
Ogród Linety 2
- bwoj54
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6792
- Od: 8 wrz 2012, o 08:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Ogród Linety 2
Gosiu !, witam serdecznie! Króliczek uroczy....moja wnuczka tez zapragnęła króliczka ...i już były wstępne rozmowy. Jaśminowca tez mam takiego...pięknie kwitnie...a szkoda ,ze nie pachnie. Zapowiada się piękny ,słoneczny dzień...akurat odpowiedni na prace ogrodowe.Pozdrawiam cieplutko! 

"Ogród jest nie tylko rozkoszą dla oka, ale i ukojeniem dla duszy "(...) Pozdrawiam! Bogusia
Mój ogród na fotografii cz.10 Moje wątki
Mój ogród na fotografii cz.10 Moje wątki
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogród Linety 2
Gosiu ależ śliczny puchatek
Czytam, że szykuje Ci się wyjazd...... tak, że życzę miłego wypoczynku
Ja w ogródku jeszcze nic nie robiłam. Planuję rozpocząć prace z początkiem marca...... na razie jeszcze się lenię


Czytam, że szykuje Ci się wyjazd...... tak, że życzę miłego wypoczynku

Ja w ogródku jeszcze nic nie robiłam. Planuję rozpocząć prace z początkiem marca...... na razie jeszcze się lenię


- Niunia1981
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10747
- Od: 18 sie 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubicz k/Torunia
Re: Ogród Linety 2
Gosiu króliczek śliczny
Wygląda jak młodszy braciszek mojego Albercika
A jakby dało radę kawałeczek jaśminowca to super, dla mnie nie musi pachnieć , zresztą mam chłopa alergika
Miłego wyjazdu


A jakby dało radę kawałeczek jaśminowca to super, dla mnie nie musi pachnieć , zresztą mam chłopa alergika

Miłego wyjazdu

- Paulii
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2462
- Od: 25 lut 2013, o 15:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: PsiaSkórka południowe mazowsze
Re: Ogród Linety 2
Witaj Gosiu
Przepiękna ta fuksja co rośnie w doniczce
Przepiękny jaśminowiec no niestety one nie pachną
Króliczek śliczny
Miłego wyjazdu


Przepiękny jaśminowiec no niestety one nie pachną
Króliczek śliczny

Miłego wyjazdu

Pauli
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące"

- misiaczekm
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2372
- Od: 31 paź 2009, o 19:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: olsztyńskie/Barty
Re: Ogród Linety 2
Ten króliczek wygląda jak zajc (szarak)!! Ale i tak jest prześliczny!!
- malgocha1960
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 15606
- Od: 8 lut 2010, o 18:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Polska
Re: Ogród Linety 2
Gosiu,moja droga,wiele roslin u mnie nie rosnie,nawet głupich stokrotek nie mogę się dochować.
Siałam je,kupowałam gotowe sadzonki na rynku,przynosiłam od koleżanki,bo jej w trawie się sieją i nic.Na drugi rok śladu nie było po nich. 


- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogród Linety 2
Gosiu mam nadzieję, że wyjazd udany 

Re: Ogród Linety 2
Witaj Gosiu, zwierzyniec jest przepiękny
Królik super wygląda - u nas kiedyś w lawendzie urodziły urodziły się dzikie króliki (albo zające) i od tamtej pory wiosną nas odwiedza jeden osobnik - ale nie mam pojęcia, czy to ta matka, czy któreś z jej 4 dzieci, czy jeszcze jakiś inny 


Re: Ogród Linety 2
Dzień dobry w ten słoneczny, choc mroźny ranek!
Wróciłam bezpiecznie, jestem i teraz już przez długi czas nigdzie się nie wybieram.
Właśnie sprawdziłam, że dzień jest już dłuższy o 2 godziny i 48 minut. W taką pogodę jak dzisiejsza długo będzie jasno, ale niestety, dziś siedzę w pracy aż do 17. Mogę co najwyżej popracować potem wśród doniczkowców.
Dziękuję Wam wszystkim za wizyty i dobre słowa.
Ewciu ewamaj, dziękuję, lejesz miód na skołatane serce.
To takie przykre, kiedy coś się nie udaje, choć człowiek nie szczędzi starań. Miło wiedzieć, że innym też czasem nie wychodzi. Chociaż sądząc po Twoim ogrodzie trudno sobie wyobrazić, co mianowicie miałoby Ci nie wyjść.
Masz przepiękne rośliny. A doniczkowe często rosną według warunków, jakie mają w domu niezależnie od nas i naszych starań. Jakieś skoki temperatury, poziom wilgotności, nasłonecznienie itd. nie zawsze przecież dają się kontrolować i dopasowywać do potrzeb roślin.
Bogusiu, królika serdecznie polecam, to przemiły zwierzak. Ten nasz to znajdek, przyniesiony przez pewnego chłopaczka z torów kolejowych. Prawdopodobnie uciekł komuś albo został wyrzucony, bo nie bał się i nawet garnął się do człowieka. Chłopaczek nie mógł go zatrzymać, więc królik trafił do nas. W ogródku ma dwa takie druciane wybiegi połączone wejściami, więc może przeskakiwać z jednego do drugiego. W jednym z nich ma domek, a całość jest przykryta od góry siatką. Może duże ptaki drapieżne nie są tu częste, ale jednak czuję się bezpieczniej, gdy ta siatka chroni go od ataku z powietrza.
Agness, byłam właśnie na północnym wschodzie Polski i widziałam jeszcze leżące tam na poboczach zwały brudnego śniegu. Chyba nieprędko zaczną sie tam jakieś ogrodowe cięcia i wysiewy. U nas jednak jest już dużo bardziej wiosennie i prace ogrodowe są jak najbardziej na miejscu. Różnica między wschodem i zachodem kraju jeśli chodzi o fazę rozwoju roślin tak na oko może sięgać jakichś dwóch tygodni.
A wyjazd bardzo był rzeczywiście udany, bo chodziło o miłe spotkanie rodzinne.
Moniś, racja, Ty masz przecież Albercika. Nasz królik jakoś ciągle nie doczekał się imienia, jest tylko królikiem. Pewnie dlatego, że jest jeden jedyny i nie ma potrzeby go odróżniać od innych. Ale musimy mu wreszcie coś wymyślić.
A jaśminowiec jest już Twój. Nie wiem, czy uda mi się znaleźć jakąś sadzonkę, ale na pewno wyślę Ci kilka patyczków do ukorzenienia.
Paulii, bardzo dziękuję, cieszę się, że wszystko Ci się podoba.
Misiaczku, no właśnie, ubarwiony jest zupełnie jak zając, ale ma rozmiary królika miniaturki, w dodatku błąkał się i dał się wziąć na ręce od pierwszego spotkania, dlatego przypuszczam, że był hodowany przez ludzi. Mam nadzieję, że jest mu u nas dobrze.
Małgosiu, no właśnie, ja też tak miewam jak Ty ze stokrotkami. W zeszłym roku dostałam od pewnej dziewczyny z FO parę kępek dzwoneczków z zastrzeżeniem, że sieją się jak głupie i będę jej miała wszędzie. No i nie sprawdziło się, nie ma już ani jednego. Pewnie gleba w moim ogródku im nie odpowiada.
Aniu Rudominko, zające są znacznie większe od królików, raczej chude i o bardzo długich nogach, króliki mniejsze, okrągłe i puchate. Ciekawe, które to znalazły sobie miejsce u Ciebie, i to jeszcze w lawendzie!
Specjalnie chyba wybrały sobie takie pachnące miejsce zamieszkania. 
Na razie nie mam zdjęć do pokazania, muszę już zbierać się do pracy. Ale może znajdę coś po południu. Życzę Wam pięknego dnia i zazdroszczę wszystkim, którzy mogą spędzić go w ogrodzie.
Wróciłam bezpiecznie, jestem i teraz już przez długi czas nigdzie się nie wybieram.
Właśnie sprawdziłam, że dzień jest już dłuższy o 2 godziny i 48 minut. W taką pogodę jak dzisiejsza długo będzie jasno, ale niestety, dziś siedzę w pracy aż do 17. Mogę co najwyżej popracować potem wśród doniczkowców.
Dziękuję Wam wszystkim za wizyty i dobre słowa.
Ewciu ewamaj, dziękuję, lejesz miód na skołatane serce.


Bogusiu, królika serdecznie polecam, to przemiły zwierzak. Ten nasz to znajdek, przyniesiony przez pewnego chłopaczka z torów kolejowych. Prawdopodobnie uciekł komuś albo został wyrzucony, bo nie bał się i nawet garnął się do człowieka. Chłopaczek nie mógł go zatrzymać, więc królik trafił do nas. W ogródku ma dwa takie druciane wybiegi połączone wejściami, więc może przeskakiwać z jednego do drugiego. W jednym z nich ma domek, a całość jest przykryta od góry siatką. Może duże ptaki drapieżne nie są tu częste, ale jednak czuję się bezpieczniej, gdy ta siatka chroni go od ataku z powietrza.
Agness, byłam właśnie na północnym wschodzie Polski i widziałam jeszcze leżące tam na poboczach zwały brudnego śniegu. Chyba nieprędko zaczną sie tam jakieś ogrodowe cięcia i wysiewy. U nas jednak jest już dużo bardziej wiosennie i prace ogrodowe są jak najbardziej na miejscu. Różnica między wschodem i zachodem kraju jeśli chodzi o fazę rozwoju roślin tak na oko może sięgać jakichś dwóch tygodni.
A wyjazd bardzo był rzeczywiście udany, bo chodziło o miłe spotkanie rodzinne.

Moniś, racja, Ty masz przecież Albercika. Nasz królik jakoś ciągle nie doczekał się imienia, jest tylko królikiem. Pewnie dlatego, że jest jeden jedyny i nie ma potrzeby go odróżniać od innych. Ale musimy mu wreszcie coś wymyślić.
A jaśminowiec jest już Twój. Nie wiem, czy uda mi się znaleźć jakąś sadzonkę, ale na pewno wyślę Ci kilka patyczków do ukorzenienia.
Paulii, bardzo dziękuję, cieszę się, że wszystko Ci się podoba.

Misiaczku, no właśnie, ubarwiony jest zupełnie jak zając, ale ma rozmiary królika miniaturki, w dodatku błąkał się i dał się wziąć na ręce od pierwszego spotkania, dlatego przypuszczam, że był hodowany przez ludzi. Mam nadzieję, że jest mu u nas dobrze.

Małgosiu, no właśnie, ja też tak miewam jak Ty ze stokrotkami. W zeszłym roku dostałam od pewnej dziewczyny z FO parę kępek dzwoneczków z zastrzeżeniem, że sieją się jak głupie i będę jej miała wszędzie. No i nie sprawdziło się, nie ma już ani jednego. Pewnie gleba w moim ogródku im nie odpowiada.
Aniu Rudominko, zające są znacznie większe od królików, raczej chude i o bardzo długich nogach, króliki mniejsze, okrągłe i puchate. Ciekawe, które to znalazły sobie miejsce u Ciebie, i to jeszcze w lawendzie!


Na razie nie mam zdjęć do pokazania, muszę już zbierać się do pracy. Ale może znajdę coś po południu. Życzę Wam pięknego dnia i zazdroszczę wszystkim, którzy mogą spędzić go w ogrodzie.

- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8278
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Ogród Linety 2
Cudnego masz psiaka!!
No i narobiłaś mi znów ochoty.... Od 2 lat nie mamy psa i jakoś tak dziwnie bez niego na wsi, tym bardziej, że warunki są.
Kiedy już niemal się zdecyduję przychodzi opamiętanie, bo często wyjeżdżam, a pies jednak ogranicza. Rzadko się daje wziąć go ze sobą.
No i narobiłaś mi znów ochoty.... Od 2 lat nie mamy psa i jakoś tak dziwnie bez niego na wsi, tym bardziej, że warunki są.
Kiedy już niemal się zdecyduję przychodzi opamiętanie, bo często wyjeżdżam, a pies jednak ogranicza. Rzadko się daje wziąć go ze sobą.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8537
- Od: 31 paź 2011, o 16:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: ŁÓDZKIE
Re: Ogród Linety 2
Gosiu- fajnie,że wróciłaś
Króliczek piękny,kocham takie zwierzęta.Kiedyś miałam na działce kilka takich zjadliwych
Miłej pracy

Króliczek piękny,kocham takie zwierzęta.Kiedyś miałam na działce kilka takich zjadliwych


Miłej pracy

- MamciaTerenia
- 1000p
- Posty: 1637
- Od: 1 lis 2012, o 14:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Toruń
Re: Ogród Linety 2
Małgosiu, śliczny królik...miałam takiego w domu
A później Monia go zabrała!
Mam pytanko odnośnie jaśminowca...jak u Ciebie rośnie na wys. i szer.?
U mnie rano też było mroźno, teraz świeci słońce na bezchmurnym niebie, zapowiada się ładny dzień!
Miłego dnia

Mam pytanko odnośnie jaśminowca...jak u Ciebie rośnie na wys. i szer.?
U mnie rano też było mroźno, teraz świeci słońce na bezchmurnym niebie, zapowiada się ładny dzień!
Miłego dnia

Re: Ogród Linety 2
Dzień dobry!
Dziś znowu mamy przymrozek, trawa chrupie pod butami i wszędzie jest biało. Jednak to ciągle luty, więc noce są zimne. Ale w ciągu dnia ma być ciepło, nawet 10-11 stopni. Spodziewam się, że wreszcie będę mogła zrobić coś w ogródku.
Dzień będzie dłuższy o 2 godziny i 52 minuty, to już prawie trzy godziny. Widać to gołym okiem, więc już się tak nie przeżywa każdej minuty przybywania dnia. Wczoraj wróciłam z pracy po 17 i wciąż było jasno.
Dziś będę miała w ogródku ekipę, która będzie stawiała wiatę na przedłużeniu wjazdu do garażu, tak aby można było stawiać pod dachem drugi samochód. Trzeba było wyciąć dwa duże iglaki, ale za to już ostrzę sobie zęby na tę boczną ścianę wiaty. Zmieści się tam całkiem spora rabata. Już wymyślam, co tam posadzę. Na pewno trafi tam nasz powojnik, który trzeba było wykopać spod ściany garażu, wiciokrzew i ten niebieski hibiskus syryjski, który niedawno pokazywałam. Ale poza tym mam trochę miejsca na inne zachcianki. Będzie można kupić coś z listy zachcianek i bez wielkiego latania po ogródku posadzić sobie na eksponowanym miejscu. Już się cieszę.
Psiaczek rozwija się pięknie. Jest coraz mniej kłopotliwy, bo już wie, że do siusiania jest ogród, i na ogół czeka grzecznie, aż wyjdziemy na dwór. Teraz uczymy go, że nasze nogi nie są do gryzienia, bo z radością atakuje i podgryza nas po kostkach.
Króliczek znów nudził się w klatce w domu, bo było zbyt deszczowo albo zimno, ale dziś może będzie można znów go wypuścić.
Życzę Wam wszystkim pięknego i pogodnego dnia.
Aguskac, świetnie Cię rozumiem, ja też miałam takie obiekcje. Trudno zostawić zwierzaka, bo trzeba zawsze kogoś do opieki nad nim, a zabrać ze sobą nie zawsze się da. Ostatecznie jednak i tak mamy drugiego psa i trzy koty, i króliczka, więc i tak trzeba zawsze kogoś prosić, żeby nam się tym towarzystwem zajął. Więc jeden pies więcej nie zrobi różnicy.
Pies koło domu - zwłaszcza duży - to zawsze jednak jakiś straszak dla ewentualnych złodziei. Kiedy jeszcze żył nasz poprzedni nowofundland, miałam okazję podśmiewać się, ukryta za gęstym żywopłotem, jak ktoś na ulicy wymądrzał się, że ten wielki pies to jest z tych kaukazów. A tu leżał sobie na ganku nasz kochany, najłagodniejszy na świecie niufek, tylko że ważył swoje siedemdziesiąt kilo...
Jadziu, ten króliczek ma takie oczyska, że choćby mi zjadł najpiękniejszą różę, nie umiałabym przerobić go na pasztet.
Dziękuję Ci gorąco i mam nadzieję, że dzisiaj będzie trochę także pracy ogródkowej.
Tereniu, może Monia uzna swoją winę i kupi Ci nowego króliczka na imieniny.
Żebyś miała kogo karmić resztkami z ogrodu. 
A ten mój jaśmin ma może ze dwa metry wysokości i niewiele mniej szerokości, ale on rośnie już jakieś kilkanaście lat. Ma pokrój wazonu, więc jest cieńszy u dołu, a rozkrzewia się ku górze i gałęzie przewieszają się na zewnątrz. Chcesz? Tylko pamiętaj, że nie pachnie, żebyś nie była rozczarowana.
Dziś znowu mamy przymrozek, trawa chrupie pod butami i wszędzie jest biało. Jednak to ciągle luty, więc noce są zimne. Ale w ciągu dnia ma być ciepło, nawet 10-11 stopni. Spodziewam się, że wreszcie będę mogła zrobić coś w ogródku.
Dzień będzie dłuższy o 2 godziny i 52 minuty, to już prawie trzy godziny. Widać to gołym okiem, więc już się tak nie przeżywa każdej minuty przybywania dnia. Wczoraj wróciłam z pracy po 17 i wciąż było jasno.
Dziś będę miała w ogródku ekipę, która będzie stawiała wiatę na przedłużeniu wjazdu do garażu, tak aby można było stawiać pod dachem drugi samochód. Trzeba było wyciąć dwa duże iglaki, ale za to już ostrzę sobie zęby na tę boczną ścianę wiaty. Zmieści się tam całkiem spora rabata. Już wymyślam, co tam posadzę. Na pewno trafi tam nasz powojnik, który trzeba było wykopać spod ściany garażu, wiciokrzew i ten niebieski hibiskus syryjski, który niedawno pokazywałam. Ale poza tym mam trochę miejsca na inne zachcianki. Będzie można kupić coś z listy zachcianek i bez wielkiego latania po ogródku posadzić sobie na eksponowanym miejscu. Już się cieszę.

Psiaczek rozwija się pięknie. Jest coraz mniej kłopotliwy, bo już wie, że do siusiania jest ogród, i na ogół czeka grzecznie, aż wyjdziemy na dwór. Teraz uczymy go, że nasze nogi nie są do gryzienia, bo z radością atakuje i podgryza nas po kostkach.

Króliczek znów nudził się w klatce w domu, bo było zbyt deszczowo albo zimno, ale dziś może będzie można znów go wypuścić.
Życzę Wam wszystkim pięknego i pogodnego dnia.
Aguskac, świetnie Cię rozumiem, ja też miałam takie obiekcje. Trudno zostawić zwierzaka, bo trzeba zawsze kogoś do opieki nad nim, a zabrać ze sobą nie zawsze się da. Ostatecznie jednak i tak mamy drugiego psa i trzy koty, i króliczka, więc i tak trzeba zawsze kogoś prosić, żeby nam się tym towarzystwem zajął. Więc jeden pies więcej nie zrobi różnicy.

Jadziu, ten króliczek ma takie oczyska, że choćby mi zjadł najpiękniejszą różę, nie umiałabym przerobić go na pasztet.

Dziękuję Ci gorąco i mam nadzieję, że dzisiaj będzie trochę także pracy ogródkowej.
Tereniu, może Monia uzna swoją winę i kupi Ci nowego króliczka na imieniny.


A ten mój jaśmin ma może ze dwa metry wysokości i niewiele mniej szerokości, ale on rośnie już jakieś kilkanaście lat. Ma pokrój wazonu, więc jest cieńszy u dołu, a rozkrzewia się ku górze i gałęzie przewieszają się na zewnątrz. Chcesz? Tylko pamiętaj, że nie pachnie, żebyś nie była rozczarowana.
- Niunia1981
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10747
- Od: 18 sie 2011, o 15:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubicz k/Torunia
Re: Ogród Linety 2
Gosiu mama by mnie chyba przegoniła gdybym jej kupiła jakiegoś zwierzaka - woli nasze "dochodne" - z Kropką zawsze jeździmy do nich w odwiedziny bo to bardzo zmotoryzowany piesek i uwielbia jazdę samochodem a jak rodzice wpadną do nas to Albercik jest wygłaskany za wszystkie czasy
Za jaśminowca już dziękuję, bardzo się cieszę bo właśnie chodziło mi o takiego co nie pachnie bo mój chłop by tego nie zniósł, zresztą mama też nie lubi tego zapachu, nawet nie wypije herbatki z jaśminem
Kochana uważaj bo u nas już pojawiły się kleszcze
- w ciągu trzech dni widziałam 3 sztuki i to i na psie i w domu - u weterynarza nie ma jeszcze kropli a z króliczkiem na szczepienie dopiero w marcu więc siedzę jak na szpilkach. Za szybko paskudy wylazły w tym roku.

Za jaśminowca już dziękuję, bardzo się cieszę bo właśnie chodziło mi o takiego co nie pachnie bo mój chłop by tego nie zniósł, zresztą mama też nie lubi tego zapachu, nawet nie wypije herbatki z jaśminem

Kochana uważaj bo u nas już pojawiły się kleszcze

- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogród Linety 2
Gosiu dobrze kalkulujeszLineta pisze: Agness, byłam właśnie na północnym wschodzie Polski i widziałam jeszcze leżące tam na poboczach zwały brudnego śniegu. Chyba nieprędko zaczną sie tam jakieś ogrodowe cięcia i wysiewy. U nas jednak jest już dużo bardziej wiosennie i prace ogrodowe są jak najbardziej na miejscu. Różnica między wschodem i zachodem kraju jeśli chodzi o fazę rozwoju roślin tak na oko może sięgać jakichś dwóch tygodni.

Widzę, że u Ciebie w ogródku mała rewolucja , a po niej pojawi się nowa rabata.... ale fajnie
