Witam, witam......chwilowo nie pada.
Chociaż tyle, bo już następne chmury w natarciu.
Ewka - znam ten ból.....
Siła wyższa, ale za to jakie paczuchy do nas przyjdą.....
Dorotko - ja myślę, że to moje tak.
Sporo już nim popracowałam i jak na razie spisuje się dobrze.
Ale nie wiem czy to ten sam model.
Stasiu - witaj.
No ja też nie pamiętam.
Już mnie lepiej nie strasz.
Też zaczynam mieć doła.
Ja bym nie powiedziała, że nas wzmocni, bo czuję się coraz gorzej a raczej to moja kondycja jest coraz gorsza z tej bezczynności w domu.
Człowiek się dosłownie kisi i zaczyna brakować powietrza.
Ilonko - na razie szyję sobie i robię poprawki.
Teraz zabieram się do zasłonek bocznych i kokardek.
Czekają mnie tam jeszcze okna czyli pozimowe mycie, no ale to na samym końcu.
Mam już posprzątane i pomyte.
Teraz tylko ciepła i słonka i można działać w kwestii roślinnej.
Miały tam pójść z kwiatami kliwie, ale nie wiem czy prędzej nie przekwitną, zanim zrobi się ciepło.
Moje pomidorki trochę też stanęły, widać jak im też brakuje światła.
Wiesz ja już na nic nie zwracam uwagi, bo nic ostatnio się nie sprawdza.
Mam tylko nadzieję, że od przyszłego tygodnia wszystko się odmieni na lepsze.
