Witajcie kochane...
Dzisiaj piękny dzień dzień miłości nie tylko zakochanych ale jak dla mnie święto miłości - najpiękniejszego uczucia w ludzkim życiu.
Także kochajcie się i kochajcie innych...pielęgnujcie to co macie i to co kochane
Już lepiej na szczęście - jakieś okropne przeziębienie ogarnęło cały dom wszyscy chorowaliśmy skończył się na mnie.
Jest już lepiej także bardzo się cieszę bo i samopoczucie lepsze - jakoś nigdy nie potrafię chorować i odpoczywać.
Wczoraj cały dzień myślałam nad modernizacją części skarpy widocznej z okien domu co zmienić, a co uzupełnić na miejscu usuniętej irgii
Zastanawiałam się nad posadzeniem róż okrywowych, ale jak dobrze ktoś mi uświadomił na blogu - będę przechodziła gehennę jeżeli chodzi o pielenie wśród pędów tek róży - na ten moment mam taki problem z pieleniem irgi.
W związku z tym, że do większej modernizacji jest górna część skarpy muszą to być kuliste krzewy wyglądające efektownie albo przez wybarwienie liści albo przez kwiatostan.
Na myśl jeszcze przychodzą mi berberysy kuliste rosnące do max 1 metra bordowe oraz pięciorniki Lovely Pink.
W dolnych partiach znajdzie się miejsce na dzwonki (karpacki, gargański, poszarskiego) macierzanki, mydlnice
i coś co będzie kwitło na jesień czyli astry.
