KwiAnna pisze:Ale dzielna jest ta Twoja Escobaria minima

Takie maleństwo ledwo ukorzenione a już zakwitło

Odwdzięcza się za opiekę

Dzięki
Aniu - tyle, że kwitnienie to zasługa Konrada, ja będę puchła z dumy, jeśli powtórzy to za rok

Urokliwa jednak jest nieprzeciętnie i za wygląd ją sobie cenię bardzo.
Grażynko - ciesz się, że zdjęcia z dzisiaj nie powtórzyłam. Super woda, wspaniała pogoda - naprawdę wspaniały wakacyjny klimat. Nawet przechodzę pierwsze spieczenie skóry, choć byliśmy tylko od rana - około 9 do południa

A teraz muszę się wziąć do pracy i jak zwykle mi się nie chce, a jeszcze po plaży...
A na urlop wybieram się nad jeziora. Byłaś blisko, bo jak co roku - pomorskie
Asiu - byłam raz na wakacjach w Rudzie Śląskiej i wcale nie żałuję. Gdyby tak można było cofnąć czas, chętnie bym to zrobiła.
To tyle klimatów wakacyjnych. Tyle się u Was dzieje - więc szczególnie dziękuję, że znajdujecie czas by tu wpaść.
U mnie - jak wiecie, mało mam kaktusów, a te co mam potrzebują słońca do kwitnienia, więc sobie...poczekam. Zachwycam się Waszymi kwitnieniami.
Coś tam się jednak kluje, ale to w swoim czasie.
Całkiem niedawno w poprzednim wątku pokazałam swoją madagaskarską piękność -
Ceropegia petignatii. Mam ją od marca i można się śmiać, ale musiałam jej zmienić warunki, to znaczy miejscówkę (a więc znowu było przestawianie i przenoszenie roślin). Wystrzeliła w górę niesamowicie.
Tak wyglądała 2 czerwca:
Zaskoczyła mnie takim wzrostem, gdyż tak produkuje nowy pęd:
tak wygląda w całości, choć coraz trudniej ją złapać w kadrze, a w końcu miejsce jednak mam ograniczone:
A kwitnąć nie chce. Chyba, że jeszcze nie jej pora.
Mówiłam o swoich stapeliowatych - podczas przesadzania zobaczyłam wiele pąków. Czy rozwiną się mimo przesadzenia - nie wiem, ale tak obiecuje zakwitnąć zupełnie niespodziewanie
Duvalia corderoy:
Ale największym dla mnie dzisiaj sukcesem (no, może niekoniecznie moim, bo w końcu to pogoda zrobiła swoje) jest kwitnienie:
Anacampseros telephiastrum! Wreszcie!
W nagrodę za tak długą produkcję kilka zdjęć, bo znów nie mogłam się zdecydować:

Miłego dzionka życzę i jak zawsze dziękuję za wizyty
