

ale skoro sama wspominasz...to widzisz.. Tobie nawet zwierzątka pomagają ..on na pewno chciał tylko pozamiatać..a może się wściekasz bo ci "auto" zajął??????



p.s skrętu jelit dostanę zaraz ze śmiechu, odeszłyśmy od wątku tematycznego.. administracja zaraz wkroczy..



to jest mój Storczykowiec..foto wczorajsze..rośnie..tfu tfu..i ten mały co był zbyt głęboko posadzony i wyszedł z dużym opóźnieniem , a właściwie to go wyciągnęłam przy przesadzaniu..bo wtedy znalazłam skiełkowane nasionko bardzo głęboko..nie wiem czemu tak wpadło?
Ale teraz już sobie radzi..i pnie się w górę..no dobra..na razie leci na bok



