Odświeżam watek

dlatego, ze mam w posiadaniu
Romneya coulteri, tzn siewkę. Zdjęcie z czasem wkleję, bo jak na razie czekałem aż podrośnie. Z pewnością to Romneya. A moje pytanie jest odnośnie tego, czy ktoś z Was widział roślinę uprawianą w Polsce lub może ktoś jest szczęśliwym posiadaczem ?. Roślina jest rzadka u nas, ale może w jakimś ogrodzie botanicznym widzieliście ją ? Wiem, ze pochodzi z Południowej Kalifornii. Znalazłem tez informacje o uprawie w Niemczech, Anglii. Jak jest z jej mrozoodpornością?. Jedni piszą wytrzymała do -5 inni nawet do -18. Podane sa strefy 7-10 (czyli -17 i wzwyż). Oczywiście zalecane jest przykrywanie kłączy na zimę. Roślina ta rozrasta się (nawet jest ekspansywna). Wymaga stanowiska słonecznego i podłoża przepuszczalnego.Tyle wiem o uprawie, a w praktyce..........nic, a nic. Moje plany są takie :
Na początku przez zimę przechowam ja w chłodnym pomieszczeniu.
Potem wysadzę do donicy (chyba ażurowej), postaram się porobić sadzonki korzeniowe ( przeczytałem też, ze roślina nie lubi przesadzania, a sadzonki cieżko ukorzenić

)
Rośline mateczną nadal będę uprawiał w pojemniku, a ukorzenione sadzonki ( jak się uda) testował w gruncie na mrozoodporność. Zdaje sobie sprawę, że zimy są rożne, ale będę na pewno przykrywał maxymalnie jak się da. Ktoś z Was może twierdzić, ze to paranoja, ale ja słyszałem, ze karpy Bletilli ( storczyka) przezimowały ubiegłoroczną zimę................w centrum w Polski.
W każdym razie piszcie jak byście postąpili z Romneya. Im więcej pomysłów tym lepiej.

Roślina naprawdę piękna.
