Krysiu u nas jest duża konkurencja, na nie za dużą wieś są 4 centra ogrodnicze, więc muszą ceny mieć konkurencyjne. Może asortyment nie jest tak wyszukany, bogaty, ale to co chcę dostaję, a jak nie ma starają się sprowadzić.
Krysiu będę starała się ukorzenić, czy się uda nie wiem, więc dobra obcja będzie też taka jak ja wyślę Ci gałązki. Jak mi się uda ukorzenić to dostaniesz ukorzenioną

Ja mam wzloty i upadki w ukorzenianiu, raz idzie lepiej, a nieraz żaden badyl nie wykaże ze mną chęci współpracy
Proszę zrób zdjęcie pomidorkowi, chcę zobaczyć jego kształt, megagronki kilka lat temu u mnie były małe lekko wydłużone, teraz mam na bank koraliki. Wczoraj zebrałam całą miskę średniej wielkości, dałam je sąsiadce.
Po upałach- dziś odpoczynek, od rana z przerwami deszczyk pięknie podlewa. Wczoraj tak intensywnie starałam się cucić zwiędnięte roślinki, że wypompowałam całą wodę ze studni. Po dzisiejszym porannym podlewaniu ( gdybym wiedziała, że mi z nieba nakapie

nie nosiłabym ciężkich wiader) podchodząc z wiadrami bałam się, że odejdę z niczym, na szczęście przez noc wody napłynęło i napompowałam 5 wiader i 3 konewki.
Powoli zaczynają kwitnąć typowo jesienne kwiaty, mam już pierwsze pąki na chryzantemce o miodowych barwach ( jedyna, która przetrwała u mnie zimę), wrzosy też pączkują
mój pierwszy tego sezonu asterek
