Sylwia, a czemu sasanki dopiero w przyszłym sezonie

Toż to zaraz w sklepach się pokażą sadzoneczki po dosłownie parę złociszy

Rozglądaj się kochana, jak posadzisz, to jeszcze w tym sezonie będą kwitły

Co do tulipanów się nie martw, ja tak podeptałam w zeszłym sezonie wyłażące kiełki tulipanowe, a jak wyrosły duże to okazało się że to podeptane to tylko czubki liści były.
Aniu-zara, dzięki

Pamiętam że w zeszłym roku sasanki wyglądały całą wiosnę jak zmokłe kury, wciąż wtedy padało, teraz są fajne, takie puchate kurczaczki
Ewelinko, też większość nasion mam do wysiewu wprost do gruntu, ale i tak nie mogę się opanować żeby choć coś na parapet posiać

W ten weekend muszę też podgonić z pomidorami bo wciąż w paczuszkach

Ewelinko, zdrówka Wam życzę
Iwonko, no właśnie w różnych ogródkach różnie ta wiosna nas wita. Ale jak się widzi u innych piękne kolorowe krokusiki to i u siebie by się już chciało
Dorotko, to tylko tak u mnie wygląda na zdjęciach, jak się patrzy na ogród, to tej wiosny trzeba szukać z nosem przy ziemi
Aniu-Annes 77, dzięki

właśnie też się zastanawiam kiedy te tulipany już tylko w liście pójdą. Na razie kwitną pomimo braku wykopywania. Zobaczymy w tym sezonie

Co do magnolii, to po tylu latach jej niekwitnięcia zapomniałam w ogóle jej nazwy

Pamiętam że miała być biała. Oby tylko po tych latach nie okazała się inna, bo jak wtedy takie zakorzenione drzewko wykarczować, żal, no nie da rady

Tym bardziej czekam z trwogą na pierwszy kwiat. Widziałam że pociachałaś różyczki, ja mam o tyle dobrze że ogród pod nosem, jeszcze poczekam, tym bardziej że nie mam ich wiele, większość to sadzone jesienią.
Lucynko, pogaduchy z dawno niewidzianą koleżanką bezcenne

A na ogrodzie jeszcze i tak większość pewnie śpi. Ty to więcej wiosny masz pewnie na parapetach niż w ogródku. Tam to dopiero masz zielono
Kasiu, no właśnie u mnie niema raczej podjadaczy, sama nie wiem co z tymi śnieżyczkami, coś nie lubią mojego ogrodu
U Ciebie krokusy przekwitają, zaraz zacznie coś nowego, a u mnie wciąż tylko zielono
Elka, kwiecień to dobry czas na lawendę

Ja pociachałam bo w prognozach już do połowy kwietnia nie widzę w moich rejonach większych zmian. Masz rację, jak ogród jest
pod nosem można sobie dobierać odpowiedni czas prac inaczej niż przy ogrodzie
dojezdnym. Ale tak jak mówisz, wiosna będzie długa, wszyscy z robotą zdążymy
Miłeczko, z tego co wiem to sasanki właśnie tak mają że po kilku latach po prostu kończą swój żywot i przechodzą do sasankowego nieba

Jeśli Tobie dobrze to idzie to wysiewaj, jeśli nie to sadzoneczki są na wiosnę po kilka złociszy, a warto mieć, to takie fajne włochate oznaki wiosny
Soniu, wszystko teraz fotografowane praktycznie z nosem przy ziemi

Taka widoczna na razie wiosna u mnie

Sekator wiosną to najlepszy przyjaciel ogrodnika, bardzo go lubię a i rośliny widzę że też
Beatko, dzięki

Ale muszę się nagimnastykować żeby coś do zdjęcia fajnego wyszukać. W większości to jednak wciąż szaro-buro.
-----------------
Dziś mam plany ogrodowe. Chcę do końca poczyścić rabaty, wyczesać trawy, poprzycinać hortensje, bez czarny. Mam też zamysł podsypać obornikiem rabaty i warzywnik oraz trawnik florowitem. Co prawda słońce właśnie się schowało, ale chmury raczej nie są deszczowe. Róże na razie zostawiam, na miedzian chyba zbyt wietrznie. No i pomidorki chcę posiać wreszcie. Ciekawe ile z tych planów wyjdzie, na razie idę parzyć kawkę do wypicia z eMem. Mijaliśmy się w tym tygodniu (taka praca

) więc chwilkę chcę z nim pogadać, a później do pracy rodacy

Na szczęście tej ogrodowej
