Witajcie,
Wpadam na momencik oczy mi się zamykają...ale przybiegłam mocno Was uściskać.
Na dzisiaj wieczór zapowiadają śniegu więc uważajcie abyście z rana nie zostali zaskoczeni przez białą pierzynę (rejon trójmiasta).
Cieszę się, że jutro piątek i weekend - chociaż muszę przyznać, że ostatnio dni dostają szybkiego pędu nie wiem czemu.
Potrzebna mi jest energia do akumulatorów, zmiany pogody wiosno-zimowej też robią swoje.
Dzisiaj miałam wielkie nieporozumienie wśród zwierząt

Do podziału było kilka parówek z dnia ostatnich - po równo otrzymali Gacek, Stefek i Czarek.....psia chciwość zagarnęła wszystkie półmiski - stał jak cerber tylko warczał.
Niestety pojemność żołądka nie pozwoliła na pochłonięcie całej mięsiny i tak pies przespał koło misek pół dnia aby po kilku godzinach znów strawić to co nie zjadł...to się nazywa zwierzęca solidarność
Niestety zabrakło aparatu - ubaw po pachy
Reniuto chyba ja należę do zdesperowanych, dobrze odczytałaś mój obszar. Czasami tak jest, że trzeba wykonać ten krok w przód i nie ma lepszego wyjścia. Obecnie mam taką sytuację jaką nie miałam w całym swoim życiu zawodowym
Z reguły jak zmieniałam pracę to przeskakiwałam dużym susem do kolejnej.
Tutaj to całkiem inna bajka i kaliber - usługi dla firm, odpada Ci jeden główny truciciel i koniec. Staram się podchodzić pozytywnie i ogarniać to co zrobiłam swoją odwagę a może szaleństwo, chociaż uważam, że to był akt desperacji tego co się nazbierało przez jakiś czas. Powtarzam sobie afirmacje będzie dobrze no przecież musi być i zakasuje rękawy do nowej pracy i wyzwań, do mojej próby i testu - czy wygram zobaczymy
Asiu już wiesz
Dorotko - na dzisiaj na pomorzu zapowiadają duży śnieg. Coś czuję, że łopata do śniegu pójdzie w ruch
Aguś - pewnie już dotarła ? U nas dzisiaj nawał zimowy nocny (chyba) no cóż styczeń mamy. Dziękuję za wizytę
Jutro odwiedzę Was na wątkach - dzisiaj wybaczcie oczy się zamykają ze zmęczenia.
Dobrej nocy życzę
