Witam, cholewka jak zimno....
Czy to nie mogłoby byc normalne lato a nie albo upały tropikalne, albo ulewy i zimnica.
Grażynko, Kardynał wspaniale wystartował z wiosennej sadzonki. Juz tworzy pokaźny krzaczek. Pełno na nim pąków, będzie co oglądać
Mrozoodporność ma dobrą, u AniDS na blogu wyczytałam, że zime przetrwała w stanie nienaruszonym. Super.
Troche zaskoczyła mnie wielkość, jakoś miałam wyobrażenie, że ona mniejsza. Cóz, będę przesadzac lub ciąć.
Na razie rozwija następne kwiaty.
Aga, mogą, mogą

Ale zapewniam cię, że znam ogrody gdzie róże radzą sobie znacznie leipej. U mnie jednak cienia wiciąż sporo, ciasno. Po pierwszym okresie zachłyśnięcia się różam, gdzie chciałam mieć wszystko, zaraz teraz przychodzi otrzeźwienie. Wiem z pewnością, że kilku róz będę musiała się pozbyć. Nie wszystkie rosna tak jakbym chciała, część jest jednak zbyt wrażliwa. Po ostatniej zimie gdzie miałam problem z materiałem na kopce skłaniam sie raczej do róz, które nie wymagają zabezpieczeń.
Poza tym chyba woję wielkie krzaczory obsypane rózami choćby jeden raz w roku niż ledwo zipiace kilkona kwiatami chuderlaki.
Kulkowanie róz - przepis Ewy-gloriadei "Gdy róża wytworzy kilka szkieletowych głównych pędów, wyginamy je łukowato na zewnątrz krzewu i przyszpilamy do ziemi, tworząc jakby kopułę, kulę. Na wygiętych pędach wyrosną boczne krótkie pędy z masą kwiatów. Do kulkowania nadają się te, które można łatwo wygiąć "
Moniko, dziękuję
Justynko, tak, wodę to one chyba lubią, bujnęły okropnie.
Pierwsze róże sadziłam latem w 2010r. ale z nich pozostały tylko Kronenburg (słaby) Ledreborg Castle, Coral Palace i nie rosnące zupełnie (prawdopodobnie wylecą) Symphatia i Westerland. Jesienią 2010 sadziłam sporo sadzonek z golym korzeniem - w tym fioletowego potwora przy studni. O ten sobie radzi bardzo dobrze.
Aniu, sama wiesz, ze niektóre róze rosna fantastycznie. Moja Pirouette też olbrzymia. ma fajne, naslonecznione miejsce, deszcz jej nie moczy bo osłania ja taras, super rosnie.
Moje Ghislande pomimo dość cienistego miejsca też dość dobrze rosnie. Mam nadzieje, ze sie jej nie odmieni.
Alissar jest piekna! Moja co prawda do tej pory miala dopiero dwa kwiatki, ale one są sliczne. Ciemnieją z uplywem czasu i podjrzewam, ze przy ich wiekszej ilości na krzewie efektróżnobarwnych kwiatów będzie fantastyczny. Myślę, że zobacze to jeszcze w tym roku, w tej chwili ma sporo pąków.
Oj
Kasia, ciasno tam sie zrobiło okrutnie. Potwór sie rozpycha, Aspirin też stracily umiar w tym roku, powojniki oplatają róże pędami - słowem
wolna amerykanka Zastanawiam się czy dam rade to jakos okiełznać
Kolejne fotki? Prosze bardzo
Nie pokazywana chyba jeszcze w pelni kwitnienia Vilchenblau na łuku nad ławeczką. Z drugiej strony wspina się Pas de Deux, za nimi Perennial Blue i rosnace w siłę Ghislande de Feligonde
Minaturowy Knirsp
Piękna Pink Flower Circus zaczyna rozwijać pąki

dosadzilam jej do towarzystwa Pashmine
Róża, która w tym roku nareszcie zaczęła porządnie kwitnąć - Crown Princess Margareta

i widok na centralną różaną rabatę - też do rozsadzenia
