Marysiu
To nie niska samoocena, lecz świadomość wielkości numeru PESEL
Ponieważ lubię długo spać, nie wyglądam na swój wiek, jak się ''zrobię''.
Na co dzień sprawa przedstawia się nieco inaczej.
Jeżeli chodzi o zawartość mózgownicy i zdolności to z samooceną nie mam problemu
No dobra, przyznam się na koniec tego wywodu, że miałam \mam kompleks wzrostu 178 cm
W szkole mnie przezywali
Myślę, że samoocena człowieka jest głównie odwzorowaniem tego co i jak nam mówiono w dzieciństwie i młodości - niestety.
Marysiu ale ja właśnie nie cierpię, jak ktoś w buciorach włazi.
U nas jest licznik w spiżarni, bo tam było niegdyś drugie wejście od ulicy i pan od prądu musi przejść przez przedpokój, kuchnię i pokój, gdzie śpimy
Robię wszystko, żeby podać stan licznika
Kiedyś Zbigniewek najpierw zaprosił tego pana do gołębnika a potem do domu
Lato trwa na przekór prognozom.
I choć moje ulubione floksiki nieco już wyłysiałe, jest nie brzydko w ogrodzie.
Mieczyków mało, najładniejsze z dokupionych cebul.
Zaczynają kwitnąć astry i to jest przedsmak jesieni.
W warzywniku błoto, wykopywałam czosnek i nie mogłam uwierzyć.
Nie patrzę w stronę pietruszki korzeniowej.
Ogórków kiszonych nie mam gdzie ustawiać w spiżarni, a tu gruchy z hukiem spadają i trzeba się za nie brać.
Cukinia i kabaczek w codziennym menu, ciekawe ile Z. wytrzyma.
Zupa, zapiekanka, leczo, smażone....
W moim ulubionym , zakumplowanym sklepie pojawiły się cebule.
Mam już trochę nowych, bardzo dużo wyrzuciłam chorych.
Teraz się zastanawiam , jak posadzić, żeby nie zgniły w tej mokrej ziemi.
Część wsadzę do doniczek i schowam, wtedy szybciej zakwitną
