Iza, no łatwo nie jest Miałam okazję się niedawno o tym przekonać U mnie w pracy pani dyrektor zarządziła że nie może być żadnych kwiatów poza tymi w gabinetach lekarskich i na terapii zajęciowej, no i zrobił się problem bo kwiatów na oddziale sporo i każdy musiał po jednym do domu zabrać. Mnie przypadła duża odnóżka difenbachii ( to był wielki krzak i nikt całego by nie dał rady wziąć, więc został podzielony )tej z wielkimi liśćmi na którą chorowałam od dawna. W związku z tym musiałam podjąć trudną decyzję z którym kwiatkiem się rozstanę i padło na juke która ma u mnie w pokoju zbyt mało światła i troszkę się męczy, a kolega z forum akwarystycznego ją bardzo chętnie przygarnie. Było trudno ale dałam radę
Teresko piękne zielone roślinki w ogrodzie, widać i u was się ochłodziło. Skrętnik Silvia pieknie kwitnie , z czy wypuszcza też nowe listki? Za Multiflorę trzymam kciuki abyś doczekała jej kwitnienia,bo to prawie świeto w rodzinie
Tereniu czyżbyś zakładała klub Anty...Plants To ja też proszę o ujęcie
Pierwszy krok mam już za sobą...jestem roślinomaniaczką ale gorzej u mnie ze silną wolą
Tym bardziej, że widzę jeszcze pojedyncze miejsca na parapecie
ja podziwiam Tesię! Naprawdę! To jest wyczyn pohamować się i nie kupić 12985 sztuki kwiatka, bo go sobie upatrzyliśmy, a i tak nie będzie widoczny, i uhonorowany w gąszczu tych, które już mamy. Mam nadzieję, że sam kiedys dojdę do takiej dojrzałości ogrodniczej!
Nabijaj się , nabijaj, ciekawe co byś powiedział jakbyś tak ja ja miał tylko dwa parapety do dyspozycji, jeden 130cm drugi 180cm
Dzień jest dość przyjemny, w ogrodzie dużo kolorów, to trzeba je pokazać