
Cieszę się, że do mnie zajrzałaś. Je też czytam Twój wątek. Nie zawsze napiszę, ale jestem na bieżąco. Podziwiam Twój piękny ogród


Czasem słaba sadzonka nie daje gwarancji ładnej róży, niedogodne warunki glebowe też są powodem braku sukcesów.
Miło mi, że pamiętasz moje róże z poprzedniego sezonu. To sukces i zaszczyt, że nawet trafiły na Twój pulpit.
'St Richard of Chichester' zwany 'Sherlokiem Holmsem', róża zakupiona na cześć mojego wnusia Rysia ( 2 latka prawie) kwitnie.
Krzew wyrósł szczupły i wysoki, ma 3 poziomy: parter , piętro pierwsze i drugie. Na razie zakwitł parter.
Ładniejsze fotki będą jak zakwitną wyższe piętra. Poczekajmy. Na razie tak wygląda.
Ledwo go widać na tle Leonarda i ASL

'St Richard of Chichester'

'St Richard of Chichester' kwiaty ma ogromne , jedne z większych spośród wszystkich moich róż.
