A z tym laniem wody po liściach to będę pamiętać w przyszłym roku, bo Louisa Odier zjadły mi doszczętnie, za późno zauważyłam
Aprilkowy las cz.3
- robaczek_Poznan
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8597
- Od: 30 sty 2012, o 23:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Aprilkowy las cz.3
Dziewczyny, na przędziorka dobry jest środek o nazwie SUMO, ale ciężko na niego trafić, inny to ENVIDOR
A z tym laniem wody po liściach to będę pamiętać w przyszłym roku, bo Louisa Odier zjadły mi doszczętnie, za późno zauważyłam
A z tym laniem wody po liściach to będę pamiętać w przyszłym roku, bo Louisa Odier zjadły mi doszczętnie, za późno zauważyłam
- Ave
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Re: Aprilkowy las cz.3
Przegląd trawek - prima sort
U mnie też zaczyna się kolejne kwitnienie róż, grahamek jest w tym niedościgniony - jaka to jest fantastyczna różyca
Faktycznie , czyje sie już jesienną aure w ogrodzie, kolorki jakies takie przygaszone, i hortensje szaleją... no i te zimneeee nocki
U mnie też zaczyna się kolejne kwitnienie róż, grahamek jest w tym niedościgniony - jaka to jest fantastyczna różyca
Faktycznie , czyje sie już jesienną aure w ogrodzie, kolorki jakies takie przygaszone, i hortensje szaleją... no i te zimneeee nocki
- justi177
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Aprilkowy las cz.3
Jola,
ja tez miałam identyczne Pastelle, wyrzuciłam i po kłopocie, nowe liście ok. i bez tych szkodników
A sunia? Aż chce się taka mieć
ja tez miałam identyczne Pastelle, wyrzuciłam i po kłopocie, nowe liście ok. i bez tych szkodników
A sunia? Aż chce się taka mieć
Pozdrawiam
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Aprilkowy las cz.3
Dziewczyny, jak dobrze Was mieć. Jakiś problem i od razu pospolite ruszenie
Reniu, sunia grzeczna tylko jak śpi. Czasem mam ochotę oddać. Energia ją rozpiera i łobuzuje niesamowicie.
Co do róży to wiem że to raczej nie plamistość, mimo że jej chyba jeszcze nie miałam. Fakt że wczoraj zauważyłam jedną czarną plamkę na Indigoletcie. Mam nadzieję że to przypadek.
Alexia, sądzisz że przedziorek? Nie widziałam czerwonych pajączków, fakt że też ciut ślepa jestem. Brykał jakiś malutki biały ale stwierdziłam że pająk w lesie to normalna rzecz. Pastella jest w donicy i choruje, obok rośnie Peace i jest zupełnie zdrowa. Pastella już mi się nie podobała z ostatnim kwitnieniem, bo kwiaty były małe i szybko wysuszone mimo podlewania. Poprzednim razem kwitła przez cały miesiąc.
Aga, do tej pory moje róże praktycznie nie chorowały. Wiosną dwa pędy przez nimułkę ścięte lub inne cholerstwo, i tyle. Fakt róża na pniu szczepiona straciła wszystkie liście ale myślałam że albo chora ze szkółki albo nie odpowiadała jej donica. Skróciłam pędy, stopniowo obcinałam stare liście, przesadziłam do gruntu, i teraz wygląda jak nówka sztuka, nawet kwitnąć zaczęła.
Zacznę więc obrywać te chore liście
Julek, a ja zabroniłam M podlewać róże po liściach żeby grzyba nie łapały
Nie wiedziałam że jest coś takiego i że boi się wody
No i nie zauważyłam żadnych pajęczynek o których piszą w internecie
No ale jak wszystkie piszecie że przędziorek....to z pewnością on.
Kasiek, dzięki za nazwy preparatów. Nic z tego nie mam w domu bo nie było potrzebne. Na szczęście mam w pobliżu dobrze wyposażony ogrodnik w nawozy i chemię. Rozpoczynam walkę
Ave dzięki
No jakoś nie mam już pomysłu co pokazywać i Annes mnie sprowokowała do prezentacji trawek
Justi, mam nadzieję że wyrzuciłaś liście, nie całe krzaki
Pójdę za twoją radą. Oskubię co chore, opryskam i będę się modlić
A sunię chciesz? M się odgraża że ją przegoni. Chętnie oddam zanim komuś stanie się krzywda
. On ma już dość jej niesubordynacji. A zarazem jest taka przymilna i kochana. Lubi nawet żeby ją nogą smyrać jak się opalam, pieszczocha niesamowita. To taki rozbrykany dzieciak.
Jej najczęstsza pozycja: głaszczcie mnie i drapcie...

Reniu, sunia grzeczna tylko jak śpi. Czasem mam ochotę oddać. Energia ją rozpiera i łobuzuje niesamowicie.
Co do róży to wiem że to raczej nie plamistość, mimo że jej chyba jeszcze nie miałam. Fakt że wczoraj zauważyłam jedną czarną plamkę na Indigoletcie. Mam nadzieję że to przypadek.
Alexia, sądzisz że przedziorek? Nie widziałam czerwonych pajączków, fakt że też ciut ślepa jestem. Brykał jakiś malutki biały ale stwierdziłam że pająk w lesie to normalna rzecz. Pastella jest w donicy i choruje, obok rośnie Peace i jest zupełnie zdrowa. Pastella już mi się nie podobała z ostatnim kwitnieniem, bo kwiaty były małe i szybko wysuszone mimo podlewania. Poprzednim razem kwitła przez cały miesiąc.
Aga, do tej pory moje róże praktycznie nie chorowały. Wiosną dwa pędy przez nimułkę ścięte lub inne cholerstwo, i tyle. Fakt róża na pniu szczepiona straciła wszystkie liście ale myślałam że albo chora ze szkółki albo nie odpowiadała jej donica. Skróciłam pędy, stopniowo obcinałam stare liście, przesadziłam do gruntu, i teraz wygląda jak nówka sztuka, nawet kwitnąć zaczęła.
Zacznę więc obrywać te chore liście
Julek, a ja zabroniłam M podlewać róże po liściach żeby grzyba nie łapały
Kasiek, dzięki za nazwy preparatów. Nic z tego nie mam w domu bo nie było potrzebne. Na szczęście mam w pobliżu dobrze wyposażony ogrodnik w nawozy i chemię. Rozpoczynam walkę
Ave dzięki
Justi, mam nadzieję że wyrzuciłaś liście, nie całe krzaki
A sunię chciesz? M się odgraża że ją przegoni. Chętnie oddam zanim komuś stanie się krzywda
Jej najczęstsza pozycja: głaszczcie mnie i drapcie...

- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Aprilkowy las cz.3
Jola, twoja sunia jak mój Hiro. Też doły kopie jak cholera. Kiedyś to nogę sobie w takim złamię. Jakby oba nasze psy trafiły do jednego domu to właściciel trafiłby do wariatkowa pewnie.
Jak szukasz domku dla róży peace to
.
Z wysyłką się wstrzymaj, bo Marysia/mufka poda Ci roślinki i nasionka dla mnie. Mogę Cię poprosić o robienie za pośrednika
?
Podpory to pewnie sama robiłaś, zdolna kobieto
Jak szukasz domku dla róży peace to
Z wysyłką się wstrzymaj, bo Marysia/mufka poda Ci roślinki i nasionka dla mnie. Mogę Cię poprosić o robienie za pośrednika
Podpory to pewnie sama robiłaś, zdolna kobieto
- justi177
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3222
- Od: 22 wrz 2011, o 17:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowsze, 6a/6b
Re: Aprilkowy las cz.3
Oczywicie, że liście, a nie krzewy
Sunia twoja pewnie dostałaby klaustrofobii u mnie.....
.....Ale kombinuję ostatnio w tej zwierzęcej kwestii i wczoraj o mało nie przywiozłam kota....ze wschodu....
Oprzytomnił mnie małżonek, uświadamiając, ze mam silną alergię na sierść. A taki kochany był....pół miasta z nami zwiedził
Trawy tak pięknie Ci rosną? No, no....szacunek
Sunia twoja pewnie dostałaby klaustrofobii u mnie.....
Oprzytomnił mnie małżonek, uświadamiając, ze mam silną alergię na sierść. A taki kochany był....pół miasta z nami zwiedził
Trawy tak pięknie Ci rosną? No, no....szacunek
Pozdrawiam
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Aprilkowy las cz.3
Cholercia, już się bałam że będę jeszcze raz pisać. Na pół godziny się zablokowałam wysyłając odpowiedź, myślałam że poszło w kosmos a tu nawet odpowiedzi były
To już jest ok.
Marzenko, u mnie podobnie, dołek na dołku. Raz podkopały płytkę chodnikową przy wyjściu z garażu. Tam jest stopień wysoki dość, i jak klapnęłam to stłukłam boleśnie kolano. Kiedyś faktycznie może dojść do tragedii.
Marzenko, paczki jeszcze nie wysłałam bo się okazało że pozbyłam się wszystkich pudeł, muszę coś ze sklepu skołować. Dobrze że napisałaś bo miałam dać w środę do wysłania. Ok, wstrzymujemy się. Liliom ten tydzień więcej dobrze zrobi. Reszta w doniczkach więc bez problemu, inne i tak miałam wykopywać dopiero tuż przed wysyłką.
Ok, dyspozycje przyjęte, przejmę od Marysi roślinki dla ciebie.
A podpory robiłam razem z Tatą. Ja projekt, wyginanie prętów oraz pomocnik od przytrzymywania. Tata spawał. Trudno to byłoby zrobić samemu, zbyt wiotkie. Ale nie chciałam jakiś masywnych, róże i tak mam nadzieję zarosną w większości te pergole.
Justi, i tak bym pewnie nie oddała
Od szczeniaka u mnie, ale kto wiedział że to taki wredny charakterek. Jako szczeniaczek, przygarnięty dwa lata temu, była przesłodką kuleczką futrzaną.
A dla osób z alergią dobre są psy z włosem, nie z sierścią czyli np Yorki. Moja siostra ma coś takiego ale ja przyznam że nie uznaję tego za psa. Pies musi być duży a nie kieszonkowy. Takie coś to przełazi mi między tralkami w ogrodzeniu
No są jeszcze łyse koty
Trawy całkiem ładnie rosną a najładniej to ta od Ciebie
To już jest ok.
Marzenko, u mnie podobnie, dołek na dołku. Raz podkopały płytkę chodnikową przy wyjściu z garażu. Tam jest stopień wysoki dość, i jak klapnęłam to stłukłam boleśnie kolano. Kiedyś faktycznie może dojść do tragedii.
Marzenko, paczki jeszcze nie wysłałam bo się okazało że pozbyłam się wszystkich pudeł, muszę coś ze sklepu skołować. Dobrze że napisałaś bo miałam dać w środę do wysłania. Ok, wstrzymujemy się. Liliom ten tydzień więcej dobrze zrobi. Reszta w doniczkach więc bez problemu, inne i tak miałam wykopywać dopiero tuż przed wysyłką.
Ok, dyspozycje przyjęte, przejmę od Marysi roślinki dla ciebie.
A podpory robiłam razem z Tatą. Ja projekt, wyginanie prętów oraz pomocnik od przytrzymywania. Tata spawał. Trudno to byłoby zrobić samemu, zbyt wiotkie. Ale nie chciałam jakiś masywnych, róże i tak mam nadzieję zarosną w większości te pergole.
Justi, i tak bym pewnie nie oddała
A dla osób z alergią dobre są psy z włosem, nie z sierścią czyli np Yorki. Moja siostra ma coś takiego ale ja przyznam że nie uznaję tego za psa. Pies musi być duży a nie kieszonkowy. Takie coś to przełazi mi między tralkami w ogrodzeniu
No są jeszcze łyse koty
Trawy całkiem ładnie rosną a najładniej to ta od Ciebie
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Aprilkowy las cz.3
A ja też czekam na hasło do wysłania roślin dla Ciebie
, ale teraz będę kostki boczniaka rozsyłać, bo jak pokazałam u siebie to szał się zrobił
. Skoro mogę to wysyłam jak ktoś chce.
Podpory fajne, co Ty chcesz od nich? Ja się w życiu takich niedoproszę od M, a sama boje się spawarki dotykać. Wystarczy mi juz kosiarka i czasem piła do drewna, ale elektryczna-spalinowej się boję. Wiertarka to chleb powszedni i takie tam drobne zabawki "kobiece"
Podpory fajne, co Ty chcesz od nich? Ja się w życiu takich niedoproszę od M, a sama boje się spawarki dotykać. Wystarczy mi juz kosiarka i czasem piła do drewna, ale elektryczna-spalinowej się boję. Wiertarka to chleb powszedni i takie tam drobne zabawki "kobiece"
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Aprilkowy las cz.3
Ale ja nie pisałam że podpory mi się nie podobają
przeciwnie, takie miały być, delikatne, nie przytłaczające. Są absolutnie zgodne z projektem. Tyle że ciężkie do wykonania samemu bo dość wiotkie zanim się pospawa. Mają ponad 2 metry po wkopaniu (ok 80cm sa w ziemi) Ciężkie cholerstwo. A jak ciężko się maluje takie cienkie pręty
Ja też lubię kobiece zabaweczki
ale piłę mam spalinową i też nie tykam bo za ciężka dla mnie.
Ostatnio próbowałam ciąć elektrycznymi nożycami żywopłot. Okazało się że niemal mnie przeważały i z drabiny bym zleciała. Stojąc na ziemi jeszcze ok ale górę cięłam już nożycami ręcznymi.
Ja też lubię kobiece zabaweczki
Ostatnio próbowałam ciąć elektrycznymi nożycami żywopłot. Okazało się że niemal mnie przeważały i z drabiny bym zleciała. Stojąc na ziemi jeszcze ok ale górę cięłam już nożycami ręcznymi.
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Aprilkowy las cz.3
U nas pierwsza była piła elektryczna, oj dużo pocięła, ale na korzeniach akacji i piasku (
dla M), poległa. Kupilismy spalinową, ale M musiał mi elektryczną kupic dla moich drobnych prac w drewnie. Metal dla mnie to ciągle temat tabu. No i jak mówisz, że to takie ciężkie, a wyobrażam sobie jak bardzo, bo pręty zbrojeniowe przeciągałam po podwórku, to dam sobie spokój, bo pomocnika nie mam
Podpory są super, a to zdobienie na czubku extra.
Może pędzelek od akwareli by sie nadał
, żartuję oczywiście
Podpory są super, a to zdobienie na czubku extra.
Może pędzelek od akwareli by sie nadał
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Aprilkowy las cz.3
Śmiej się, śmiej. Zdobienie na czubku to pozostałość z projektowania ogrodzenia. Nakupiłam czubeczków żeby wybrać jaki chcę na przęsła. I tak zostały, rdzewiały. Teraz wyczyściłam szczotką do rdzy i się przydały. No głupio by wyglądały takie nie zakończone pręty. Wolałabym tam małe kulki no ale jak już były te czubki. Druga podpora ma oczywiście inny
bo próbek było każdego rodzaju po jednej. Mój M mówi na te podpory to "rakiety" i mimo że jest kawał chłopa to mieścił się w środek bez problemu
zarówno wszesz jak i w górę....
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Aprilkowy las cz.3
No to poszłaś na całość z rozmiarem podpór. Widziałam Twojego M na zdjęciach i mam wyobrażenie jak te podpory są wielkie.
To, że każda ma inne zwieńczenie to nie żadna ujma. To nawet lepiej. Ja kupiłam za to takie rozetki kwiatkowe żeliwne odlewy. Kupując marzyłam (naiwna), że M wyspawa mi podpory na róże właśnie, ale takie na ścianę i miejsca spawów( skrzyżowania drutu/prętów) zamaskujemy takimi różczkami, i płaskimi kwaitkami. Ozdóbki rdzewieją, a podpory jak nie było tak nie ma. M cierpi na chroniczny brak czasu a ja chyba zacznę cierpieć na brak cierpliwości do niego
To, że każda ma inne zwieńczenie to nie żadna ujma. To nawet lepiej. Ja kupiłam za to takie rozetki kwiatkowe żeliwne odlewy. Kupując marzyłam (naiwna), że M wyspawa mi podpory na róże właśnie, ale takie na ścianę i miejsca spawów( skrzyżowania drutu/prętów) zamaskujemy takimi różczkami, i płaskimi kwaitkami. Ozdóbki rdzewieją, a podpory jak nie było tak nie ma. M cierpi na chroniczny brak czasu a ja chyba zacznę cierpieć na brak cierpliwości do niego
-
April
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7793
- Od: 8 lut 2012, o 12:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Aprilkowy las cz.3
Podpory musiały być duże. W środku są po dwa krzaczory pnących. W jednej L.Odier a w drugiej Indigoletty.
Spadam bo muszę jeszcze powalczyć.....
Spadam bo muszę jeszcze powalczyć.....
- Sosenki4
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6846
- Od: 8 lut 2012, o 12:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Aprilkowy las cz.3
No i właśnie dla swoich LO marzę o podporach. Jedna podpora musi być narożna, a druga prosta/płaska. Liczę, że jak M sie wprawi to potem zrobi mi drugą narożną dla Indigoletty, którą muszę kupić ponownie, bo tegoroczna mi padła. Kolejne będą płaskie dla ND, które na ścianę przy tarasie chcę puścić i dla Rosarium
- Jule
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7091
- Od: 10 kwie 2011, o 19:53
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: DSlask 7a
Re: Aprilkowy las cz.3
Przedziorki to takie cholery, ze sa odmiany ktore tylko pod lupa mozna zobaczyc a pajechzynki tak przykejone do lodyg, ze za cholere nie zobaczysz. I wlasnie najczesciej atakuja rosliny w donicach na tarasach czy balkonach, rosliny przy podporach czy scianach domow i ogolnie tam gdzie jest material budowlany - kamienie, kostki, betony. W tych miejscach jest suche powietrze. Ziemia ma zawsze troche wilgotnosci i paruje ciagle, przy scianach czy na tarasach wilgoci nie ma i to jest super miejsce dla pedziorkow.
U mnie przyplatal sie w zeszlym roku i dopadl mi Limonke na tarasie, druga hortensja rosnaca obok byla caly czas nie ruszona. W tym roku chyba w Limonce przezimowaly, bo od niej sie zaczelo. No i dorwaly mi sie do Fairy ktore na kamieniach lezaly. Poobrywalam wszystkie liscie Fairy i leje woda caly czas, tak ze zaczely wkoncu wypuszczac swieze liscie i wygladaja juz okejos.
U mnie przyplatal sie w zeszlym roku i dopadl mi Limonke na tarasie, druga hortensja rosnaca obok byla caly czas nie ruszona. W tym roku chyba w Limonce przezimowaly, bo od niej sie zaczelo. No i dorwaly mi sie do Fairy ktore na kamieniach lezaly. Poobrywalam wszystkie liscie Fairy i leje woda caly czas, tak ze zaczely wkoncu wypuszczac swieze liscie i wygladaja juz okejos.

