Cześć Wandziu
Z tego doła wielkiego, chciałam się wczoraj przewietrzyć - dosłownie po dwóch dniach siedzenia murem w domu.....i pojechałam po krążki torfowe....a gucio u mnie nie ma , przyjechałam do domu.....z dołem nie mniejszym......
Na ogrodzie przy okazji zrobiłam mini-obchód....Nie wiem, jak u Ciebie, ale moje róże i inne wyglądają w tym momencie rokująco .... i dół minął. To jest moj sposób...
Miłego dnia, może nie będzie ciągle padać
Jola,
Skończyło się prawie na rozmowie z kierownikiem działu ogrodniczego mojej Casto.... no nie ma i już....ja powinnam tam pracować nie mogę wiecej powiedzieć. I w innych ogrodniczych tez nie ma....zostaje mi all.... bo już nasiona dawno kupione....
No prawda, w marketach wszystkich widziałam. Ze szklarenkami albo same w torebeczkach. Ale faktycznie akurat w Castoramie nie było. Ja kupiłam moje w LM w torebce 20 sztuk za 11 złociszów . Kupiłam w LM, ale są też w OBI i Praktikerze. Wcześniej kupiłam na all..., ale o mniejszej średnicy.
Ostatecznie można wysiać tradycyjnie do ziemi. Z krążkami jest o tyle lepiej, że się toto później wsadza razem z rośliną do gruntu.
W Castoramie przy Głębockiej były ale nie tam dzie te doniczki do wysiewu ale na tym dodatkowym regale pod nasionami. Też się naszukałam.
No chyba że już wykupili
Ja jeszcze we wtorek dokupowałam w LM w Markach.
Te krążki w paczuszkach wyglądają tak. Mam mniejsze i większe. Teraz mam tylko zagwozdkę, ktore rosliny siać w których. Chyba lobelię trzeba w tych większych, prawda? A to, co ma większe nasiona siać w mniejszych. Czy dobrze myślę?
Kupiłam identyczne krążki, te mniejsze i do nich siałam lobelię. Ale innych krążków wtedy nie było. Mam nadzieję że wystarczą takie. Z jednego opakowania rozdzieliłam na 10 krążkó. Nie było łatwo bo bardzo maluśkie nasionka.
Będziesz siała lawendę? Nie łatwiej sadzonkować? Tak tylko pytam bo też się nad tym zastanawiam. Nie próbowałam żadnego sposobu poza zakupem gotowych sadzonek
Wandziu, nawet nie wiesz, jak poprawilaś mi humor tymi nasionkami. Też przymierzam sie do siania, chociaż jestem antytalentem. Kiedyś jednak musi się udać. Te krążki w coś wkładasz poźniej? Dobrze myślę, że trzeba je najpierw zmoczyć?
Trzeba ułożyć na tacce, podlać na dno trochę wody, poczekać, powtykać nasiona i przenieść w miejsce docelowe. Ja będę układać w przezroczystych pojemnikach po rukoli lub owocach i przykryję drugim takim pojemnikiem
Trzeba je namoczyć, ale nie za długo, zwilżenie to za mało Najlepiej wsadzić je w jakąś miseczkę, albo szklarenkę i zalać na wysokość krążków, wciągną wodę i napęcznieją. Oczywiście naczynie nie może być zbyt duże, bo wtedy na pewno się rozpłyną
I Wanda w tym samym czasie napisała prawie to samo