Ogród z różanymi impresjami 3
- patkaza
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2619
- Od: 22 cze 2010, o 23:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
U nas jeszcze zimno więc róż nie ścinam...ale u ciebie to się dzieje oj dzieje i nie tylko w ogrodzie...powodzenia
Opowieść o moim miejscu...cdnn
"Opowieści są jak ludzie z upływem czasu stają się coraz lepsze"pozdrawiam Aga
"Opowieści są jak ludzie z upływem czasu stają się coraz lepsze"pozdrawiam Aga
- majka411
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13234
- Od: 12 sie 2009, o 18:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa, ogród k/Wyszkowa
Re: Ogród z różanymi impresjami 3

już działasz w ogrodzie


Zdjęłam im tylko palteczka, ale kopczyki jeszcze zostawiłam.
Przed nami piękny różany sezon

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9885
- Od: 4 lut 2011, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Dzisiaj stwierdziłam że kolejne różyczki chcą rosnąć i nawet nocne przymrozki nie hamują im tych zapędów. No i po co biedaczki mają się wysilać i wypuszczać tyle pędów jak potem to wszystko ciachnę dość nisko
ciągle zastanawiam się nad cięciem 


- takasobie
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9838
- Od: 1 mar 2009, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Podyplomówka!? Gratuluję! Mi się już nie chce
Nie mogę się doczekać różanych fotek wszelakich!
Jak się tnie za późno - późno mają pierwsze kwitnienie. Ja raz nie przycięłam i ślepe pędy wyszły.Przycięłam w maju - kwiaty były dopiero pod koniec lipca i to mizeroty.

Nie mogę się doczekać różanych fotek wszelakich!
Jak się tnie za późno - późno mają pierwsze kwitnienie. Ja raz nie przycięłam i ślepe pędy wyszły.Przycięłam w maju - kwiaty były dopiero pod koniec lipca i to mizeroty.
Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
- nena08
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2648
- Od: 8 lut 2012, o 10:06
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Narty się udały.... dzieci zadowolone.
Wskoczyłam wczoraj na godzinę do ogrodu i w pierwszej kolejności uruchomiłam wodę i podlałam Rh i azalie.... Frankiemu też się dostało
Zrobiłam trochę porządku na jednej rabacie i noc mnie wygoniła.
Jutro planuję oprysk iglaków.
Rozgarniasz już kopczyki
Co zrobić z różami, które mają zielone ubiegłoroczne liście....zostawić
Wskoczyłam wczoraj na godzinę do ogrodu i w pierwszej kolejności uruchomiłam wodę i podlałam Rh i azalie.... Frankiemu też się dostało

Jutro planuję oprysk iglaków.
Rozgarniasz już kopczyki

Co zrobić z różami, które mają zielone ubiegłoroczne liście....zostawić

- justi177
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Patka,
Trochę się działo..... Emocje....i ostatnie toasty były w sobotę
, teraz normalne życie...
Ja też jeszcze nie ścinam róż, chociaż nie wiem, czy nie powinnam, jeszcze chwilę muszę wytrzymać
ogród przygotowany na sezon, jak nigdy wcześniej...taki rok...
Cześć Majeczka,
Zapowiada się super. Działam: na raty, stopniowo, ale cały czas.
Ps. Twoje KS mają już nowe listki, jako pierwsze. Moje KS są lekko w tyle za tamtymi.
Ps2. Też powoli rozbieram olbrzymki. Zdjęłam dzisiaj górne połowy z tektur. Calkiem dobrze zdały egzamin.
Ps3. Bolą gnatki?
Majutek,
Myślimy identycznie. Z tym, ze twoje forsycje będą pierwsze. Z pewnością szybciej to Cię zwalnia z tego męczące myślenia
Miłko,
Inżynierka - AK
Szybko minęło, mimo, że 7 semestrów....
Dziękuję za wyjaśnienie. Jednak moje ogrodnicze doświadczenie z różami nie sięga takiej wiosny
Nenka,
Narty udane i bez niespodzianek
Oprysk ważny....a w dodatku....jak po nim zieleń nabiera głębi
Nie rozgarnęłam jeszcze kopcow, nie wszystko naraz...liście z tamtego roku wcześniej obcięłam.
Trochę się działo..... Emocje....i ostatnie toasty były w sobotę

Ja też jeszcze nie ścinam róż, chociaż nie wiem, czy nie powinnam, jeszcze chwilę muszę wytrzymać

Cześć Majeczka,
Zapowiada się super. Działam: na raty, stopniowo, ale cały czas.
Ps. Twoje KS mają już nowe listki, jako pierwsze. Moje KS są lekko w tyle za tamtymi.
Ps2. Też powoli rozbieram olbrzymki. Zdjęłam dzisiaj górne połowy z tektur. Calkiem dobrze zdały egzamin.
Ps3. Bolą gnatki?

Majutek,
Myślimy identycznie. Z tym, ze twoje forsycje będą pierwsze. Z pewnością szybciej to Cię zwalnia z tego męczące myślenia

Miłko,
Inżynierka - AK


Dziękuję za wyjaśnienie. Jednak moje ogrodnicze doświadczenie z różami nie sięga takiej wiosny

Nenka,
Narty udane i bez niespodzianek

Oprysk ważny....a w dodatku....jak po nim zieleń nabiera głębi

Nie rozgarnęłam jeszcze kopcow, nie wszystko naraz...liście z tamtego roku wcześniej obcięłam.
Pozdrawiam
- alexia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1673
- Od: 1 lut 2011, o 18:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: HN-D
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Dokladnie tak, zgadlasjusti177 pisze: Dwie bez fryzjera, kolejny eksperyment?

Co do ciecia roz, to każdy musi podjac sam decyzje, to bardzo sliska sprawa.........

Mam tez swoja teorie, nie obcinam starych lisci, jak zdrowe to spelniaja jakas funkcje..............


https://forumogrodnicze.info/viewtopic. ... 96&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
- JSZFRED
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2842
- Od: 1 lut 2008, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Ząbki
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Justynko ale szalejesz już tak czyściuteńko w ogródku 

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Sporo już poszalałaś. Zazdroszczę tej możliwości. Ja mam WIELKIE plany na ten weekend. Promanal już czeka. Czyba poodkrywam róże, bo jak pryskać przykryte????
Kopców nie będę jeszcze rozgarniać.
A tak w ogóle to mam MAXA STRESA związanego z cięciem róż. No nie wiem zupełnie jakie jak. Niby czytam ale jakoś nie przyswajam
Bojem się strasznieeee
Za to pocięłam wszystkie hortensje, dereń, wierzbę, wrzosy, rozchodniki, paprocie i takie tam. I jedną thuję się odważyłam bo była na rabatce, którą uznałam za sprzątniętą (wzdłuż podjazdu)
i nie pasowała mi rozczochrana tuja
Czyli malutki początek zrobiony...
pozdrawiam
Kopców nie będę jeszcze rozgarniać.
A tak w ogóle to mam MAXA STRESA związanego z cięciem róż. No nie wiem zupełnie jakie jak. Niby czytam ale jakoś nie przyswajam

Za to pocięłam wszystkie hortensje, dereń, wierzbę, wrzosy, rozchodniki, paprocie i takie tam. I jedną thuję się odważyłam bo była na rabatce, którą uznałam za sprzątniętą (wzdłuż podjazdu)


Czyli malutki początek zrobiony...
pozdrawiam
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
U mnie cały czas zimno, niewiele zrobiłam w ogrodzie. Różom zaczynają się pojawiać czerwone pączki liściowe i jak większość osób zastanawiam się, czy już ciąć
Forsycja jeszcze nie kwitnie, ale w tym roku znów jakieś anomalie pogodowe-tylko w drugą stronę w porównaniu z ubiegłym sezonem 


- semper
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2538
- Od: 27 lis 2011, o 10:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 160km od Pragi
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Witam
Pamiętasz Mnie jeszcze. 


- justi177
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Witam,
Trochę niemerytorycznie.......Zalogowałam się, zeby sobie nieco uprzyjemnić życie i poczytać... Wczoraj, około południa odebrałam młodszego ze szkoły z gorączką 39,3, oczywiście po telefonie pielęgniarki. Takich ściętych gorączką delikwentów, czekających na rodziców, było trzech...trzeba dodać, ze sama średnio się wczoraj czułam od południa.... Tak więc chorujemy razem, a w szkole - wiem od syna - selekcji ciąg dalszy
wirusy szaleją....
Jurku
Pamiętam, a jakże
.....o wielu osobach pamiętam, i to wcale nie będąc fizycznie przy kompie, na FO. Czego dowodem jest wpis April, spotkanie z Margo, rozmowy z Agnieszką albo Wandzią.....czy wizyta u Franci - dla zainteresowanych -Agata żyje, tylko czasu nie ma w ogóle, taka praca....ale za to... pięknie wygląda
Jurku, o Tobie pamiętam przy okazji chodzenia po lesie....proszę - nie śmiej się
Bo chodzę prawie codziennie na marszobiegi, strając się poprawić kondycję, no i nie urosnąć więcej przez zimę
W moich okolicznych laskach, w porównaniu z Twoimi, nic się nie dzieje..... Ale....
Jurku, wyobraź sobie, że mam wzniesienia, a nawet górki, o ile te dziwne górki i dołki w lasach można tak nazwać... W końcu po mojej okolicy przechodził - chyba dość gwałtownie - lodowiec i tyle śladów zostawił....
Temu podobne "odkrycia"
powodują, że teraz uważam, że Mazowsze wcale nie jest takie beznadziejnie płaskie...
No i naprawdę można sie zasapać tak łażąc i obserwując las....
No i wiadomo, że najciemniej pod latarnią. Tam gdzie codziennie się bywa, nie widzi się wielu rzeczy...
Miło mi niezmiernie, że zajrzałeś
Ostatnie dwa miesiące nie miałam czasu na przyjemności i luksus, za jakie uważam buszowanie po forum....teraz juz nieco spokojniej...
Z pewnością jest jakaś ciekawa historia do poczytania u Ciebie, i nadrobię zaległości
Cdn.....
Trochę niemerytorycznie.......Zalogowałam się, zeby sobie nieco uprzyjemnić życie i poczytać... Wczoraj, około południa odebrałam młodszego ze szkoły z gorączką 39,3, oczywiście po telefonie pielęgniarki. Takich ściętych gorączką delikwentów, czekających na rodziców, było trzech...trzeba dodać, ze sama średnio się wczoraj czułam od południa.... Tak więc chorujemy razem, a w szkole - wiem od syna - selekcji ciąg dalszy

Jurku

Pamiętam, a jakże

.....o wielu osobach pamiętam, i to wcale nie będąc fizycznie przy kompie, na FO. Czego dowodem jest wpis April, spotkanie z Margo, rozmowy z Agnieszką albo Wandzią.....czy wizyta u Franci - dla zainteresowanych -Agata żyje, tylko czasu nie ma w ogóle, taka praca....ale za to... pięknie wygląda

Jurku, o Tobie pamiętam przy okazji chodzenia po lesie....proszę - nie śmiej się


W moich okolicznych laskach, w porównaniu z Twoimi, nic się nie dzieje..... Ale....
Jurku, wyobraź sobie, że mam wzniesienia, a nawet górki, o ile te dziwne górki i dołki w lasach można tak nazwać... W końcu po mojej okolicy przechodził - chyba dość gwałtownie - lodowiec i tyle śladów zostawił....


No i naprawdę można sie zasapać tak łażąc i obserwując las....
No i wiadomo, że najciemniej pod latarnią. Tam gdzie codziennie się bywa, nie widzi się wielu rzeczy...
Miło mi niezmiernie, że zajrzałeś

Ostatnie dwa miesiące nie miałam czasu na przyjemności i luksus, za jakie uważam buszowanie po forum....teraz juz nieco spokojniej...
Z pewnością jest jakaś ciekawa historia do poczytania u Ciebie, i nadrobię zaległości

Cdn.....
Pozdrawiam
- justi177
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Alexio,
Ja obcinam, bo obawiam się wszelkiego zimującego badziewia. Ono i tak jest, ale z pozycji ziemi nie mam szans w miarę szybko tego "wyłapać", a tak, trochę więcej szans, zanim wlezie toto z ziemi.... No nie wiem, czy to lepiej, czy tylko się oszukuję...
Asiu,
Już sobie poszalałam ogrodniczo.....teraz czas na kilka przeróbek z rabatami. Ja to raczej nigdy nie będę mieć spokoju....
Bo to jest jak z akwarium.... W małym jest zdecydowanie trudniej utrzymać równowagę, bo jest podatne na wszelkie drobne nawet wahania....
Jola,
Sama sobie teraz zazdroszczę, ale za to latem prawie nie widuję w dzień ogrodu, zostają weekendy
i to nie wszystkie.... Ale czytam, że jednak sporo zobiłaś
Nie bój się cięcia. Rób to podręcznikowo i intuicyjnie.
Dla mnie najważniejszą zasadą w tym roku będzie cięcie z pąkiem na zewnątrz....aby lepiej uksztaltować krzaczki..... Oczywiscie, jeśli pędy będą ok....
Masz w tym roku taką piękną okazję ciąć podręcznikowo.... ja do tej pory mogłam w zasadzie : "ciąć do miejsca wymarznięcia", a w tamtym roku nawet do miejsca szczepienia
W tym jeszcze nie wiem, bo nie rozgarnęlam kopczyków i nie wiem, czy gałązki nie popękaly, jak rok temu.
Ewciu,
rzeczywiscie ten rok, ten sezon, to jedna, wielka anomalia pogodowa. Przy okazji - jestem nastawiona na robactwo wszelkiej maści....
Róże moje wszystkie mocno zapączkowane, a niektore z listkami. Forsycje u sasiadów stoją jak zaklęte
Niestety i ja na ogrodzie do weekendu nie zrobię nic
Ja obcinam, bo obawiam się wszelkiego zimującego badziewia. Ono i tak jest, ale z pozycji ziemi nie mam szans w miarę szybko tego "wyłapać", a tak, trochę więcej szans, zanim wlezie toto z ziemi.... No nie wiem, czy to lepiej, czy tylko się oszukuję...

Asiu,
Już sobie poszalałam ogrodniczo.....teraz czas na kilka przeróbek z rabatami. Ja to raczej nigdy nie będę mieć spokoju....
Bo to jest jak z akwarium.... W małym jest zdecydowanie trudniej utrzymać równowagę, bo jest podatne na wszelkie drobne nawet wahania....

Jola,
Sama sobie teraz zazdroszczę, ale za to latem prawie nie widuję w dzień ogrodu, zostają weekendy


Nie bój się cięcia. Rób to podręcznikowo i intuicyjnie.
Dla mnie najważniejszą zasadą w tym roku będzie cięcie z pąkiem na zewnątrz....aby lepiej uksztaltować krzaczki..... Oczywiscie, jeśli pędy będą ok....
Masz w tym roku taką piękną okazję ciąć podręcznikowo.... ja do tej pory mogłam w zasadzie : "ciąć do miejsca wymarznięcia", a w tamtym roku nawet do miejsca szczepienia

W tym jeszcze nie wiem, bo nie rozgarnęlam kopczyków i nie wiem, czy gałązki nie popękaly, jak rok temu.
Ewciu,
rzeczywiscie ten rok, ten sezon, to jedna, wielka anomalia pogodowa. Przy okazji - jestem nastawiona na robactwo wszelkiej maści....

Róże moje wszystkie mocno zapączkowane, a niektore z listkami. Forsycje u sasiadów stoją jak zaklęte

Niestety i ja na ogrodzie do weekendu nie zrobię nic

Pozdrawiam
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Dzięki za rady, muszę sobie zrobić listę róż, które jak powinnam ciąć, bo potem wpadam do ogrodu i głupieję. To samo mam z powojnikami
Koniecznie magiczny zeszyt muszę mieć w weekend przy sobie

Koniecznie magiczny zeszyt muszę mieć w weekend przy sobie

- justi177
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Ogród z różanymi impresjami 3
Jola,
Rady, jak rady...wszystko jest w necie i na różnych forach
....ale "magiczny zeszyt" - bezcenne 
Rady, jak rady...wszystko jest w necie i na różnych forach


Pozdrawiam