Witajcie.
Nie było mnie cztery dni gdyż prace ogrodowo - wysiewowo - pikowalnicze zawaliły mnie całkiem.

Ale ogarnąłem z pomocą żonki wszystko co na ten czas było do zrobienia.

Teraz muszę w wątku nadrobić zaległości bo tu mam duże.
Zacznę od końca.
Marysiu doskonale Cię rozumiem co znaczy brak czasu i także sił.Do odpisania na forum masz sporo w wątkach a i pracy domowej też Ci nie brakuje,więc jak od czasu do czasu chociaż zajrzysz tutaj będzie ok.Ja to rozumiem.

Rację masz wczoraj i dziś jest na dworze jak w listopadzie.
Irenko dziś mogę powiedzieć że jestem praktycznie po pikowaniu pomidorów,zostało może ze setka które ta czynność czeka,ale to już odrobina.Twoje sadzonki ładne są i wielkie już,ale ty siałaś dużo wcześniej i dużo wcześniej mieć będziesz owoce.
Beatko Twoja lista na ten rok jest olbrzymia i w zdecydowanej większości nie znam tych odmian.Mam nadzieję że wiele spełni Twoje oczekiwania i będziesz z ich smaku zadowolona.Myślę że pomieścisz je wszystkie jakoś?
Małgoś Zdrowia dużo Wam z berbeciem życzę na te paskudnie zimne i mokre ostatnie dni,przynajmniej tak jest u mnie.

Jutro piątunio,ale myślę że jak w sobotę będzie dalej taka zimnica nie wybierzesz się na wieś?

Cebula jak Ci zaczęła wschodzić to już dobrze,reszta też powinna dać radę.Swoją już parę dni temu wyniosłem do mnożarki i tam w temperaturze nocą 8-10 stopni jest jej dobrze do tego stopnia że wreszcie się wyprostowała.

Wiosnę na zdjęciach u Ciebie już ładnie widać w ogrodzie,tylko ciepła potrzeba i to bardzo.Jak burza była to sezon masz na pewno otwarty.

Na Las Pomidoras przyjdzie u mnie pora,ale na razie wszystko stoi w miejscu.Na takie temperatury to nie dziwne.Oby to trwało jak najkrócej.Małżowinka dzielna kobita

i dziś pomagała mi w pikowaniu przed pójściem do pracy i bardzo mi to ułatwiło życie.Jak pomidory wyłożyłaś do kiełkowania to już Ci się teraz zacznie na całego.Listę masz długą i ciekawą,bardzo zachęcająco wygląda.
Tak na szybko odpisałem żeby wyrobić się przed nocną zmianą.

Jeszcze postaram się pokazać to co przez te cztery dni działo się u mnie w roślinkach.

Serdecznie pozdrawiam.
MK
Żadną sztuką jest trwać i oczekiwać,lecz dawać nad miarę. Bruno/ Ew. wg. Św. Mateusza 25, (31-46).