Wczoraj byłam na Dniach Bohatera w LM. W pierwszej chwili nic ciekawego nie widziałam oprócz przerażenia w oczach na widok stadka wciornastków. Ale myślę "jest ryzyko jest zabawa"
Jako pierwsze oglądałam mini Phalaenopsisy. Mase ich było. Mój wybór padł oto na takiego. Ma basal keiki i nowy mały pęd, który zobaczymy czy będzie dalej rosnąć.
Kolejne były hybrydy. Ładne i tanie jak barszcz, więc się skusiłam na dwie.
Ale tak naprawdę czegoś innego szukałam i w końcu znalazłam. Dwa dni temu na FB powiedziano mi, że ktoś w LM dorwał
Phalaenopsis Purple Martin. I patrzę i oczom nie wierzę. Był i patrzył na mnie i wołał "bierz mnie, bierz mnie". No nie mogłam być głucha na jego wołanie, tym bardziej, że był tani jak na Purple Martina.
Było mase innych storczyków, które bym przygarnęła, ale pustka w portfelu przytłaczała. Były piękne duże Dendrobium Bery Oda, które już przytulałam. Były też Dendrobium Nobile i Phalaenopsis oraz Phalaenopsis Liodoro. No nic może innym razem.