
Dziś przedstawią się gymnolki.
G. baldianum (jeśli się mylę to mnie poprawcie bo to moje własna identyfikacja...) Przeszedł w zeszłą jesień straszną inwazję wełnowców, dałam mu tyle chemii, że myślałam że się nie pozbiera ale widzę, że powolutku zaczyna się budzić do życia, więc chyba mu bardzo nie zaszkodziło



G. saglionis


I jeszcze trzy maluszki, które do mnie przywędrowały z Rumii kilka tygodni temu.
G. bruchii

G.damsii var. tucavocense

G.leeanum


Szczerze mówiąc to strasznie mnie denerwuje to, że nie umiem oddać na zdjęciach prawdziwego wyglądu tych maluchów

