Maryniu - u mnie nadal pada. Z pracy na działce 'nici'.
Ale ciągle mam robote w domu, tyle że jakoś coraz oporniej mi to idzie. Częściowo nie z mojej winy, ale to już mój problem.
Za słoneczkiem tęsknię.
Marysiu [Maska] - do obiecanych wcześniej nasion wilczomlecza dołączam onętka - załatwione.
Jeśli chodzi o łazienkę, to nerwa mnie zżera. Kabina miała być dziesiątego, przesunęli termin na piętnastego, a dzisiaj znowu zmiana: dwudziestego.
Właśnie rozpoczynam antyreklamę, bo to renomowany market:
Leroy ........!
Pogody ducha, Marysiu.
Marysiu [amba] - będę suszyć pigwę, ale to dopiero za rok, bo nie mam własnego pigwowca, owoce dostaję od sąsiada. Tę, którą dostałam, już wykorzystałam na nalewkę i syrop.
Mam własne drzewko pigwy, ale młodziutkie i jeszcze nie owocowało. Może w przyszłym roku, a może jeszcze później ...
Za przepis dziękuję.
Kasiu [Kasiula] - niestety, na działce już kolorów malutko, ale też nie byłam ostatnio, bo zimno z deszcze mnie zniechęcają.
Ponoć weekend ma być ładniejszy .. Oby!
Witaminki zimą jak znalazł. Mam też dużo ( najwięcej) nalewki malinowej. Na przeziębienia idealna.
Halinko - działka czeka na poprawę pogody, ja też.
U mnie jeszcze woda nie wyłączona, ale i tak leci z nieba i dobrze, bo ziemia głęboko wysuszona.
Co do remontu, to lepiej nie mówić, bo mnie nerwa zżera.
Tobie życzę owocnej pracy ogrodowej i dużo
