Wiosna czyli liliowce, róże i reszta
- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko widzę że ostro pracujesz jak ja w ogrodzie ,też potrzebuję kogoś do przekopania pod trawnik , ale nie mogę się doprosić M ,z drugiej strony on po szpitalu siły nie ma .
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko na dnie kompostownika ułożyłam płyty chodnikowe ze spadem a na końcu tego spadu postawię zbiornik do którego będzie spływał soczek wytworzony przez dżdżownice . Powinnam ten dół wybetonować ,ale zobaczę jak to bedzie .Na dno dałam suche gałęzie ,żeby było powietrze .Chcę kupić kalifornijki ,żeby one zajęły się produkcją biohumusu .Sama jestem ciekawa czy zda to egzamin .W kompostowniku mnóóóóóóóóóóstwo rodzimych dżdżownic uwija sie z przeróbką resztek 

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Witam miłych gości.
Kasiu - witaj.
Co do krokusów to też tak sądzę.
Niby drzewko to oczywiście krzew wawrzynka.
Pierwszy tulipan już się rozwinął.
Ewka - ja też nie, ale co tam, robimy ile możemy.
Nie da się zrobić wszystkiego od razu za jednym zamachem.
Dobrze, że cebule ocalone, szkoda byłoby takich rarytasów.
Julianno - każdy daje z siebie tyle, ile może.
Nikt się teraz nie obija i najważniejsze by pracować w swoim tempie i nie wykończyć się przy tym.
Dla mnie obiad święta rzecz, więc raczej jem to co powinnam i nie zbywam się byle czym.
Ale przyznam że i mnie się zdarza na szybko byle co upitrasić.
Kiedyś też się zbywałam byle czym, ale to nie jest dobre wyjście.
Geniu - trawnik za domem będzie na szarym końcu.
Teraz są ważniejsze prace do wykonania i tych się trzymam.
Jadziu - a nie boisz się, że one Ci uciekną jeśli pojemnik nie będzie szczelny ?
No przyznam, że niezła eksperymentatorka z Ciebie.
Będę bacznie śledzić twoje poczynania, bo to bardzo interesujące co chcesz zrobić.
Ja jeszcze nie ruszałam kompostu, ale w oborniku widzę że też jest ich sporo.
Musimy dbać o nasze glizdeczki
, bo to nasi najlepsi pomocnicy.
Dzisiaj urobiona znowu jestem po pachy.
Ale oczko wyczyszczone na złoto i zalane.

Nie za bardzo się to księciuniom podobało, bo dostały eksmisję na czas czyszczenia do drugiego mini oczka.
Po powrocie coś za bardzo przejrzysta była dla nich świeża woda, ale zaraz się zabrali za walki o terytorium.
Niestety księżniczek na razie nie widać.
Kliwie wreszcie powędrowały na balkonik.
Teraz będą mogły spokojnie rozkwitać i cieszyć swoim pięknem.

No i dzisiejsze, świeżutkie, jeszcze gorące fotki z rabatek.


Kasiu - witaj.

Co do krokusów to też tak sądzę.
Niby drzewko to oczywiście krzew wawrzynka.
Pierwszy tulipan już się rozwinął.

Ewka - ja też nie, ale co tam, robimy ile możemy.
Nie da się zrobić wszystkiego od razu za jednym zamachem.
Dobrze, że cebule ocalone, szkoda byłoby takich rarytasów.
Julianno - każdy daje z siebie tyle, ile może.
Nikt się teraz nie obija i najważniejsze by pracować w swoim tempie i nie wykończyć się przy tym.
Dla mnie obiad święta rzecz, więc raczej jem to co powinnam i nie zbywam się byle czym.
Ale przyznam że i mnie się zdarza na szybko byle co upitrasić.
Kiedyś też się zbywałam byle czym, ale to nie jest dobre wyjście.

Geniu - trawnik za domem będzie na szarym końcu.
Teraz są ważniejsze prace do wykonania i tych się trzymam.
Jadziu - a nie boisz się, że one Ci uciekną jeśli pojemnik nie będzie szczelny ?
No przyznam, że niezła eksperymentatorka z Ciebie.

Będę bacznie śledzić twoje poczynania, bo to bardzo interesujące co chcesz zrobić.

Ja jeszcze nie ruszałam kompostu, ale w oborniku widzę że też jest ich sporo.
Musimy dbać o nasze glizdeczki


Dzisiaj urobiona znowu jestem po pachy.
Ale oczko wyczyszczone na złoto i zalane.



Nie za bardzo się to księciuniom podobało, bo dostały eksmisję na czas czyszczenia do drugiego mini oczka.
Po powrocie coś za bardzo przejrzysta była dla nich świeża woda, ale zaraz się zabrali za walki o terytorium.
Niestety księżniczek na razie nie widać.

Kliwie wreszcie powędrowały na balkonik.
Teraz będą mogły spokojnie rozkwitać i cieszyć swoim pięknem.

No i dzisiejsze, świeżutkie, jeszcze gorące fotki z rabatek.












Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7919
- Od: 2 cze 2010, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
W końcu wzięłam się za ogrodowe porządki i pierwsze zakwasy mam już za sobą
Roboty jeszcze cała masa, ale nie mam wątku, więc presja mniejsza.
Grażynko przepięknie kwitną Ci kliwie
Moje mają masę liści, a kwitnieniu na razie nie myślą.

Roboty jeszcze cała masa, ale nie mam wątku, więc presja mniejsza.
Grażynko przepięknie kwitną Ci kliwie

Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Wiosna wszędzie, u mnie też. Oczyściłam liliowce. Brakuje czterech i to wcale nie z powodu mrozu. Jakiś gryzoń miał tamtędy trasę ale już postanowiłam, że je kupię ponownie więc fakt ten nie zepsuł mi humoru. Słoneczko cudnie świeciło, ptaki darły się wniebogłosy, nie czuję rąk i pleców. Tak niewiele trzeba mi do szczęścia...
Pozdrawiam. Krystyna.
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8313
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grażko
wielkie brawa dla Ciebie za ten klar w oczku.
Moje dopiero co odmarzło.
Dzisiaj poraz pierwszy nie widać na nim lodu.
Oczyszczanie przed nami. na razie jeszcze wojuję z oczyszczaniem terenu pod różami i bylinami.



Moje dopiero co odmarzło.

Oczyszczanie przed nami. na razie jeszcze wojuję z oczyszczaniem terenu pod różami i bylinami.

- sweety
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 14108
- Od: 20 mar 2012, o 09:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie, Podbeskidzie
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Oczko wygląda jak jakieś ciepłe morze
Żabole to mają się dobrze... Kwiaty piękne. Strasznie ta przyroda galopuje. Jeszcze tydzień temu było u mnie śnieg, a dziś 


-
- 500p
- Posty: 568
- Od: 19 lut 2011, o 16:58
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: SK-Čadca
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grazynka,tak to čistenie jazierka--ocka--ti dalo asi dosť práce,pekne si to vyčistila
a máš ho pekne veľké


a máš ho pekne veľké

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Iwonko - masz pierwsze zakwasy za sobą a ja codziennie je powiększam.
Czekam na twój wątek i ogrodowe wieści.
Kliwie robią następne pędy kwiatowe.
Tak bujnie też kwitną pierwszy raz.
Klio - no to super.
Gryzonie to straszne paskudy a liliowce sa smakowite, bo słodkie w smaku, więc nic dziwnego że się za nie zabrały.
Oby tylko w nich nie zasmakowały.
Wszyscy ogrodnicy czują się teraz bardzo szczęśliwi, choć nieraz padają na twarz po całodziennej pracy.
Krysiu - w zeszłym roku nie czyściłam oczka, więc w tym musowo trzeba było to zrobić, bo woda już zaczynała śmierdzieć.
Praca paskudna i daje w kość jak zadna inna, ale cieszę się, że mam ją już za sobą.
Jeszcze dokończyć grabienie i można wziąć pierwszy oddech.....
Aniu - żaby faktycznie teraz mogą szaleć a każda wyspa to potencjalne skrzekowisko.
Żeby tylko księżniczki chciały się pojawić, bo z księciuniów to to raczej pożytku nie będzie.
Wszystko rośnie na akord, aż strach pomyśleć co będzie po pierwszym ciepłym deszczu.
Aninko - ahoj.
Ano dalo prace, ale uż sem to musela udelat.
Voda je ćista a hned to jinak vypada.
Ano, je velke , ma 6 x 5 metru.
Na dobranoc dla wszystkich śliczna parka zakochanych synogarlic w zachodzących promieniach słońca.


Czekam na twój wątek i ogrodowe wieści.
Kliwie robią następne pędy kwiatowe.
Tak bujnie też kwitną pierwszy raz.
Klio - no to super.

Gryzonie to straszne paskudy a liliowce sa smakowite, bo słodkie w smaku, więc nic dziwnego że się za nie zabrały.
Oby tylko w nich nie zasmakowały.

Wszyscy ogrodnicy czują się teraz bardzo szczęśliwi, choć nieraz padają na twarz po całodziennej pracy.
Krysiu - w zeszłym roku nie czyściłam oczka, więc w tym musowo trzeba było to zrobić, bo woda już zaczynała śmierdzieć.
Praca paskudna i daje w kość jak zadna inna, ale cieszę się, że mam ją już za sobą.
Jeszcze dokończyć grabienie i można wziąć pierwszy oddech.....

Aniu - żaby faktycznie teraz mogą szaleć a każda wyspa to potencjalne skrzekowisko.
Żeby tylko księżniczki chciały się pojawić, bo z księciuniów to to raczej pożytku nie będzie.

Wszystko rośnie na akord, aż strach pomyśleć co będzie po pierwszym ciepłym deszczu.

Aninko - ahoj.

Ano dalo prace, ale uż sem to musela udelat.
Voda je ćista a hned to jinak vypada.
Ano, je velke , ma 6 x 5 metru.
Na dobranoc dla wszystkich śliczna parka zakochanych synogarlic w zachodzących promieniach słońca.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko kto ma uciec kalifornijki ???? chyba ,żeby nasze rodzime je przegnały
,ale do swojego kraju mają zbyt daleko
Sama jestem ciekawa jak to będzie
Mój kompostownik nie jest taki duży ,więc będę musiała mieć dużo świeżej masy ,żeby miały jak pracować .Kokorycz lakolistna już zaczyna kwitnąć ,bo to chyba ona .



- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Jadziu jak nie są w szczelnym pomieszczeniu to wejdą w ziemię i tyle ich będziesz widziała.
Nie jedna hodowla tak skończyła.
Tak, to kokoryczka.
Nie jedna hodowla tak skończyła.

Tak, to kokoryczka.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko przyszłam się przywitać i życzyć Ci miłego dnia. Ja swoje zakwasy też codziennie powiększam.Jakoś nie mogę wszystkiego ogarnąć. Taki teraz czas. 

Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga długiego czasu. Czas i tak upłynie.
H. Jackson Brown
H. Jackson Brown
- ewamaj66
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 21494
- Od: 19 lut 2011, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Dzień zaczęłam od wynoszenia na dwór doniczek z kwiatami i siewkami. Miały zostać na noc, ale się wystraszyłam przymrozku i schowałam wszystko do domu. To w ramach pracy nad kondycją 

- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
No cóż i tak spróbuję i postaram sie im zapewnić dobre warunki .Wiesz ja to taki niewierny Tomasz jestem
.Oglądalam na Youtube pracę dżdzownic w wiadrach też ciekawe. Dolne wiadro w całości środkowe z malutkimi dziurkami a 1 z większymi tam gdzie wsypuje pożywienie dla nich .Przecież trzeba czymś odżywiać nasze roślinki a to darmowe a na dodatek pożywne

- stasia_ogrod
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5197
- Od: 13 mar 2011, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: andrychow
Re: WIOSNA czyli liliowce, róże i reszta
Grażynko, pracowita kobietko,
ogród wysprzątany, oczko nabrało nowego blasku a kumkające towarzystwo dotrzymuje Ci kroku i masz z kim pogadać czytaj pokumkać, o wiosennych zalotach.
Cebulowe wyjątkowo pięknie zakwitły w tym roku, a kokorycz lakolistna to sprinterka, bardzo mi się podoba.


Cebulowe wyjątkowo pięknie zakwitły w tym roku, a kokorycz lakolistna to sprinterka, bardzo mi się podoba.
