Lato czyli liliowce, róże i reszta

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
AGNESS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 24808
Od: 5 wrz 2008, o 16:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubelskie

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Danusiu bardzo dziękuję Ci za odpowiedź ;:196 .... jutro idę zrywać pąki ;:145
Mam nadzieję, że u Grażynki wszystko w porządku....
Awatar użytkownika
danutab
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5172
Od: 25 gru 2008, o 23:02
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Na prośbę Grażynki informuję że chwilowo będzie na forum nieobecna. Zmienia operatora i jest odcięta od świata. Jak tylko będzie podłączona odezwie się.
Pozdrawiam Danuta aktualne
Moje linki
Awatar użytkownika
e-genia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 32007
Od: 5 wrz 2008, o 19:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko tak to jest z tymi operatorami , wszystko zbyt długo trwa.
Mam nadzieję że już pierwsze liliowce tez kwitną u Ciebie , u mnie tak , ale w tym roku nie wszystkie kwiaty otwierają się całkiem , może to dlatego że ochłodziło się i noce są dość zimne .

Genia :wit
Awatar użytkownika
reniuniek
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4611
Od: 30 sie 2010, o 08:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Czerwionka koło Rybnika

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko, szybko wracaj do nas ;:168
Czekam na twoje cudne królewny :wink:
Mój zielony kwadrat cz.5-aktualna
Zapraszam :-) Renata
edulkot
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9885
Od: 4 lut 2011, o 17:31
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Ach ci dostawcy netu ;:219
RU jest świetna, ja przesadzałam swoją już wiekową i nie umie się zebrać do ładnego kwitnienia, ale daję jej szanse bo to bardzo fajna różyczka. :uszy
Ta NN nr 1 wygląda na multiflorę, bardzo podobną miał sąsiad, druga ładna i bezproblemowa, żeby wszystkie takie chciały być ;:173
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Witajcie. :wit

Wreszcie wszystko działa i jest OK.
Deszcz nareszcie przestał padać ale płakać się chce po wyjściu do ogrodu.
Właściwie to już jest po różach, wszystko jak nie opadło to zgnite i wiszą smętne resztki kwiatów.
Widzę pierwsze oznaki pleśni i mączniaka na Madam Plantier.
Już wiem też, że z kilkoma odmianami pożegnam się na stałe.
Liliowce na razie idą w paki i mam nadzieję, że kiedy zakwitną to pogoda będzie lepsza.
Ale dość narzekań wracamy do kwiatów i letnich klimatów.

Aniu - RU to wspaniała róża.
Zniosła prawie tydzień opadów bardzo dobrze.
Tylko zewnętrzne płatki straciły kolor, ale reszta trzyma się dobrze i nic nie pleśnieje.
Zwiesiła tylko główki i czeka na słonko.
Na dodatek już wypuszcza następne pędy, żeby powtórzyć kwitnienie.

Ewka - przyznam, że mieszkasz w dziwnym rejonie.
Albo zima trzyma kiedy wszędzie już wiosna, albo masz lato, kiedy wszędzie zimno i deszczowo.
Muszę poczytać o dzikuskach, bo prawdę mówiąc to nic o nich nie wiem. :oops:

Dorotko - pustaczki są na prawdę urodziwe.
Może nie wszystkie od razu łapią za serce, ale nadrabiają ilością kwiatów i okresem kwitnienia.

Karolinko - dziękuję. ;:180
Staram się, żeby ten wątek nie był nudny.

Adrianie - witaj w moim buszu. :wit
Oczywiście można, ale trzeba się trochę wysilić.
A to w dzisiejszych czasach, kiedy wszystkim brak czasu na wszystko nie zawsze jest możliwe.
Co do dolnych liści to w moim buszu jest to konieczne, inaczej wszystko by zagniwało i chorowało.
Ślepe pędy ścinam do połowy i wtedy większość wypuszcza nowe pędy.
Te które nie wypuszczają nic całkiem wycinam, żeby nie obciążały reszty.
Miło, że wpadłeś.

Aniu 55 - już zakwitły pierwsze liliowce, ale deszcz tak je zniszczył, że nawet nie ma sensu robić zdjęć.
Sezon rozpocznę, kiedy już pogoda się poprawi i zakwitną tak, jak mają wyglądać.
Póki co obrywam pąki z larwami muchówki, żeby się nie rozmnożyły, bo niszczą pąki i kwiaty.

Marysiu - :;230 nie mam nic przeciwko a nawet jestem za.......
Ślązaczki skrzykniemy i zrobimy Polish Eden ;:306 .....pobijemy Anglików i będziemy słynne na cały świat. ;:306
Ale najpierw muszę wygrać w totka. :uszy

Iwonko - zgadłaś :;230 , o to mi właśnie chodziło. ;:168
Czyli żeby z tej mojej pisaniny była jakaś korzyść dla innych.

Stasiu - cieszę się, że Ci takie prowadzenie wątku przypadło do gustu.
Spektakl był i już po, ale na pewno będzie następny......bo róże które mam powinny powtórzyć kwitnienie jesienią a niektóre będą kwitły cały czas.

Danusiu k - zaraz poszperam w necie i poczytam.
Byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby moje NN znalazły wreszcie swoje imię.
Dziękuję ;:180 za zaangażowanie. ;:196

Aga - to larwy muchówki, które trzeba absolutnie i bezwzględnie niszczyć, nawet nie wyrzucać.
Przywędrowały ze stanów wraz z liliowcami.
Niestety żyją na liliowcach i trudno je wytępić, ponieważ składają jaja na korzeniach liliowców a larwy żyją w pędzie kwiatowym, zjadając pąki od środka.
Dlatego aby się nie rozmnożyły i nie zniszczyły nam wszystkich kwiatów trzeba bezwzględnie usuwać zdeformowane pąki zanim pękną i muchy wylecą.
Zaniedbanie grozi ich inwazja w następnym sezonie i możemy nie mieć na liliowcach żadnych zdrowych kwiatów.

Danusiu - ;:215 dzięki za zastąpienie gospodyni. ;:196

Geniu - tak to jest i nie ma rady.
Ale dobrze, że wszystko jest OK.
Liliowce te nowe zwłaszcza to rośliny ciepłolubne, hodowane przez hodowców w tunelach i szklarniach lub gorącym klimacie.
Dlatego w naszych anomaliach pogodowych trudno im wykształcić w zimne dni, prawidłowe kwiaty.
Ale może się w końcu ociepli i wszystko będzie dobrze.

Reniu - zaraz będą następne. ;:168

Majeczko - warto na RU poczekać, bo jest świetna.
Szkoda, że nie pachnie tak mocno jakby się chciało, ale coś za coś.

No to powoli kończymy róże, bo liliowce czekają w kolejce.
Ale gwarantuję, że róż nie zabraknie do końca sezonu. :uszy

Słodka Bonica, dalszy cukierek, blady róż w pięknej rozetce, tak właściwie można by ją określić.
U mnie pierwszy sezon, a już kilka pędów z kwiatami i dobrze przetrwała te deszcze.
Przy takich ulewach jak były a potem gęstych lepiących płatki mżawkach poradziła sobie świetnie.
Pierwsze kwitnienie a już sporo pąków w klastrze, wygląda na przyszłościową, która na dobre zagości w kogrobuszu.
Złamany patyk wsadzony w ziemię bez doniczki, zapuścił korzenie i rośnie. :heja
A więc dodatkowo dla porównania będzie drugi krzew na własnym korzeniu.


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Ta róża sprawiła mi prawdziwa niespodziankę.
W zeszłym roku pokazała tylko dwa kwiatki, nieszczególnej urody, ale krzew nie ma prawie kolców.
Za to wyrosła dość wysoko i musiałam ją przesadzić.
Więc powędrowała jesienią w inne miejsce z nadzieją że przeżyje, przysypana tylko małym kopczykiem ziemi na zimę.
Jakie było moje zdziwienie kiedy wiosną przetrwały bez uszczerbku wszystkie pędy drobne a tylko dwa główne miały brązowe szczytówki.
Podcięłam delikatnie nie chcąc stracić krzewu i kwitnienia.
Opłacało się, bo pokazała takie kwiaty, że dech zaparło.
Potężne kwiaty, pachnące, odporne na deszcze i zimno lekko tylko zwiesiły głowy, nie poddając się szalonej pogodzie.
Nie wiem ile zrobi jeszcze kwiatów, ale jedno mogę powiedzieć - to róża warta inwestycji ze wszech miar - oczywiście w moim przypadku, gdyż na innej podkładce może już nie być taka.
Mój egzemplarz w każdym razie jest cudowną różą. ;:170
Oto moja primadonna Tea Clipper.


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Ta róża już była na wylocie - Jasmina.
Dwa sezony z mizernym efektem, zaledwie kilka nieszczególnych kwiatów.
Słabo się rozrastała i tylko raz pokazała kwiaty.
No to sobie z nią pogadałam i pokazałam chętną na jej miejsce. ;:306
I poskutkowało :tan .........w tym sezonie mnóstwo kwiatów i kilka grubaśnych wypasionych pędów pnie się w górę.
Pąków mnóstwo w każdym klastrze i całkiem miłe dla oka kwiatki.
Sama pokazuje, że chce być kolumną kwiecia i tak będzie prowadzona.
Na szczęście nie zdążyła rozkwitnąć przed deszczami i mam nadzieję, że teraz pokaże się z najlepszej strony.


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


I następna moja NN3.
Róża pnąca lub parkowa, kwitnie jeden raz.
Po kilka pąków w klastrze.
Przechodzi z koloru zielonkawego w biały przy pełnym rozkwicie.
Nie choruje, nie pachnie albo znikomo.
Kwitnie na dwuletnich pędach.
Wadą jest to, że nie znosi deszczu i pąki obkładają się pleśnią i odpadają.
Jeśli uda się jej otworzyć pąki szeroko widać żółty środek, ale rzadko się to udaje, gdyż wymaga w czasie kwitnienia słonecznej i ciepłej pogody.
Ma charakterystyczne czerwonawe kolce, dość długie i czepne.


Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Grażyna.
kogro-linki
Awatar użytkownika
Locutus
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12802
Od: 17 kwie 2010, o 16:48
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
Kontakt:

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

@ Kogra ? jak już napisałem w moim wątku ? zaciskanie pomogło. Dostałem stypendium doktoranckie poza konkursem. :-P Radość taka, że tego się opisać nawet nie da. ;:138

Pozdrawiam!
LOKI
Awatar użytkownika
sweety
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14108
Od: 20 mar 2012, o 09:37
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Dobrze, że już po deszczach, bo i po moich różach widać skutki tego tygodnia :evil: Ale pościnałam brzydkie kwiaty, posprzątałam to, co opadło i postanowiłam zapomnieć. Posadziłam dziś 2 krzaczki Louis Odier. No i wzięłam się za kolejny kawałek ogrodu... Ale pokaże jak skończę.
Awatar użytkownika
AGNESS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 24808
Od: 5 wrz 2008, o 16:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubelskie

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko bardzo dziękuję Ci za dokładne wyjaśnienie co to za paskudztwo w pąkach..... już wszystkie wyłamane i spalone..... będę pilnowała na bieżąco...... na szczęście nie jest tak źle jak myślałam, ale zobaczymy jak będą rosły te pączuszki, które są jeszcze maleńkie....
Awatar użytkownika
e-genia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 32007
Od: 5 wrz 2008, o 19:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko u Ciebie nie kwitną jeszcze liliowce?
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
iga23
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12831
Od: 1 paź 2008, o 20:26
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Tam, gdzie mieszkają dinozaury.
Kontakt:

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko, śliczne te Twoje różyce. ;:138
Awatar użytkownika
JAKUCH
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 33423
Od: 19 paź 2008, o 21:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bytom

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

To niewybaczalne ,że dopiero dzisiaj dotarłam do Ciebie ,ale miałam co nadrabiać ;:oj .Czasem fajnie tak powolutku sobie pochodzić po ogrodzie i wąchać różyczki po kolei .Jude de Obscure już u Rose Marka mnie zauroczyła, a teraz u Ciebie .Piękne kwiaty ,ale ona chyba nie pachnie, a jaka jest odporna na deszcz .Biedne kotki tyle sie napolowały a pani im wszystko sprzątnęła sprzed nosa. Po tych wszystkich ostatnich anomaliach możemy z całą pewnością powiedzieć ,które róże są odporne a ,które się nie nadają .Fajnie ,ze znów masz na chodzie neta ;:196
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek
Awatar użytkownika
mar33
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6371
Od: 13 mar 2012, o 16:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko to może nie czekajmy na wygraną w totka tylko szukajmy sponsora ;:306 Czy Tea Clipper pachnie ;:173
Pozdrawiam Maria "Przyroda jest lekarstwem w każdej chorobie" Hipokrates
Moje wątki- zapraszam. Ogrodowy - aktualny cz.8
Mój wątek personalny
Awatar użytkownika
AniaDS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14304
Od: 23 sie 2008, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska
Kontakt:

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Obrazek

Skojarzyła mi się ta róża z Lavender Lassie ;:24
daffodil
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2217
Od: 22 lut 2011, o 23:21
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Beskidy

Re: Lato czyli liliowce, róże i reszta

Post »

Grażynko, miałam troszkę przerwy, ale nadrobiłam :tan
Wiesz, wszystko bardzo uważnie przeczytałam i pooglądałam. I znowu mam kolejne chciejstwa :;230 .
Super, że tak wszystko dokładnie opisujesz, jest to wielką pomocą dla nas. ;:196
Ja mam Sweet Haze drugi sezon i musze Ci powiedzieć, że jest obsypana morzem kwiatów. Rośnie mi bezproblemowo.
Pozdrawiam
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”