No szlag mnie trafi, tyle się napisałam, już kończyłam i zgasło
Za drugim razem już nie będzie tak mądrze....
Jule, wcale się nie nabijałam ale byłam pod wrażeniem. Jedno to grzebać w ziemi a inne wiedzieć dlaczego i skąd to się wszystko wzięło. Mam nadzieję że nie zjesz wszystkich info i dla innych coś też zostanie
teraz dopiero to był żarcik, ale pewnie kiepski
Agunia, Iceberg podoba mi się bardzo właśnie dla jego nieskazitelnej bieli. Może kiedyś się skuszę i posadzę do donicy
Magdo, dziękuję

znam problem "niedoczasu" niestety bardzo dobrze. Ale dziś wraca M to może się podzielimy trochę obowiązkami i będzie łatwiej. U mnie dzwonki brzoskwiniolistne białe są na słońcu ale karpackie w półcieniu i rosną świetnie. Dokupiłam jeszcze trochę i będę jutro sadzić. A rabata to nie ten weekend. Jeszcze wszystkiego nie kupiłam a chce ją pokazać tak na tip top a nie wszystko rozgrzebane i nie dokończone. Odzyskam aparat to pokażę trochę innych zdjęć choć burza dużo uszkodziła a raczej ulewny deszcz. Nawet perukowce się pokładły z ciężkimi od wody peruczkami.
Ateno,

dziękuję serdecznie. Podoba mi się Twoje podejście ale wstyd się przyznać że są takie dni że się nie chce absolutnie nic

Podziwiam osoby pełne energii, ja raczej do nich nie należę
Tajeczko, jaka cudna

Dziękuję, dziękuję
Kasiu, to bardzo miło że w natłoku wrażeń zaglądasz. Wspaniały urlop

. Teraz z nowymi siłkami wydasz pewnie wojną chwaściorom

Pięknie zakwitły u Ciebie róże i miło że poczekały na swoją ogrodniczkę. U Ciebie też były wczoraj ulewy? mam nadzieję że nic nie zniszczyły. A z tą Iceberg to faktycznie fajna historia
