Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
imwsz
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5117
Od: 22 lip 2011, o 19:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

No Laseczka robótka szmaragdowa prawie wykonana, ogród kipi kolorami takze możesz usiąść i na ławeczce i podziwiać :D
Czy Ty masz takie ładne liscie na wszystkich różach czy u Ciebie też je coś obgryza?
Wrzesień aktualny? :wink:
Awatar użytkownika
aage
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9923
Od: 7 mar 2008, o 13:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Mój Zakątek

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko pokaż podstrzyczyny tui, ja się zastanawiam nad swoimi bo na razie dałam im wolną rękę ale czas je okiełznać na wiosnę.
Awatar użytkownika
Mandragora
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4046
Od: 25 maja 2008, o 16:18
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Madziu - u mnie tylko kilka róż z zeszłego sezonu, więc na razie nie mogę powiedzieć, że w czerwcu/lipcu pokaz był oszałamiający :) Owszem, z zeszłorocznych spisały się na medal Laguna, Flammentanz, Pomponella, Charles de Mills i to wszystko. Gloria Dei miała chyba dwa kwiaty, teraz zżera ją na potęgę czarna plamistość, ale zapowiada kilka cudnych pąków. Tak samo kiepsko kwitły Queen Elizabeth, First Lady, LO. Z tegorocznych zaskoczyły mnie mieszańce piżmowe, Eden Rose, Perennial Blue, Charles Austin. No dobra, wychodzi na to, że faktycznie coś tam wcześniej kwitło :lol: Pod hortensją rośnie rozwar - jeśli lubisz niebieskości (takie nie oszukane), koniecznie go sobie spraw ;:108
Sabinko - z Sundavillą to taka trochę loteria. Zimowałam też drugą, niestety padła, choć warunki miała takie same. Po przeniesieniu do domu zawsze przysychają - przynajmniej moje. Z Jubilee prawda, prawda, ale już taka jej uroda, trzeba ją kochać taką, jaką jest :lol:
Ilonko - niestety pogoda moich rejonów nie rozpieszcza i trudno wstrzelić się w jednocześnie suche popołudnie i wolnego eMa, ewentualnie taką sobotę. Bez pomocnika trzymającego drabinę sama na 3 metry nie będę wchodzić z ciężkimi nożycami na kablu, wejść może i bym weszła, ale przestawianie drabiny samej - dziękuję ;:185 Ponadto została część, którą pójdziemy ciąć od zewnątrz ogrodu (długa rabata pod tujami - bez szkód by się nie obyło). Faktycznie, na ostatnich zdjęciach liście wyglądają ładnie, ale obnażacze i inne gady podziurkowały mi ich całą masę. Na szczęście nie ma już od dawna mszyc, pewnie we wrześniu będzie jeszcze jakiś rzut. Na ostatnie pytanie odpisałam już u Ciebie :)
Aga - jak tylko przestanie padać - pokażę. Choć uprzedzam, że efekt jest bardzo naturalny, nie jest to perfekcyjne cięcie pod tzw. sznurek. Rok temu wyszło mi lepiej - cięłam ręcznymi nożycami. Ale też cała akcja trwała o wiele dłużej. Z tą wolną ręką to trzeba uważać. Szkoda, że poprzednicy puścili je tak wysoko - chętnie obniżyłabym je co najmniej o pół metra, ale mam obawy - podobno cięcie tak zdrewniałych gałęzi bywa ryzykowne. U mnie i tak wchodzi na gałązki grzyb, wolę nie ryzykować.

Pozdrawiam Was... deszczowo! ;:4
Pozdrawiam - Milena
Kolejny sezon różany
Awatar użytkownika
aage
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9923
Od: 7 mar 2008, o 13:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Mój Zakątek

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Daj zdjęcie koniecznie może coś poradzimy w kwestii niższego przycięcia.
Awatar użytkownika
oxalis
1000p
1000p
Posty: 1448
Od: 24 mar 2012, o 00:47
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Bielsko- Biała

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko... :oops:
Ta Augusta Luis to daje po oczach kolorkami, oj daje ;:108 . Jest śliczna. Aż bym chciała też ją mieć. Obiecałam sobie jednak, że dopóki nie będę pewna czy potrafię o nie zadbać, to te 9 odmian, które mam, musi wystarczyć. Pewnie wpływ na tę decyzję miały moje pomidory ;:145 , ale to już wiesz...co się stało ;:222 i dzięki za zrozumienie ;:196 .
Sundavilla Twoja śladu już żadnego po podjadaniu nie wykazuje. Wygląda jakby nic nigdy jej nie dokuczało. To jest chyba dużym plusem tej roślinki, oprócz tych z daleka widocznych, krwistoczerwonych kwiatków. Za mną chodzi myśl, aby o inne kolorkisię postarać...
Piszesz, że LO kiepsko z kwitnieniem :uszy ...ja to się cieszę, że moja żyje i pączki ma. Żaden płatek się nie zmarnuje ;:170 .
Będę chyba jedyna i odosobniona w swojej opinii, ale Liczi ogolony jest jak dla mnie mało męski ;:131 ...wolę go zarośniętego ;:108 .
W kwestii żywopłotu zabierać zdania nie będę...nie jeden marzy o takim szczelnym murze chroniącym przed sąsiadami...
Jednak faktycznie u Ciebie ten mur jest " z deczka wysoki" ;:170 . Albo dobra, wypowiem się...ja bym go jednak cięła, i albo przeżyje albo będzie nowy żywopłotek ;:224
Awatar użytkownika
christinkrysia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8379
Od: 26 maja 2006, o 18:37
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostróda

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko ja też gratuluję przezimowania Sundaville - mnie nie udało się a robiłam 2 podejścia. Uroczo jest u Ciebie i mile spędziłam czas spacerując po ścieżkach.
Hortensje to mój "konik " od kilku lat i najdłużej zatrzymuje oczy na ich kwiatach a także opisach.
Twoja NN dość rozłożysta i bardzo przypomina mi jedna z moich.
Powinna mieć drobne kwiaty płonne z dużą przewagą płodnych lekko różowiejących.
Kwitnienie bardzo obfite i rozłożone w czasie czyli jednocześnie na krzewie w kilku nawet bardzo różniących się fazach. Do tego ciemne pędy i sztywne . jesienią liście ładnie przebarwiają się na żółty kolor.
Najlepiej będzie jak wszystkie fazy kwitnienia prześlę Ci na PW i sama sobie porównasz.
smolka
1000p
1000p
Posty: 1902
Od: 19 paź 2012, o 15:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Łódź

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Jestem pod wrażeniem Twojego ogrodu! Mnóstwo w nim cudnych roślin! ;:167

Wpadły mi w oko piękne róże w donicach! Naparstnica, hortensje, ciekawy sumak ;:215
Awatar użytkownika
Mirabela
1000p
1000p
Posty: 1899
Od: 30 wrz 2011, o 14:12
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko, pamiętasz jak napisałam, że jestem ciekawa widoku róż kwitnących w Twoim ogrodzie. Jest jak w ogrodzie botanicznym. Przepiękne gatunki róż i nie tylko.
Awatar użytkownika
jonatanka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3388
Od: 4 mar 2012, o 12:11
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: opolskie

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Witaj Milenko.Bouquet Parfait posadzona u mnie jesienia ubiegłego roku na poczatku sezonu radziła sobie dobrze ale teraz są widoczne ślady choroby. :( Cudne masz hortensje jak i cały ogród zachwyca. ;:108
Awatar użytkownika
nemezja
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2230
Od: 18 kwie 2007, o 10:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko co za róże. Przepiękne! Jak to robisz, że o tej porze roku są takie piękne i zielone ( w ogóle mają liście ;:173 ). U mnie co roku to samo - czerwiec i początek lipca to bajka, a potem to tylko gorzej. Mimo cięcia gdy przekwitną, podsypania lekkiego nawozem liście dostaja plam, zasychają, opadają i teraz od miesiąca mam łyse badyle. Tak wygląda cała różana rabata. Raz prysłam czymś przecigrzybowym, ale niewiele to dało.
Awatar użytkownika
Mandragora
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4046
Od: 25 maja 2008, o 16:18
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Zaległości na forum znów narosły, może w najbliższych dniach uda się trochę odkopać :D Pogoda niestety w dalszym ciągu licha, chciałoby się zaśpiewać ciągle pada.. Jestem więc szczęśliwa, gdy tylko uda mi się zgrać wolny czas na ogród z chwilą bezdeszczowej pogody. Tęskno mi za zeszłoroczną aurą, ale widocznie to taka forma zapłaty za brak zimy i wczesną wiosnę.

Aga - jakoś w ostatnich dniach wychodząc z aparatem zupełnie zapominam o tujach :roll: Jednak gdybym się zdecydowała na niższe przycięcie, to tylko wiosną, na pewno nie teraz.
Kasiu - jestem po pierwszej, skromnej konsumpcji pomidorków. Ristoff, czy raczej indyjski nn smakiem mnie nie powalił, nie żeby był niesmaczny, ale przypominał zupełnie pomidory ze sklepu. Widocznie nie mój gatunek. Moje cały czas (w miarę) zdrowe, ale kiepsko dojrzewają, bo i jak w taką pogodę ;:185 Na temat Licziego już Ci napisałam, powtarzać się nie będę :) Chociaż jak oglądam jego stare zdjęcie z długim włosem, to mam wrażenie, że ktoś go ubrał w długie futro do zdjęcia ;:306 Teraz, jak już ociupinkę zarósł, wygląda znacznie lepiej :) Z Augustą tak jak pisałam, tylko, że ona cały czas kwitnie i jeszcze nie mogę ciąć. Twarda bestia z niej!
Krysiu - jedna sundavillka po zimie niestety padła. Moja hortensja nn musi być starszą odmianą, na pewno sprzed 2010 roku. Jest rozłożysta w wyniku błędów w cięciu, zanim ją nabyłam. Choć można też uznać, że dzięki temu właśnie stała się tak rozłożysta (jeden bardzo gruby boczny pęd). Jak było z liśćmi jesienią - szczerze nie pamiętam, przypilnuję tej jesieni.

Ten pęd wygląda tak:

Obrazek

Smolka - dziękuję za wizytę i tyle miłych słów, choć z całą pewnością nie do końca na nie zasługuję ;:131 Pozdrawiam ciepło!
Mirko - rabaty różane staram się pokazywać w całości, z wyjątkiem jednej, z której jestem wyjątkowo niezadowolona. Cały czas jest nieskończona, gdy tylko pogoda dopisuje pracy zawsze znajduję 10 innych ważniejszych spraw. I tak mnie kole w oczy... :oops:
Joasiu - na co choruje Twoja BP? Plamistość, któryś z mączniaków czy może rdza? Moja miała mączniaka właściwego, ale uporała się sama z moją drobną pomocą (oczywiście nie chemią). Hortensje były piękne rok temu, w tym sezonie u mnie wielka hortensjowa porażka ;:222
Karolinko - na róże faktycznie aktualnie nie mogę narzekać, mam oczywiście parę miernotek, ale ogólnie jest w porządku. Co robię? Pryskam namiętnie octanem wapnia, w pierwszej części sezonu stosowałam w większości Biosept, ale teraz ze względu na koszty pryskam głównie octanem. Wbrew pozorom wcale nie ma z nim dużo pracy, gdy już jest przygotowana zawiesina kredy. Co prawda w wiejskim sklepie zaczynają dziwnie na mnie patrzeć, bo podczas każdych zakupów mam w koszyku zawsze butelkę octu jabłkowego ;:306 Niestety środki ekologiczne wymagają systematyczności, ale efekty są widoczne + dochodzi satysfakcja, że nie truję siebie i wszystkiego, co żywe dookoła. Polecam! ;:215

Zaległe fotki z ostatnich dni:

Próbuję ukorzenić patyk Augusty Luise - nie wiem tylko, co z nią zrobić przed zimą, to patyk ścięty ok. 2-3 tyg. temu. Po tygodniu pojawiło się nowe życie z uśpionego pączka. Jesienią do gruntu + kopczyk po uszy czy może lepiej do chłodnego pomieszczenia przed mrozami? ;:24

Obrazek

Azalia wciąż otwiera kolejne kwiaty ;:oj

Obrazek

Kwitną pierwiosnki:

Obrazek

Ten powtarzał w czerwcu/lipcu i znów pokazuje drobne kwiatki:

Obrazek

U Mamy nieprzerwanie pojawiają się kwiaty Flammentanz:

Obrazek

Jak już jesteśmy w ogródku Mamy, to pokażę naszą największą "wtopę" różaną. Nowość Meillanda - Eyeconic. Nie tego się spodziewałyśmy, może za rok będzie lepiej. Chodzi mi nie o obfitość kwitnienia, tylko o "jakość" kwiatów:

Obrazek

Wracamy do mnie - Crown Princess Margareta:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wreszcie pokazała się dalia Letta:

Obrazek

Doczekałam się też pierwszego kwiatka Geoffa Hamiltona. Tak długo nie mógł ruszyć, że miałam obawy, czy w ogóle się przyjmie;

Obrazek

Po ataku choroby grzybowej pelaśka Happy Appleblossom zaczyna powoli dochodzić do siebie. Cieszę się, bo pelaśki i fuksje mam zamiar zimować:

Obrazek

Wielkie zaskoczenie - kwiat kobei :heja Sztuk 1 + pączek :D Siałam fioletową ;:224

Obrazek

Poletko kosmosów przed domem - chyba napotkały gdzieś sporo azotu, słabo kwitną. Niczym nie nawożę, może to błąd...? Choć kosmos rosnący w piasku w opasce dookoła doku kwitnie jak szalony. Tu podłoże też ubogie.. Sama już nie wiem. Za kosmosami widać pierwsze kwiaty jesiennych marcinków... brrr...

Obrazek

Lichtkonigin Lucia ładnie się przyjęła, okaz zdrowia (nawet gąsienice nie są zainteresowane jej liśćmi):

Obrazek

Liczi - terrorysta, który wykorzystuje każdego:

Obrazek

Miniaturka (Magnolia Kordana?) zzieleniała całkowicie :) Kwiat utrzymuje się bardzo długo:

Obrazek

Obrazek

Zaczyna ponawiać Pomponella:

Obrazek

Mieszańce piżmowe - nie dość, że zdrowiutkie, to całe w pączkach:

Obrazek

Mrs Pollock - fruwająca pelaśka :D Mimo kilku upadków z parapetu, potem ze studni, stara się trzymać klasę:

Obrazek

Obrazek

Na Opałce mam aż 4 pomidory ;) Wszystko kiepsko dojrzewa (mało słońca i zzzzimno):

Obrazek

A to moja cała Obrazek ;:306

Obrazek

...i doniczkowe:

Obrazek

3 od lewej - Roma - w wersji wiszącej. Wszystkie były już powykręcane, zrzucone przez wiatr z ławki, gdyby nie to - pewnie wyglądałyby ładniej:

Obrazek

Zeszłoroczna pergola zarasta:

Obrazek

Veilchenblau i Perennial Blue wreszcie dostały swoją :heja Obok V. dosadziłam Ghislaine de Feligonde. Na razie efektu nie ma, ale może za rok, dwa...

Obrazek

Dobrego wieczoru Kochani!
Pozdrawiam - Milena
Kolejny sezon różany
Awatar użytkownika
anezob69
200p
200p
Posty: 285
Od: 8 maja 2014, o 12:07
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Południe

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Witaj Milenko
Co do Ciebie zajrzę to jestem zauroczona. Wszystko takie idealne i pięknie zaplanowane. Róże mogłabym oglądać bez końca ... piękne i zdrowiutkie.
Nowa pergola zarąbista ;:oj
pozdrawiam serdecznie, Bożena

Ogród szczęściem pachnący
Awatar użytkownika
sweety
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14108
Od: 20 mar 2012, o 09:37
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Nowa pergolka? Suuuper. Możesz powiedzieć, gdzie w końcu zamówiłaś? A ta lampa? Świetnie pasuje do innych elementów ozdobnych ogrodu. Ciągnęłaś kable?
Ghislaine de Feligonde pięknie się u mnie rozrosła, ale dopiero w trzecim sezonie :D
e-babcia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8537
Od: 31 paź 2011, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: ŁÓDZKIE

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Mileno - jestem pod dużym wrażeniem ogrodu ;:138 Tak masz ładnie ,rośliny ślicznie wyglądają ;:138
Ja zeszłej jesieni patyczki różane zostawiłam okopczykowane w gruncie ,ale nałożyłam im na zimę kapturki z butelek.Chyba tylko jeden znikł , w sensie zgnił.
Polecam grunt :wit
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Ciekawa ta zielona miniaturka.
Moje pomidory już całkiem bez liści, pożarła je zaraza, ale przy tej pogodzie to trudno się dziwic.
Mam też tą kolorowa pelaśkę, ale dla mnie ona ozdobna już z samych liści.
Jeden egzemplarz chcę wyprowadzić na drzewko, ciekawe czy mi się uda.
Co do patyka z AL, to raczej nie wróżę mu zimowania.
Bo zbyt szybko wypuszcza nowy pęd.
Prawidłowo byłoby, gdyby wypuścił go za trzy miesiące.
Teraz będzie rósł tak długo ile siły i soków ma w pędzie a potem zacznie więdnąć a patyk czernieć.
Radzę Ci posadzić nowy a ten wyrzucić, bo raczej nic z niego nie będzie.
Grażyna.
kogro-linki
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”