Marylo, oj ciekawa jestem, czy by ci rąk starczyło, gdybyś wybrała się ze mną na targowisko. Kwiatów tyle, że czuję się prawie jak na jakiejś wystawie i na razie każdy wtorek i piątek obowiązkowo chodzę i podziwiam. Takie surfinie też są i to w najróżniejszych kolorach, a pomyśleć, ze dawniej były tylko ciemno różowe.
Wyobraź sobie, że widziałam też małe concordy i już się cieszę, ze zaoszczędziłam nieco grosza, bo mam od ciebie.
Ukorzeniłam czubek bez problemu, tak jak pisałaś w ziemi i widzę, ze się przyjął, bo już ładnie rośnie. Jak dobrze pójdzie, to w tym roku dorobię się małej plantacji.
