Witajcie
Ganiam dzisiaj jak kot z pęcherzem ale nazbierało się trochę spraw, które trzeba załatwić "w mieście"

Zmieniamy dostawcę TV (a to już przedsięwzięcie). Zależało mi na przyzwoitym multiroomie, no i w strawnej cenie. Do tej pory używaliśmy splitera ale po solidnej burzy chyba go coś trafiło.
Wykupiliśmy też dzisiaj wycieczkę do Izraela (Ziemia Święta + inne atrakcje) z tygodniowym wypoczynkiem w Egipcie.
Czy ktoś jest chętny na 15-dniowy wypoczynek we wsi mazowieckiej? Lub szukam chętnego na przygarnięcia psa (szt. 1) i kotów (szt. 4?) Decyduje kolejność zgłoszeń.
Nie załatwiliśmy zwiększenia prędkości internetu, bo coś tam...
Aniu odsyłam do wątku o kannach, tam jest wszystko i baaaardzo doświadczeni miłośnicy kann
Moniko - dzięki za profesjonalne rady. Róże były pryskane profilaktycznie p-ko grzybom, itp. ale chyba tylko raz. Całe szczęście, że czarna plamistość pojawiła się na oddalonej rabacie z wielkokwiatowymi. Róże były sadzone w listopadzie, otrzymałam je jako gratis, za nieudaną realizację zamówienia. Nie zmienia to faktu, że każda róża jest dla mnie cenna.
Większość zamawianych przeze mnie róż ma ADR. Jak na razie poza tą rabatą z wielkokwiatowymi, na innych nie widzę nic podejrzanego.
Nie miałam pojęcia, że trzeba obrywać liście róż przed zimą, mówiła mi o tym Alutka, ale już po fakcie. Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
A co do kapliczki, jak usłyszałam, to autentycznie opadła mi szczęka...
Gosiu ja mam tak pstrokato w ogrodzie, że Twoje pstrokato mojemu do kolan nie sięga

Coś mi się wydaje, że jedna datura zawiązuje pąki kwiatowe. Takie długie, zielone i zwisa...
Dorotko - wiem, że kanny zawróciły Ci w głowie, widać to w wątku kannowym. Jeżeli masz miejsce w ogrodzie, to naprawdę warto, większość z nich jest ozdobna również z liści i pięknie się prezentują przez cały sezon.
Ewuś starałam się jak mogłam. Nie było Ciebie w tym czasie w wątku klubowym. Swoją nadgorliwość przepłaciłam kontuzją, która mnie tłumaczy jak głupstwa zaczynam pisać.
Obiecałam wczoraj trochę fotek mieczyków. Już się trochę zdezaktualizowały, ale wstawiam.
Pytanie do znawców: Dlaczego moje mieczyki odwracają kwiaty od słońca i zwracają się w stronę, gdzie jest mniejsze nasłonecznienie?
I na koniec zagadka. Co to jest na fotce poniżej?
