To nie koniec, jest jeszcze trochę bylin które trzeba zebrać. Ten zatrwian uchodzi za najpiękniejszy z tej grupy. Zgadzam się.
Zatrwian szerokolistnyLimonium latifolium
Długowieczna bylina. Pokrój kopuły, a raczej grzyba i ten kolor! błękit, ametyst, lawenda, nie wiem jak go określić. Kwiatów jest u mnie dużo, ale on zwraca uwagę pokrojem i kolorem. A kwitnie długo.

Roślina mało wymagająca, rośnie wszędzie. Jeden warunek . Słońce. Wszystkie zatrwiany kochają słońce. Ten też. Nie znosi przesadzania. Nigdy nie udało mi się rozmnożyć go przez podział. Tylko z nasion. Nie wiem czy w naszym klimacie wytwarza nasiona ale nigdy nie miałam samosiewek. Natomiast Legutko parę razy oferował nasiona. Wschodzi ciężko, ale coś tam siewek wzeszło. Rośnie szybko. Po roku jest już sporym krzakiem.
Zastosowanie przede wszystkim w florystyce. Zarówno gałązki jak i liście/ jak je nie uszkodzą ślimaki/ są dodawane do wiązanek.
Suszy się świetnie, bardzo dobrze farbuje. Logiczne pytanie po co farbować jak zatrwian jest tak pięknie niebieski. No, tu literatura znowu wprowadza nas w błąd. Zalecają ścinanie zatrwianu na początku kwitnienia w słoneczny dzień kiedy kwiaty sa w pełni otwarte. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Te piękne, niebieskie płatki i tak odpadną czy będziemy ścinać na początku, czy pod koniec kwitnienia. Zostaną gałązki z szypułkami, a one maja szary kolor. Ale i tak jest ładny i daje bardzo dużo możliwości.
