Marysiu,u mnie powódź ogrodowa ,cały ogród to staw,boję się chorób grzybowych po tym wszystkim łącznie z zanikaniem roślin bo mogą być zatopione ich korzenie i roślina umiera jeżeli to trwa ,mimo ,że mam rabaty podwyższone,pozdrawiam
Robercie,witaj to dopiero pierwsze piwonie ,mam nadzieję ,że przestanie padać ,bo zniszczy się wszystko,pozdrowienia posyłam

i zapraszam
Iwonko,miło,że się podobają,przyjdź znowu,buziaczki dla Ciebie
Małgosiu,aleś to określiła pomysłowo,podoba mi się,pozdrawiam i miłej nocki życzę
Kasiu,u mnie pada cały czas ,zaczynam się niepokoić ,podobno jeszcze jutro,żeby tylko piwonie się nie pochorowały,na rabacie gdzie rośnie Bożykwiat to tak zalane ,że widać z wody tylko czubki kwiatów,pozdrawiam
Iwonko,ja też nie miałam małych irysków tylko same duże ,i w tamtym roku Dorotka zobaczyła ,że nie mam takich irysków i przysłała mi i w tym roku tak pięknie zakwitły ,już mam 4 kolory ,ale następne mają pączki ,może będą jeszcze inne,pozdrawiam
