Emmo,śmieszne ,ale po jednej doniczce cię poznałam, ale nie byłam tak na stówę pewna
Iwonko walczyłam jak lwica,szczególnie o jedną na znanym portalu i udało się, peperomki są moje.
Ciekawe jak się zaaklimatyzują, raczej zasuszam rośliny ,nie przelewam ,to powinno im u mnie być dobrze.
Mmax Złomek poszedł" do ludzi" ,sąsiadów córki, ma się dobrze i ma towarzysza jak pisałam.
A tę zielistkę w postaci maciupin kupiłam późną jesienią bez większych nadziei,że wyżyje, okazało sie,że nawet podrosły.Ich łodygi przebarwiają się na pomarańczowo.