Córcia bardzo zdolna pogratuluj jej Majeczko ode mnie a komarzycę to wychodowałaś niesamowitą ja mam dwie jednopędowe z rozgałęzieniami ale one prawie nic nie urosly przez lato zrobiłam sadzonki a te dwie stoją teraz na pólkach na zimnym w nocy zabudowanym tarasie...moze przezimują to od wiosny będę je przycinać i mocniej zasilać,żeby nabrały masy bo sa bardzo strojne
Majeczko dawno mnie nie było, coś Cię zgubiłam w tej mgle jesiennej Laura uprawia japońską sztukę kusudama, czy origami też? Majeczko nigdy nie widziała kwitnącej komarzycy, u Ciebie zawsze coś oryginalnego musi być!
Iwonko ,skromnie powiem ,że moja córeczka to taki grzebuś ona uwielbia takie rzeczy robić np. w zeszłe święta sama z własnych pomysłów stroiła choinkę pozwoliłam jej gdyż uważam,że nie ma nic piękniejszego niż ręczna robota i zwłaszcza jej Ikuniu ja bardzo chętnie uszczypie Ci mojej Komarzycy jeśli tylko chcesz kochana ja sama się dziwię że ona mnie tak pokochała jak ja ją Muszę się pochwalić ,że Hortensje od Ciebie kochana puszczają już młode listki
Dorotko nawet nie masz pojęcia jak cieszę się jak tylko coś chce mi wykominować Marysiu kochana ,oj ta moja Laurunia bałaganiara z niej niesamowita,śmiejemy się z mężem że w swoim pokoju u góry ma kurniczek i że mały z niej kurczaczek ,a jak zacznie już wszystko ciąć nawet się nie odzywam : bo nie dostanę żadnego kwiatuszka
wszystko piękne-ozdoby,komarzyca
mój zeszłoroczny fikusik spędzil wakacje na tarasie i pięknie ożył,nabrał wigoru,kolorków
w domu wyglądał jak anemik na diecie
Witaj niestety jedynie pozostały mi wrzosy które maja się całkiem nieżle a po za tym szaro i ponuro
ale na pocieszenie,byłam dzisiaj u moich Fuksiajek,śpią sobie kochane i mam tylko nadzieje że wiosna obudzą się na nowo i zachwycą mnie znowu swoją urodą
kochani mamy już połowe listopada oby do świąt i potem juz tylko sianie od nowa i doglądnie naszych wschodzących roślinek...każdy z nas już nie może się doczekać
Majeczko masz rację, oby do świąt a potem to już zleci raz dwa
Moje fuksje mam pod okiem w pracy i mają się bardzo dobrze, bo puszczają zielone jak głupie ale to dlatego że stoją w widnym pomieszczeniu. Pelargonie w piwnicy żyją wszystkie bo też puszczają, tylko nie zielone (bo z braku słońca białe) przyrosty ale na wiosnę na słoneczku dojdą do siebie
Monisiu u mnie też puszczają,ale nie wszystkie bardzo mnie to zdziwiło ja tez mam okno w piwnicy ale malutkie i nie jest tam zbyt jasno... mam nadzieję ze będzie oki...doczekamy się kochani,doczekamy tego pięknego słoneczka na które każdy tak czeka...a od wczoraj u mnie mgła ,póżnym wieczorem wracałam z pracy 20 km/h bo dosłownie nic nie było widać,jak zawsze wracałam z pracy 5 minut tak wczoraj 15 masakra jakaś. Pogoda jednym słowem okropna Iwonko kochana tak się cieszę ,że sprawiłam Ci tyle radości...ja jak patrze na nie codziennie,to już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła cieszyć się pięknymi kwiatkami jak znajdę więcej czasu wstawię foteczki....pozdrawiam wszystkich i uciekam do pracy