Asiu bez był przycinany ja siedziałam na schodkach ganku i tylko dyrygowałam a moje chłopy cięły...
Tereniu łączka zawilcowa jest w winnej części ...to są stokrotki...nie mam aparatu , robię komórką zdjęcia i nie są ładne...
Jagi gdy przybyliśmy do tego miejsca zamieszkania lilak już był ...tak jak piszesz jak miotła zrobiliśmy przycinkę ale ile było mowy że już taki ładny a ja go psuję ...nie będzie itd...w pierwszym roku mało kwitł ale w drugim odbił i kwitnie cudnie a przy tym pachnie obłędnie...teraz tylko koryguję go po przekwitnieniu...
Maryś mam wielką hostę zrobię jej zdjęcie jak słonko będzie ...
Iwonko to chyba od Ciebie te bure chmury przyszły...
Janinko ja do tej pory nie dzieliłam host tylko ciągle przesadzałam bo mi nie pasowały gdzie były...teraz już niby zrobiłam hostowisko i niech tam sobie siedzą...a i ja gracką zniszczyłam kiełki...
Marzenko a to mnie pocieszyłaś ciekawe to jest zjawisko na jednej małej rabatce mam cztery hosty 3sa już ogromne to co pokazałam a jedna dopiero gramoli się...chyba że jest najstarsza...
Różyczko zamarzyło mi się mieć ich więcej ...he, he są bezproblemowe...ale jak na razie innymi zajęłam się roślinkami...
Aniu wydaje mi się że między nimi muszą być jeszcze inne roślinki kolorowe ...żeby nie było monotonio...
Tosiu widziałam jaki piękny ogródek zrobiłaś koło domu...zwłaszcza że nie było chętnych sąsiadów do pomocy ...
...leje słowo daję a kiedy ja oprysk zrobię różom...paskudy mi je zjedzą
...a dziś ku mojemu przerażeniu zobaczyłam ogromnego bez domku czarnego ślimaka ... dostał
Maryś 
dziękuję...
Iwonko ja mam tylko dwie...
..a za płotem nadal chwasty są ...jak tak dalej będzie to zupełnie zarośnie płot...będę dzwonić do władz miasteczka...
