Wybaczcie mi , proszę, małe spóźnienie. Musiałam odespać zarwane dwie noce.
szczęśliwie już jestem w pełni sił zarówno fizycznych i umysłowych, chociaż jak chodzi o te drugie, to nie jestem taka pewna......
Marysiu [Maska] - od wczoraj uśmiecham się całą gębą do wszystkich i do wszystkiego!
Jestem pewna, że Ty również.
Moje trójsklepki zmarzły, niestety, nie zdążywszy rozwinąć wszystkich pączków.

Przebolałam. Poczekam do następnego sezonu. Cierpliwość w cenie.
Zuziu - Twoje
gołe badyle po zimie zazielenią się listowiem i zabarwią kwieciem. Będą cieszyć oczy i - domyślam się - powonienie.
U mnie tez jesień. Nie daj się zwieść tymi sierotkami, które jeszcze nie zmarzły. One już nie dają kolorytu działce.
Kasiu [klarag] - powiem tak: to na razie część remontu, bo jakoś tak rozpędziłam się i po króciutkiej przerwie związanej ze świętem zmarłych nastąpi kontynuacja remontu kolejnych pomieszczeń.
W ogródku mojej babuni, także u mamy też kwitły
kogutki, a były nimi nasturcje.
Staszko - przesadzasz, kobieto!

Tobie duuużo więcej kwiatów kwitnie.

Mam oczy!

Widziałam!
Masz słuszność: remont zapoczątkowany trzeba kontynuować z rozbiegu. Jeśli się coś odkłada, trudno na powrót się do tego przymierzyć i powstaje prowizorka. A tego nie znoszę, brrr!
Najważniejsze, że teraz już po każdym zapyleniu można wskoczyć pod prysznic.
Maryniu - teraz najciekawiej jest popatrzeć na drzewa i krzewy. Zwłaszcza w słoneczne dni, jakie aktualnie mamy.
Mienią się tyloma kolorami i odcieniami kolorów, że oczy bolą patrzeć!
Remonty .... tak, planuję. Też mi skóra cierpnie, ale dam radę. Nie pierwszy raz i raczej nie ostatni. Planuję bowiem jeszcze sobie pożyć.
Julio - skoro Kasia napisała, że ta roślina to gęsiówka, to zapewne tak jest. Ja nie znam jej nazwy. Ale bardzo ją lubię za to, że wcześnie i bogato kwitnie, szybko się rozrasta i tworzy takie fajne poduszeczki, dzięki czemu jest ozdobna nie tylko z kwiatów.
Kasiu [Kasiula] -

Dzięki za info w sprawie gęsiówki. Bez Twojej podpowiedzi nie mogłabym odpowiedzieć Julii.
Już późny wieczór - taka pora roku. Ciemno, ale szczęśliwie ciepło i w domku przytulnie.
Jutro ponoć ma świecić słoneczko, toteż trzeba będzie odwiedzić działeczkę, co sprawi mi ogromną przyjemność.
Wszystkim Wam życzę słonecznych, kolorowych i cieplutkich dni.
