MARZENKO
Z krwawnika nasiona mogę zebrać,choć nie wiem,czy nie wyrosną żółte.
Ty jako neofitka ogrodowa /nie ubliżam Ci na pewno/ chcesz wszystko wysiewać,to chwalebne ale wcześnie czy póżniej
zginiesz w tym,bo przecież praca,dom,dziecko - że o mężu nie wspomnę.
Przed laty,jak mi się jeszcze chciało,wysiałem nasiona żółtej korony cesarskiej.Po 11 /

/ latach zakwitły pierwsze kwiaty,niestety
z wadą genetyczną,jakieś niewydarzone.To bardzo ostudziło mój zapał.
Ogrodnicy rozmnażają nowości chyba najczęściej
in vitro i sprzedają mini sadzoneczki innym ogrodnikom.
Do miłego,
Sławek