Asiu będę sadziła i rabatowe i wielkokwiatowe i .......no właśnie nie zwaracałam szczególnie uwagi jakie to, bo wybierałam takie, które mi się po prostu podobają, to znaczy powtarzające kwitnienie, pełne i pachnące jakoś nie jestem zwolennikiem róż drobnych w sensie małych kwiatuszków i tych pojedynczych co mają mało płatków i pokazują odrazu po rozkwitnięciu żółte pręciki.
Beatko, oczywiście, że jak ktoś kocha kwiaty tak jak my zielono zakręceni, to kocha też swój kawałek ziemi, ogrodu, a wszystko, co w nim rośnie ogromnie cieszy.
Gosiaczku, no tak kawał Ci się udał

, zastanawiałam się nawet jaka Gosia jeszcze u nas była, bo z wypowiedzi tak wynikało, że musiała widzieć ogród w realu, ale nie chciałam "strzelać"

(dla nie wtajemniczonych, Gosia to moja synowa i mieszkamy razem

). Lecę do Twojego zakątku obejrzeć nie
znajome mi roślinki.
Małgosiu te donice drogie nie były, bo są plastikowe, ale robią zupełnie inne wrażenie, dlatego też je wzięłam, ich wielkość to głębokość 35cm (mierzone w środku), a górna średnica 36cm
Miłka, ale jesteś spostrzegawcza

, to już druga moja dostawka

, mogłabym zanieść do syna do góry na parapety, ale po prostu potem o nich zapominam i mogłyby nie przetrwać, u Niego stoją 4 datury i oleander, ale te mają duże donice to codziennie podlewać nie trzeba. Kratka po wbiciu w ziemię będzie miała 90cm, więc za wysoka niestety nie jest, z czterech wzorów jakie mieli ta w sumie była najładniejsza i najwyższa.
Aguś, dziękuję

, a tych parapetowców jest, aż tyle przez to, że nic do ziemi nie szło jeszcze włożyć, mam nadzieje, że na dniach troszkę ich ubędzie.
Hura !!! 
przyjechały pergole do róż, jak przyszłam z pracy to tuż były prawie złożone, a teraz M zaczął je malować, poza tym moi Panowie zrobili mi jeszcze jedną niespodziankę, zdjęli darń tam, gdzie chcę posadzić trawy hakonechloa

jak zgram zdjecia to wstawię
