcjonowana z odmiany 'Smaragd' nakrapiana tuja

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3394
- Od: 5 wrz 2007, o 17:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Uważam, że podstawą winna być nazwa odmian po łacinie - oraz jeżeli dotyczy to jej odkrywcy - nazwa w języku odkrywcy, jednocześnie powinno się również podawać nazwy polskie, oczywiście jeżeli takie istnieją .
Niektórzy na tym forum , (czy w niektórych szkółkach) używają tylko nazw łacińskich , ignorują prośby niektórych forumowiczów ( między innymi mnie), by podawali również oprócz nazw łacińskich również nazwy polskie, oczywiście, jeżeli istnieją., wydaje mi się ( być może się mylę) , że robią tak dlatego, by inni myśleli , jacy to oni są mądrzy i nie zniżą się do wyjaśnień ,że pod zmyślnymi nazwami łacińskimi kryją się proste polskie słowa.
Dziwią mnie takie zachowania , gdyż w dobie internetu wystarczy to "nieznane łacińskie słowa" zaznaczyć i zlecić wyszukanie w Google, i wiemy już o co chodzi . Dla niektórych jest to utrudnienie, zwłaszcza że są na Forum osoby dla których komputer to mało zbadana dziedzina.
Na Tym Forum jest dużo osób posiadających i wykształcenie i wiedzę z zakresu ogrodnictwa, są również i takie osoby, które dopiero wkraczają w pełny tajemnic świat roślin, .Myślę że nikomu żadnej ujmy nie przyniesie wyjaśnienie( w przypadku podawania łacińskiego nazewnictwa roślin ),co poszczególne słowa obcojęzyczne znaczą w polskim języku , a o ich fachowości świadczą dobre porady jakie na Tym Forum udzielają .
Niektórzy na tym forum , (czy w niektórych szkółkach) używają tylko nazw łacińskich , ignorują prośby niektórych forumowiczów ( między innymi mnie), by podawali również oprócz nazw łacińskich również nazwy polskie, oczywiście, jeżeli istnieją., wydaje mi się ( być może się mylę) , że robią tak dlatego, by inni myśleli , jacy to oni są mądrzy i nie zniżą się do wyjaśnień ,że pod zmyślnymi nazwami łacińskimi kryją się proste polskie słowa.
Dziwią mnie takie zachowania , gdyż w dobie internetu wystarczy to "nieznane łacińskie słowa" zaznaczyć i zlecić wyszukanie w Google, i wiemy już o co chodzi . Dla niektórych jest to utrudnienie, zwłaszcza że są na Forum osoby dla których komputer to mało zbadana dziedzina.
Na Tym Forum jest dużo osób posiadających i wykształcenie i wiedzę z zakresu ogrodnictwa, są również i takie osoby, które dopiero wkraczają w pełny tajemnic świat roślin, .Myślę że nikomu żadnej ujmy nie przyniesie wyjaśnienie( w przypadku podawania łacińskiego nazewnictwa roślin ),co poszczególne słowa obcojęzyczne znaczą w polskim języku , a o ich fachowości świadczą dobre porady jakie na Tym Forum udzielają .
To wszystko nie jest takie proste. Kiedyś nazwy były tylko łacińskie. No ale na ile tej łaciny starczy? I tłumaczenie na nasze może byc, jakby to ując... może na przykładzie. Ciemiernik biały po łacinie Helleborus niger
I takich kwiatków jest dużo. Często polska nazwa nie odpowiada absolutnie dosłownemu tłumaczeniu z łaciny. Obecnie obowiązuje w większości odmian różnych ogrodowych wynalazków nazwa łacińska gatunku (i to można po naszemu bez problemu )i 'odmiana', np 'Smaragd' tak jak napisałem w pojedyńczym cudzysłowie i tego się absolutnie nie tłumaczy.
Nie Szmaragd.

Nie Szmaragd.
Można by zacząć polemizować już w innym kontekście , np: w jakim języku mówimy i piszemy ;weekend czy łikend ? Designer czy dyzajner ? - itd. Do polskiego języka wklejamy nazwy obcojęzyczne i co gorsze , fonetycznie piszą. Nie wiem po co ? - Sam Tadeusz wspomniałeś powyżej , że jak ktoś nie wie , to niech zajrzy do internetu, jaki jest odpowiednik. A więc pytam : po co zaglądać ? Wystarczy podać w języku wszystkim znany, przesadnie bogatym w słownictwo , jak mało który . - Jak tak dalej pójdzie to w niedługim czasie , razem ze złotówką stracimy i język polski .
- bishop
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5152
- Od: 4 cze 2008, o 22:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
- Kontakt:
Chcemy, czy nie, nazwy łacińskie są wszechobecne i uniwersalne. I możemy je przybliżać, jak to zrobił Tadeusz48, a możemy się buntować i walczyć z wiatrakami.
Chyba troszkę więcej wiedzy nikomu nie zaszkodzi?
Chyba troszkę więcej wiedzy nikomu nie zaszkodzi?
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Mój czasopożeracz
Jak napisała Oliwka, łacina w systematyce to zupełna podstawa i gigantyczne ułatwienie w komunikacji pomiędzy mówiącymi różnymi językami nie tylko specjalistami ale i zwykłymi laikami takimi jak ja.
Wyszukując łacińskiej nazwy w guglach otrzymujemy wyniki wyszukiwania obejmujące strony z CAŁEGO ŚWIATA! Nie wyobrażam sobie żeby można było z tego zrezygnować. Co oczywiście nie wyklucza możliwości stosowania ładnych odpowiedników polskich.
Inna sprawa, że paradoksalnie czasami to właśnie spolszczone nazwy łacińskie są dużo łatwiejsze i przyjaźniejsze w używaniu żeby dać przykład budlei (zamiast mało znanego omżynu) czy tui (zamiast długiego żywotnika). Chociaż, moim zdaniem, to właśnie polskie odpowiedniki powyższych są o wiele ładniejsze i godne popularyzowania.
A słowniczek bardzo pomocny!
---
I jeszcze odnośnie tego co napisał TAD, to niestety trudno się zgodzić z samą filozofią, którą przedstawiłeś. Zrównywanie łaciny do powszechnego i bezmyślnego stosowania angielskiego jest moim zdaniem zupełnym nieporozumienie. Łacina jest stosowana POWSZECHNIE i naturalnie w języku polskim od zawsze, czyli od momentu zaistnienia państwa polskiego bo można śmiało powiedzieć, że samo istnienie naszego państwa wiązało się z aktem przyjęcia do 'cywilizacji łacińskiej'. Czym innym jest więc stosowanie łaciny w języku polskim (czy w jakimkolwiek innym języku zachodnim) a ZUPEŁNIE czym innym żenujące stosowanie jakiegokolwiek języka obcego (ostatnio angielskiego) co dowodzi raczej prowincjonalizmu osoby stosującej takie słowa. Trudno mówić więc tutaj o utracie jakiejkolwiek tożsamości skoro łacina jest właśnie częścią naszej tożsamości jak i tożsamości większości krajów zachodnich.
Wyszukując łacińskiej nazwy w guglach otrzymujemy wyniki wyszukiwania obejmujące strony z CAŁEGO ŚWIATA! Nie wyobrażam sobie żeby można było z tego zrezygnować. Co oczywiście nie wyklucza możliwości stosowania ładnych odpowiedników polskich.
Inna sprawa, że paradoksalnie czasami to właśnie spolszczone nazwy łacińskie są dużo łatwiejsze i przyjaźniejsze w używaniu żeby dać przykład budlei (zamiast mało znanego omżynu) czy tui (zamiast długiego żywotnika). Chociaż, moim zdaniem, to właśnie polskie odpowiedniki powyższych są o wiele ładniejsze i godne popularyzowania.
A słowniczek bardzo pomocny!

---
I jeszcze odnośnie tego co napisał TAD, to niestety trudno się zgodzić z samą filozofią, którą przedstawiłeś. Zrównywanie łaciny do powszechnego i bezmyślnego stosowania angielskiego jest moim zdaniem zupełnym nieporozumienie. Łacina jest stosowana POWSZECHNIE i naturalnie w języku polskim od zawsze, czyli od momentu zaistnienia państwa polskiego bo można śmiało powiedzieć, że samo istnienie naszego państwa wiązało się z aktem przyjęcia do 'cywilizacji łacińskiej'. Czym innym jest więc stosowanie łaciny w języku polskim (czy w jakimkolwiek innym języku zachodnim) a ZUPEŁNIE czym innym żenujące stosowanie jakiegokolwiek języka obcego (ostatnio angielskiego) co dowodzi raczej prowincjonalizmu osoby stosującej takie słowa. Trudno mówić więc tutaj o utracie jakiejkolwiek tożsamości skoro łacina jest właśnie częścią naszej tożsamości jak i tożsamości większości krajów zachodnich.
- jokaer
- -Moderator Forum-.
- Posty: 7546
- Od: 14 lut 2008, o 08:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem
ja np: zgadzam się z MirkiemL, niektórych nazw w ogóle nie powinno się tłumaczyć,
w ten sposób wprowadza się tylko zamieszanie, a tak jest jedna łacińska nazwa odpowiedzialna
za konkretną roślinę i wszyscy wiedzą o co chodzi
takich przykładów jak podał MirekL odnośnie ciemiernika jest zdecydowanie więcej, gdyby tłumaczyć dosłownie
byłby to Ciemiernik czarny, a przecież chodzi o Ciemiernika białego
jak się poda nazwę łacińską to każdy wie o co chodzi, bez względu na narodowość
akurat otworzyłam klucz roślin na ciemierniku i obok jest Knieć górska - czyli kaczyniec, a po łacinie Caltha latea;
a akurat przypomniał mi się Cząber górski - po łacinie Satureja montana
w sumie powinno się znać poprawne nazewnictwo łacińsko - polskie
w ten sposób wprowadza się tylko zamieszanie, a tak jest jedna łacińska nazwa odpowiedzialna
za konkretną roślinę i wszyscy wiedzą o co chodzi
takich przykładów jak podał MirekL odnośnie ciemiernika jest zdecydowanie więcej, gdyby tłumaczyć dosłownie
byłby to Ciemiernik czarny, a przecież chodzi o Ciemiernika białego
jak się poda nazwę łacińską to każdy wie o co chodzi, bez względu na narodowość
akurat otworzyłam klucz roślin na ciemierniku i obok jest Knieć górska - czyli kaczyniec, a po łacinie Caltha latea;
a akurat przypomniał mi się Cząber górski - po łacinie Satureja montana
w sumie powinno się znać poprawne nazewnictwo łacińsko - polskie

Zgoda, znać powinno się obie ale stosować powinno się te, które są: po pierwsze w powszechnym użyciu a po drugie wystarczająco precyzyjnie określają daną roślinkę BEZ nadmiernego silenia się na ortodoksję (ups... tym razem greka? ;) ) czy to odnośnie stosowania łaciny czy polskiego. W tym pierwszym przypadku, jak napisał Tadeusz może to wyglądać na dość śmieszne szpanowanie wiedzą a w drugim na jakiś obłędny no właśnie nie wiem co... radykalny nacjonalizm językowy? również prześmieszny bo paradoksalnie oderwany od polskiej tożsamości.jokaer pisze: w sumie powinno się znać poprawne nazewnictwo łacińsko - polskie
- jokaer
- -Moderator Forum-.
- Posty: 7546
- Od: 14 lut 2008, o 08:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem
Chwaściku mnie się zdaje, że przede wszystkim trzeba używać nazw poprawnych,
żeby przypadkiem nie wyszedł taki dziwoląg językowy jak np: winogron,
to jak słyszę to po prostu mnie trzęsie w środku
w ogóle w szkółkach przynajmniej takich jak bywałam do tej pory czasem, to używają nazw łacińskich,
rośliny na etykietkach też mają łacińskie, więc jak przyjdzie osoba nieobznajmiona,
a zdarza się, że pracownik nie pamięta już nazw polskich to koniec, najlepiej mieć wtedy ze sobą katalog szkółkarski
żeby przypadkiem nie wyszedł taki dziwoląg językowy jak np: winogron,
to jak słyszę to po prostu mnie trzęsie w środku
w ogóle w szkółkach przynajmniej takich jak bywałam do tej pory czasem, to używają nazw łacińskich,
rośliny na etykietkach też mają łacińskie, więc jak przyjdzie osoba nieobznajmiona,
a zdarza się, że pracownik nie pamięta już nazw polskich to koniec, najlepiej mieć wtedy ze sobą katalog szkółkarski
