korzo_m pisze:Iwonko mam nadzieję, że i do Twojego ogrodu dotarł deszczyk.
Oj dotarł
Dorotko, dotarł...tylko najpierw było więcej hałasu, niż samego opadu
Wyobraź sobie, że biegałam, jak głupia zbierając małe doniczki z tarasu...ścigałam się z wiatrem, żeby mi okien nie powyrywał...elektrownia, jak zwykle wyłączyła prąd...nagle wszystko ucichło...pół godziny
Dopiero w nocy, kiedy kładłam się spać, usypiał mnie równomierny stukot kropel deszczu.
Co prawda ogród podlany, choć taka na przykład hortensja "Anabelle" już się nie podniosła.
aguniada pisze:Pelargonie masz cudne - takie zdrowe, pięknie kwitnące. Ja część jednorocznych jutro zamieniam na wrzosy i drobne chryzantemy/astry
Aguś dlatego właśnie lubię pelargonie, ponieważ w przeciwieństwie do innych roślin tarasowych kwitną, aż do samych przymrozków.
W ten sposób problem ukwieconego tarasu mam rozwiązany na cały sezon...coś leniwa zrobiłam się
Poza tym mam jeszcze na tarasie w dużej balii ogródek ziołowy. Wszystko pięknie rośnie, ciesząc oczy i brzuszki.
Mam tam 5 podstawowych ziół niezbędnych przy grillowaniu. Po pozostałe (szczypiorek, oregano, lubczyk, mięta) trzeba biegać do ogrodu.
Znaczniki może nie są najpiękniejsze, ale przynajmniej nie muszę dziesięć razy tłumaczyć, jak wygląda rozmaryn.
Nowe już zamówione. Będą ceramiczne, piękne od
Danusi
Pacynko mój eM dostał już "żółtą kartkę" i jako miłośnik piłki nożnej doskonale wie, co go spotka następnym razem,
więc na razie żadnych prac się nie ima
ewa_rozalka pisze:Tyle jest pięknych odmian ,że ciężko wybrać najładniejsze .
Ewo to po co się ograniczać

Kup sobie kilka, a potem wymień się z dziewczynami na takie, jakich nie masz.
Ja w tym roku dostałam trzy szczepki pelargonii o cudownych kwiatach i to nie byle jakich, odmianowych
Aniu nie wierzę

nie znasz lantany.
W zeszłym roku miałam trzy kolory, ale tylko ten jeden udało mi się przechować przez zimę.
W tym roku też widziałam inne, ale już nie kupowałam, bo nie mam aż tyle miejsca na zimowisku...wybrałam trzy angielki
Agnieszko, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam lantanę to nie mogłam napatrzeć się na jej trójkolorowe kwiaty.
Jakiś czas potem zobaczyłam uformowaną lantanę i zamarzyło mi się takie drzewko.
Łatwo powiedzieć...niestety do tej pory nie udało mi

jak na razie sukcesem jest przezimowanie rośliny
