Glicynia(Wisteria) uprawa,pielęgnacja ,doświadczenia
- lesioc
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1862
- Od: 3 cze 2008, o 10:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Pilchowice
Re: Wisteria - glicynia
Nie do końca się zgodzę z tomko34.
Prawdą jest, że roślina szczepiona prawdopodobnie zakwitnie bardzo szybko.
Jednak rośliną rozmnażana wegetatywnie (z ukorzeniania pędów) również zakwitnie dosyć szybko (znacznie szybciej niż rozmnażana generatywnie z nasion) a jest pozbawiona poważnej wady wisterii szczepionej. Już tłumacze o co chodzi.
Glicynia w naszych warunkach zimuje na granicy swojej wytrzymałości na mrozy. Z tego też powodu bardzo lubi przemarzać (przez ostatnie 2 lata na szczescie miała spokój).
Miejsce szczepienia glicynii jest miejsce wybitnie wrażliwym na mróz. Miałem 2 wisterie szczepione i oba szczepienia mimo solidnego okrycia nie przetrwały mrożnej zimy - pozostały tylko żywe podkładki.
Tak więc jeżei nie sadzimy wisterii w ciepłym miejscu (przy ogrzewanym murze) to radziłbym jednak szukac wisterii rozmnożonej wegetatywnie.
Chyba że akceptujemy możliwość posiadania wisterii klasycznej, poodbnej do "Prolific", wtedy z dużym prawdopobieństwem dostaniemy właśnie taką w przypadku przemarznięcia sadzonki i odbicia rośliny z podkładki.
Prawdą jest, że roślina szczepiona prawdopodobnie zakwitnie bardzo szybko.
Jednak rośliną rozmnażana wegetatywnie (z ukorzeniania pędów) również zakwitnie dosyć szybko (znacznie szybciej niż rozmnażana generatywnie z nasion) a jest pozbawiona poważnej wady wisterii szczepionej. Już tłumacze o co chodzi.
Glicynia w naszych warunkach zimuje na granicy swojej wytrzymałości na mrozy. Z tego też powodu bardzo lubi przemarzać (przez ostatnie 2 lata na szczescie miała spokój).
Miejsce szczepienia glicynii jest miejsce wybitnie wrażliwym na mróz. Miałem 2 wisterie szczepione i oba szczepienia mimo solidnego okrycia nie przetrwały mrożnej zimy - pozostały tylko żywe podkładki.
Tak więc jeżei nie sadzimy wisterii w ciepłym miejscu (przy ogrzewanym murze) to radziłbym jednak szukac wisterii rozmnożonej wegetatywnie.
Chyba że akceptujemy możliwość posiadania wisterii klasycznej, poodbnej do "Prolific", wtedy z dużym prawdopobieństwem dostaniemy właśnie taką w przypadku przemarznięcia sadzonki i odbicia rośliny z podkładki.
Zapraszam: spis treści ogród
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić,
aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." Don McCullin
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić,
aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." Don McCullin
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1785
- Od: 29 sty 2012, o 15:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze
Re: Wisteria - glicynia
W zeszłym roku odcięłam ponad dwumetrowy pęd, który ukorzenił się (jak odkład) w pewnej odległości od mojej właściwej wisterii. Jesienią odcięłam i posadziłam w innym miejscu. Nie wiem czy przetrwał zimę, bo na "starej" wisterii są już czerwonawe grube pąki, a na tej odciętej - raczej malutkie. Będę czekać, a w przypadku niepowodzenia zrobię nowe odkłady.
Nie lubię kupować kwitnących krzewów, bo na ogół w następnym roku nie kwitną.
Nie lubię kupować kwitnących krzewów, bo na ogół w następnym roku nie kwitną.
I tu i tam. Ni tu, ni tam... cz.2
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia
- LadyK
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1275
- Od: 11 wrz 2015, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Wisteria - glicynia
A to wobec tego zobaczymy jak to u mnie będzie ponieważ fioletowa violecea plena była opisana jako rozmnażana wegetatywnie takiej szukałam- kupowana w szkółce przez internet, natomiast honbeni rosea kupowałam w małym sklepiku ogrodniczym w pobliskim miasteczku i teraz sobie przypominam słowa sprzedawczyni, która mówiła, że one są szczepione, że jej mąż od lat się tym zajmuje i ma taką dobrą rękę, że nawet właśnie sadzonki im potrafią kwitnąć. Mam ją dwa sezony nadchodzący będzie trzecim i jak na razie jeszcze nie kwitła a może to i dobrze jak pisze Emilia po co młoda roslinka ma się wysilać. Co do przemarzania to skoro poprzednią zimę zniosła to tą też powinna ale ja robię kopczyk u stópek wyżej owijam słomianą matą a najwyżej agrowłókniną. Dam znać na wiosnę jak sobie poradziła z kolejną zimą.
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
- norbi007
- 200p
- Posty: 281
- Od: 15 sty 2016, o 00:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Niski, Podkarpacie, Dukla
Re: Wisteria - glicynia
Zgadzam się z Lesioc tylko rośliny rozmnażane wegetatywnie jeżeli chodzi o wisterię, bo nawet jeśli nam przemarznie to obije i będziemy w posiadaniu tej samej rośliny co przy zakupie. Jeżeli natomiast obije od korzenia, niżej miejsca szczepienia to nie wiadomo czy podkładką nie była siewka a wtedy
możemy poczekać na kwiaty 12 lat plus, minus 5
Po zakupie dwóch odmian szczepionych - obie pierwszej zimy mi przemarzły 
Tomko piękny ten Twój słodlin, widać, że mocna roślina jak na takiego malucha.
Kasiu to trzymamy
(zimy mamy teraz łagodne więc będzie wszystko dobrze) starsza roślina (taka jak twoja) powinna dać już radę z dużymi mrozami.



Tomko piękny ten Twój słodlin, widać, że mocna roślina jak na takiego malucha.
Kasiu to trzymamy

Kiedy w ogrodzie...
Norbert
Norbert
- LadyK
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1275
- Od: 11 wrz 2015, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Wisteria - glicynia
Ja mam nadzieję, klimat nam się zmienia ale nie ma nic gorszego niż mrozy bez śniegu w ubiegłym roku tak było i wiele roslin to odczuło z fatalnymi skutkami. W tym roku chyba jest trochę lepiej, teraz śniegu brak co prawda i ostatnie dwie noce u mnie na minusie ale niewielkim więc raczej niegroźnym. Jeśli wisterie będą mi się rozrastać i dadzą radę to z czasem przestanę pewnie okrywać no chyba, że dołem.
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
-
- 50p
- Posty: 66
- Od: 2 lip 2011, o 22:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj.podlaskie
Re: Wisteria - glicynia
Ja mieszkam na wchodzie Polski i nie kupiłam jeszcze wisterii, bo u mnie na pewno by przemarzła. A tak bardzo mi się podoba.
- norbi007
- 200p
- Posty: 281
- Od: 15 sty 2016, o 00:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Niski, Podkarpacie, Dukla
Re: Wisteria - glicynia
Kasiu78
- ja też nie mieszkam w cieplej części polski mrozy do -35 (nie wiem czy nie więcej) się nie raz pojawiały i glicynia wytrzymała, więc może zaryzykuj.

Kiedy w ogrodzie...
Norbert
Norbert
- LadyK
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1275
- Od: 11 wrz 2015, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Wisteria - glicynia
Kasiu78 ja też mieszkam na wschodzie kraju. U mnie mrozy były do -25.
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
Re: Wisteria - glicynia
Ja na kwiaty mojej glicyni czekam już 8 lat. 

- norbi007
- 200p
- Posty: 281
- Od: 15 sty 2016, o 00:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Niski, Podkarpacie, Dukla
Re: Wisteria - glicynia
Nadija28
spróbuj ją poprzycinać porządnie w sierpniu - może się przestraszy. Rośliny, czasem na te nasze "czary mary" dziwnie reagują.

Kiedy w ogrodzie...
Norbert
Norbert
- LadyK
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1275
- Od: 11 wrz 2015, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Wisteria - glicynia
Ja też kiedyś czytałam, że dobrze jest poprzycinać korzenie tzn. W promieniu glicynii tylko nie za blisko wbijać szpadel
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
Re: Wisteria - glicynia
Glicynie przycinam dwa razy do roku bo na taras bym nie wyszła.Korzenie też podcinałam szpadlem i nic to nie dało.Czytałam gdzieś że glicynia z nasion (a pewnie moja była w ten sposób rozmnażana )zakwita po 7-10 latach.
- LadyK
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1275
- Od: 11 wrz 2015, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Wisteria - glicynia
Tak to prawda, jeżeli jest rozmnażana z nasion to trzeba dłużej czekać na kwitnienie.
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
- norbi007
- 200p
- Posty: 281
- Od: 15 sty 2016, o 00:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Beskid Niski, Podkarpacie, Dukla
Re: Wisteria - glicynia
No fakt - jak z nasion to czas będzie stał w miejscu
Jak już wcześniej pisałem, znajoma czekała lat 11 i mąż wyciął, ona cierpliwa jest i jeszcze kilka lat by poczekała - ale glicynie mieli potężną. 


Kiedy w ogrodzie...
Norbert
Norbert
- LadyK
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1275
- Od: 11 wrz 2015, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Wisteria - glicynia
No to jak już tyle lat czekali to trochę głupio, że nie dali jej szansy. Zwłaszcza jeśli jak mówisz Norbi, że była duża. Mi by było szkoda mimo wszystko.
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"