Izo, marazm przynajmniej mój to reakcja na martwy sezon

... Bez działki to u mnie...
dzień podobny do dnia... 
najwyżej z małymi przerywnikami! Ale i odreagować upalne lato też trzeba! Muszę tylko przestawić się na inny tor i będzie ok! Furtkę działkową niedawno zamknęłam na kłódkę i przechodzę na realizację
wariantu zima! Pojękiwań jak to mi się chce już wiosny

...nikt nie usłyszy!
Gosiu więc to jest to o czym piszę wyżej! Musimy odreagować sezon inaczej! Gdyby sezon ogrodowy trwał cały rok to niezdrowy przesyt gotowy !

Ja też trochę czytam a także
mam czas na
różne takie odkładane
na zaś ...Ale ogólnie na dzień dzisiejszy moje podejście do wielu spraw to...
niech leży, jutro się podniesie 
!
Iwonka1 miło, że wpadłaś! Dziękuję za uznanie dla moich zdjęć !

Uleganie
trendom to nic wstydliwego!

Każdy z nas ma inną osobowość i gust!

I dobrze! Ja nie ulegam trendom w sensie , że nie podążam
owczym pędem za innymi co nie znaczy, że jestem staroświecka...

Ale lubię mieć własną
logikę 
i jej się w życiu trzymam!
Jak już pisałam mam jeszcze trochę jesiennych
foto-zapisków utrwalonych podczas mojego ostatniego pobytu na działce więc jeszcze kilka moich aktualności...
w ogródku nie tylko suszki o tej porze!
ciemiernik cuchnący

w przedogródku gorejące w słońcu berberysy

są i paprocie
