Tak na zdjęciach się wydaja ze duże w rzeczywistości są mniejsze.Ale fakt że sztywne i proste Co do miejsca to może że nie są takie rozłożyste to mniej miejsca i po bokach można coś upchnąć ,ale znowu doniczka dłuższa.
Podejrzewam,że nie ,ale jeszcze to sprawdzam w necie. Jak coś znajdę to dam Ci znać.
A ten drugi faktycznie ma żółciutkie ciernie. Gdyby był bardziej kulisty postawiłabym na parodię, ale to na pewno nie to
A i jeszcze jedno. Czy ta ziemia do której je sadziłaś była sucha???
Jeśli wilgotna to ją podsusz bo inaczej stracisz pupilki. One zimą nie potrzebują wody.
Właśnie też przeglądam i wychodzi że nie .Ale i tak już go kocham .I coś czuje ze jutro nie tylko od cioci przytaszczę kaktusika.Mam wejść do marketów żeby ziemie kupić i jakiś może wpadnie do koszyczka.
kati-1976 pisze:A i jeszcze jedno. Czy ta ziemia do której je sadziłaś była sucha???
Jeśli wilgotna to ją podsusz bo inaczej stracisz pupilki. One zimą nie potrzebują wody.
Jest od góry troszkę wilgna bo dosypałam takiej z garażu ale pod spodem jest sucha.
Ja ostatnio byłam w Obi i oczy wyszły mi na wierzch, tyle ich było. Za każdym razem jak jestem na zakupach zaglądam na ogród i nie ma mocnych żebym nie przyniosła coś do domku nowego
Cop do ziemi, to mam nadzieję że zdąży przeschnąć.
Ja też a jak nie to jutro zimnym powietrzem i suszarką podsuszę.
Jak coś znajdziesz będę wdzięczna ja na razie nic się nie doszukałam.Nawet nie mogę znaleźć jak się nazywa ten drugi.No ale teraz już uciekam lulu.Dobrej nocki życzę.
Deissy a czy ta ziemia nie jest za żyzna? Kaktusy powinny rosnąć w mieszance ziemi do kaktusów i żwirku (np takiego akwarystycznego) pół na pół dla dużej przepuszczalności. Fajne te twoje kaktusy
Katrinko
może i masz racje.Pani w sklepie twierdziła ze może być,ale teraz to coś jej nie dowierzam.Wiec dziś kupie jeszcze ziemie do kaktusów i je przetransportuje.Mam nadzieje że mi wybacza
Wstąp do zoologicznego jeszcze po żwirek akwarystyczny Jak ziemia będzie mokra to ją wysusz! nie sadź do mokrej. Nie podlewaj aż do wiosny, bo Ci się brzydko powyciągają z braku słońca, albo nie daj Boże zgniją. Panie w kwiaciarni rzadko się znają niestety. Powodzenia
Potwierdzam to co napisały dziewczyny i w związku z ziemią i domieszką żwiru i z tym że w 95 % kwiaciarni nie znają nawet nazw roślin jakie sprzedają nie mówiąc o tym że nie wiedzą w jakim powinny rośliny rosnąć podłożu oraz jakie należy im zapewnić warunki. Zabronił bym takim osobom pracy w kwiaciarni lub nawet prowadzenia kwiaciarni (dotyczy właścicieli)