Jolka, mój Abraham już wydał kilka interesujących kwiatków.
Część jeszcze czeka na kwitnięcie...
Młodzieniaszek z niego jest, liczę, że teraz zbuduje interesująca masę mięśniową
Elwi, koniecznie muszą podrosnąć, bo póki co wygląda to śmiesznie - podpory taaakie duże a krzaczunie takie malunie...

W przyszłym roku już pewnie wpasują się w nowe ramy
Aspiryna, to chyba nie jest, moja NN jest wielkokwiatowa i ma niesamowity czysty kolor bieli.
Faktycznie to może być Mont Shasta, tak jak wspomniała Marysia.
Heritage już wydaje ładne i katalogowe kwiaty, jednak szybko przekwitają. Ale upały też ogólnie nie służą długiemu kwitnieniu...
Bukiety NN fioletowej:
Marysiu masz chyba rację, poprzyglądałam się MontS. w internecie i wygląda na nią...
a znowu mam też tegoroczną, kupioną pod tą nazwą i to chyba pomyłka, bo nie ma czystej bieli kwiatu i inną budowę
Dla Ciebie Elmshorn:
Andrzejku ogrodowe, to takie chimeryczne pańcie. U mnie rosną przy północnej ścianie domu.
W tym roku nie były okrywane na zimę, ale wczesną wiosną nałożyłam im czapki a agro i siedziały w nich jak były przymrozki, dzięki temu mają pączki...
Ale liście coś mają mało soczystozielone, tak jakby im czegoś brakowało, a jeść dostały...
Zobacz:
Reniu, ja chyba ją wykopię jesienią i dam mamie.
Ta róża trafiła do mnie przez pomyłkę. Zamówiłam dwie Polki, a dostałam jedną Królową Elżbietę i jedną Polkę.
Myślałam, ze królowa mnie zachwyci, ale jednak nie...
Za to Polka zapowiada się całkiem, całkiem, myślę, że jutro odsłoni co ma w środku:
Iwonko, trzeba mączyć i dociskać panów konsekwentnie
A tak poważnie, mąż zaczyna zauważać, że milej jest wypoczywać w ładnym otoczeniu ogrodu, wśród ładnych roślin... Baaaa... nawet sam mi podpowiada,że przydałaby się taka róża na pniu... widział pienne w Goczałkowicach w Kapiasie - RU i stwierdził, ze piękne. Więc mam przyzwolenie na kolejny zakup
A jak tak dalej pójdzie, to będę musiała mieć podpory na okrywowych Fairy
Pierwsze kwiaty Camppasion
I lilie się otwierają:
