Joluś, do oprysku ubiera się odziez roboczą i maskę

.
Wapno odczula, ale konkretne antidotumzada Ci lekarz,
na podstawie ulotki zeskładem srodka, którym pryskałaś.
Alergia może byc kontaktowa ale czynnik mógł u Cibeie wyzwolić reakcję alergiczna także na inny bodziec/ alergen.
Strasznie Ci współczuje, bo sama też reaguję źle na opryski
( stąd pomysł na gnojówki).
Z własnego doświadczenia powiem tak:
- jeśli wyprałaś rzeczy, w którcy pryskałaś,
- jeśli wykąpałaś się po rządnie
- jeśli róze po deszczu a specyfik zmyty
to po 6 tygodniach zwykle organizm sam naprawia immuno.
Jeżeli minęlo 6 tyg. to tylko lekarz dermatolog.
Bo to może być reakcja krzyżowa.
*****
U nas leje, i to tak leje, że z parasola cieknie, jakby wąż z wodą, ktoś podłączył.
Pojechaliśmy do szkółki w Spytkowicach.
I kupiłam 2 bezimneinne róże po 5,50
z ładnym obrazkiem ale średnim pędami.
W domu - tragedia, bo worek z suchym torfem,
a korzenie są raczej w założeniu
MOże wiecie co to za odmiany albo kto jest producentem?

Inny zakup, to ładny ostrokrzew Gold Gem, mało listkowy i złocisty,
z koroną o średnicy 30 cm, za 12zł/
Prócz tego, Kochanie dało się namówić na wiszący, wyplatany ze sznurka fotel

,
który zaczepimy o belkę pergoli i będziemy się bujać do zatracenia. :P
Agrowłóknina ziemowa, siarczan potasu, i zabaweczki piszczące dla psów.
Dwie stów poszły, nie wiedzieć na co
******
Cynamoniu, ooj ale by mnie Twój prezent ucieszył !
Na dworze ziąb, cały +1C, rozrzuciałam siarczan potasu i...mimo, że to aż 2 kg,
to mi zabrakło.
O sadzeniu nawet nie marzę, bo glina tak ciapciata,
ja stojące kałuże na trawniku.
I nawet psy muszą teraz biegać nad rzekę, bo w chusteczkowym ich harce,
skończyłyby sie powyrywaną trawką

.
Izulko, to świetnie, że WRESZCIE możesz odpocząć i masz czas dla siebie

Pirouette sadź i nie przejmuj się.
Wiosenne róze są zawsze droższe, bo dodaje się do nich koszt przechowywania.
Gabiś, Ewus, ale zgadłyście!
