No i zrobiło się zimno

Rano był raptem 1 stopień powyżej zera

Dlatego zaraz rano eszewerię i hibiskusa wzięłam do domu. Nie będę ryzykować. Za to po południu było śliczne słonko i całkiem ciepło. Nieco posprzątałam w ogrodzie, przesadziłam z doniczkowych kaktusa i skrętnika do nowych doniczek, a także - posadziłam kolejne żurawki. Tym samym zlikwidowałam pustkę między Gärtnerfreude a resztą rabatki.
Przed
i po
Mimo wyraźnego ochłodzenia jeszcze wiele roślin w moim ogrodzie pieknie kwitnie. Datura wręcz szaleje i aż ugina sie od kwiatów
Floksy już niestety kończą kwitnienie i więszość przekwitłych pędów musiałam dziś wyciąć
Kwitnienie kończy także języczka pomarańczowa, liliowiec, a wiciokrzew ma śliczne, czerwone i błyszczące owoce.
Na 99% wiciokrzew zostanie przesadzony. Rośnie bowiem zaraz obok bramki wejściowej, a zatem w miejscu reprezentacyjnym. O tej porze roku nie jest zbyt atracyjny, dlatego w jego miejsce zostanie posadzona któraś z zamówionych róż np. Ghislaine de Feligonde.
Nadal kwitną rozchodnik, rudbekie, lobelia i marcinki
Clematis Jan Paweł II ma pełno pąków
Trójsklepka ma ładne, zielone liście, ale ani myśli kwitnąć
Delikatne, białe kwiaty tiarelli są niezwykle trwałe
Kwitnie także jedna z żurawek
A złocienie nic sobie nie robią z zimna
Zawilce japońskie nadal cieszą się powodzeniem u zapylaczy
To, że zimowity mają się dobrze w ogóle nie jest dziwne. Wykiełkowały kolejne...
No i nieco owocowo.
Rajskie jabłuszka i mini jabłuszka z jabłoni ozdobnej przeznaczyłam dla ptaków na zimę. I tak nie byłibyśmy w stanie się nimi najeść
cdn
Aguniu! To dopiero pierwsza część. Będzie jeszcze różanie... Kuruj się, bo podobno jeszcze ma być ładnie
Grażyno! U nas było jeszcze zimniej. Ale podobno ma być cieplej i mam nadzieję, że w tym roku zobaczę moje pierwsze pomponiki
