sylvi pisze:też lubię pospać

i dlatego staram się kłaść po 22, choć nie zawsze mi się udaje, na FO o tej godzinie nie jestem w stanie myśleć
Pięknie pokazałaś i opisałaś żurawiny, u mnie nie rosną

a mak zabójczy, i pysznogłówki ... moje nie zakwitły (???)
Cieszę się,że mogłam kogoś uświadomić,jak wyglądają i rosną żurawiny
Ja mam pysznogłówki pierwszy rok.Mam nadzieję,że nie wymarzają.Nawet fajne są.
Karolina,kleszcze są.Ale co poradzisz.Jak pamiętam,to się psikam,zanim pójdę.Ale teraz tak gorąco,że nawet kleszcze niemrawe
Żmii nie widziałam.Rzadko raczej się zdarzają u nas.
Widziałam z 10 lat temu,ale to nie przy okazji zbierania runa leśnego.Tylko nad jeziorem.Wygrzewała się na skarpie na słoneczku.Chyba jeszcze wtedy nie miałam komórki

.No i zdjęcia nie mam.Długa była,zwinięta w krążek i miała jakiś wzór.Ale mój-wtedy jeszcze narzeczony

,nie dał mi obejrzeć dokładnie
Owady chyba nas lubią

.Smarowałam dziś wszystkie okna i inne miejsca ,trutką i nic nie daje.Moze jeszcze nie działa?
Jeszcze się nie dorobiłam siatek na nowych oknach

.Ale przy dzieciach,co sto razy dziennie na podwórko i z powrotem biegają-to muchy przez drzwi walą jak do ula
Dorota u nas nie tylko okolica się zaopatruje w żurawiny

.
No i zawsze sprzedać można

.Trwały owoc,to poleży.Szybko się zbiera i przyjemnie,mimo trzęsawisk.Ja bardzo lubię zbierać żurawiny.A jeszcze bardziej,jak sobie parę złotych zarobię
