Mnie dziś też kręgosłup trzeszczy bo trochę pokopałam ale bardziej dokuczliwa była temperatura. Masakrycznie gorąco i chyba za mocno "przysmażyłam" ramiona. Ale co tam, jak to mówi moja mama "boli, poboli i przestanie"
Pół dnia wiązałam pomidory i obrywałam liście i wilczyska. Nie przypuszczałam, że przez tydzień z miniaturowego wilczka urośnie gruba łodyga, której nie można odróżnić od pędu głównego
Wykopałam także połowę czosnku zimowego i jestem bardzo zadowolona z wielkości główek, Tylko problemem było wbicie wideł w ziemię
Truskawki skoszone, jabłonie przerwane ale na rabatach kwiatowych masakra. Jeden dzień w tygodniu na zrobienie wszystkiego to zdecydowanie za mało
Tak obecnie wygląda moja wietrzna rabata. Jeszcze nie tak dawno pokazywałam ją oczyszczoną z chwastów, wykorowaną a dziś nie mogłam odnaleźć właściwych roślin

Aż mi wstyd

Udało mi się w końcu posadzić roślinki na cienistej- jeszcze jest łyso i pusto ale mam nadzieję, że niebawem zarośnie tak jak jej koleżanka od północnej strony. Brakuje tam jeszcze żurawek, orlików i kuklika ale one jeszcze nie gotowe do przeprowadzki.

No i niestety kokorycz nie chce wystartować

Pokazałam Wam ostatnio moje malwy. One nadal rosną!!!


Ta drabinka, po której miał iść powojnik ma 2m wysokości. I niech mi ktoś powie, że malwa rośnie tylko w pełnym słońcu
Z innych roślin, które zaskoczyły mnie w tym roku rozmiarami to ostróżki
Pod ostróżką chowa się miniaturowa różyczka

i dziurawiec

W dziurawcu schowała się róża- niespodzianka, którą dostałam jako gratis do Louise Odier

Pierwsza dalia pokazała kwiaty a następna szykuje się do startu
Pojawiły się także pierwsze rudbekie, gazanie i margaretki
A na koniec specjalnie dla Kasi zbliżenia północnej rabaty
Miłej niedzieli





















