Renatko!...juz ja im przygotuję odpowiednią pierzynkę...
Jurku!/ semper/...a cóż Ty do mnie tak oficjalnie
Aniu!/ wielkakulka/...jak za oknem ponuro...buszuję po sklepach internetowych...zawsze coś upoluję.Tym sposobem poprawiam sobie humor
Tereniu!...dziękuję za pochwały...u mnie dzisiaj już było przyzwoicie, bez opadów...z niewinnie przedzierającym się zza chmur słoneczkiem. Od 10 do 16:30 czas spędziłam w ogrodzie...ależ się napracowałam. Teraz robię gołąbki...a jutro z rana do kościółka. ..i w drogę...Na obiad już mam na jutro od eMa zaproszenie do wybranej restauracji.
Michale!...dzisiaj pracując w ogrodzie odnosiłam chwilowo wrażenie ,że to prace wiosenne ...a nie przygotowania do zimy/ gdyby nie te chochoły/Trawki posadzone...ale nie zdążyłam okryć...uczynię to we wtorek...w poniedziałek świętuję.
Mirko! 
...okryję je kompostem i dodatkowo gałązkami świerku..myślę,że przetrwają zimę....a może jej wcale nie będzie
Kochani !...padnięta zasiadam do komputera...ale jak zobaczyłam odwiedzinki wspaniałych gości...przybyło mi sił witalnych
Nigdy nie próżnuję...no czasami zdarzy mi się poleniuchować... ale dzisiaj miałam wyjątkowo pracowity dzień.
Planaobymśliłam w środku nocy jako że , oczęta moje nie chciały zasnąć
Efekt końcowy ...sami oceńcie... wykonany własnymi..
."rękami"
Dobrze ,ze jutro niedziela...jadę w dolnośląskie...do Jawora[/b]