Marysiu, może warto spróbować jazdy na nartach? Ja już nie jeżdżę, zeszła zima już na dobre odstraszyła mnie od tej przyjemności

, snowbordziści to postrach na stokach, szczególnie w Karpaczu przy wyciągu na Kopę, lądują w kolejce czekających na wyciąg, w Zieleńcu znowu, zeszłej zimy co rusz to kogoś toboganem zwozili, nawet córa przestała jeździć, bo nie może sobie pozwolić na łamanie kończyn. Wiadomo, na nas trafić nie musi, ale może. Wy tam macie rzut beretem Siepraw, nie jest to Mekka sportów zimowych

, ale bezpiecznie i knajpka fajna, no i można po obiedzie w niedzielne popołudnie się wybrać, a nie od razu na cały weekend. My tu mamy zaraz za miedzą fajne kompleksy czeskie i tam jest spokojnie, niestety mnie już opuścił duch narciarski i nie wiem czy jeszcze wróci
-- 23 lut 2013, o 10:40 --
Śliczne kolorki
