Gruboszki zachwycające, pieknie przebarwione i zadbane. Może jeszcze będzie pogoda we wrześniu i październiku, niech sobie jak najdłużej postoją na zewnątrz.
Benjaminki tak powiązałaś? Ciekawie to wygląda. Ja kiedyś próbowałam zaplatać w warkocz. Lubię takie eksperymenty.
I nawet keiki masz! U mnie się nigdy nie chciały zrobić.
