Zaglądam tu i zaglądam (ostatnio codziennie nawet), ale widzę tylko jakieś zielsko, a nie kaktusy z prawdziwego zdarzenia...
Oczywiście żarcik

. Aloe arisata fajny, u mojej siostry regularnie taki kwitnie, tylko że o innej porze roku (chyba jesienią, jeśli nie zawodzi mnie pamięć).